sobota, 7 marca 2020

Miłość

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba i zbliżenie

,,Więc wielu Shumbra mówiło nam wcześniej, „chciałbym być zdolnym do odczuwania” I dobrze, wybraliście to, dostaliście to. A następnie, kiedy uczucia zaczęły się budzić, zamąciło wam to w głowach. One zaprzeczały umysłowi. Igrały ze wszystkimi strukturami, które przeznaczyliście sobie do kontrolowania siebie. Czucie - prawdziwe czucie, uczuciowa percepcja – nie lubi kontroli. Kontrola zabija odczuwanie.
Uczucia zaczęły się budzić i zaczęliście walkę z nimi. Oczekiwaliście jakichś znaków paranormalnej percepcji pozazmysłowej, w bardzo ludzkim znaczeniu tego słowa, ale to co dostaliście – to uczucia, prawdziwe, rzeczywiste, głębokie uczucia – i nie polubiliście tego za bardzo. Próbowaliście odrzucić głębokość uczuć. Próbowaliście łagodzić je. To nie pomagało.
Próbowaliście walczyć z nimi w swoich umysłach, ale one podążały za wami cały czas. Próbowaliście uciec przed nimi, ale wiedzieliście że one są tam zawsze, za drzwiami świadomości małego człowieczka. One tam są.
Poczuliście prawdziwe uczucia, prawdziwą świadomość ... niektórzy z was próbowali nawet zamienić je w potwora, demona, albo próbowali obarczyć odpowiedzialnością za nie innych czy świat. To się tak nie dzieje. To są wasze uczucia. Możecie to odczuć jakby ogromna fala energii albo świadomości zalała was, przewróciła i opanowała was. Ale wiecie, Shaumbra, że właśnie się na to otworzyliście i pozwalacie sobie czuć naprawdę, śmiało i odważnie. To triumfujące odkrycie jest właśnie tym, co czujecie. To początkowo jest przytłaczające. To powodujecie runięcie wszystkich starych systemów. To wymaga utraty kontroli, ale kiedy w tym wirze energii czujesz, że straciłeś kontrolę, wtedy odkrywasz, że naprawdę wróciłeś do czucia”.
- Tobiasz


 Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie stoją i niebo



,,(...) Miłość została doświadczona, stworzona i odkryta przez ludzi właśnie tutaj, na tej planecie. Nie była darem od Boga. Nie była czymś, czego nauczyły was zaawansowane cywilizacje. To wytworzyło się właśnie tutaj z bardzo prostego powodu. Miłość jest sposobem na rozpoznanie Boga w innych, ostatecznie prowadzącym do rozpoznania Go w samym sobie. Był to sposób na przypomnienie sobie swojego pochodzenia poprzez piękno innej istoty. Był to sposób na przypomnienie sobie kim macie się stać”.
- Adamus Saint Germain ,,Sekrety Miłości”




czwartek, 5 marca 2020

Następny.

Obraz może zawierać: 1 osoba, zbliżenie




ADAMUS: Następny. Co czujecie i czego doświadczacie? Mówię o tym wszystkim, z czym się stykacie na drodze do Urzeczywistnienia, jesteśmy tu nareszcie i co w związku z tym czujecie?

FRIEDA: Dziękuję. (…)

ADAMUS: Taak.

LINDA: Taak, słyszałam to!

FRIEDA: Tak! (…)

ADAMUS: Wiesz dlaczego dostał ci się mikrofon, prawda?

FRIEDA: Taak, wiem!

LINDA: Widziałem, że drapałaś sobie rękę! (…)

ADAMUS: To było jakbyś mówiła: „Nie dawaj mi mikrofonu. Nie dawaj mi mikrofonu”.

FRIEDA: Tak, wiem! Wiem! (…) Hm, zapytaj jeszcze raz.

ADAMUS: Czego doświadczyłaś w ciągu ostatnich kilku tygodni? Co czułaś? Wiesz, nie chodzi o coś konkretnego, ale coś w rodzaju...nie chodzi nawet o jakieś emocjonalne doznania, ale jak toczyło się twoje życie?

FRIEDA: Raz wzloty, raz upadki. ADAMUS: Taak.

FRIEDA: A wzloty jeszcze nigdy nie były tak wysokie i sięgające Urzeczywistnienia, jeśli można tak powiedzieć, i rzeczywiście dające odczuć czym ono jest.

ADAMUS: Taak. Wierzysz w nie?

FRIEDA: To nie kwestia wiary.

ADAMUS: Ale czy wierzysz...to znaczy, czy wierzysz, że to wszystko się wydarzy?

FRIEDA: Szczerze mówiąc, nie przez cały czas.

ADAMUS: Nie przez cały czas. Taak.

FRIEDA: Nie.

ADAMUS: Jak myślisz, przez jaki procent czasu wierzysz?

FRIEDA: To rośnie i myślę, że wynosi 20 procent czasu.

ADAMUS: To czas, kiedy wierzysz?

FRIEDA: Taak.

ADAMUS: Taak, och.

FRIEDA: Taak.

ADAMUS: Czyli ktoś mógłby zapytać: „Rany, to oznacza, że przez 80 procent czasu w to nie wierzysz?”

FRIEDA: Tak, to dużo. (…)

ADAMUS: To dużo! (...) Ale chcę, żeby każdy człowiek, który będzie tego słuchał w nadchodzących latach, chcę, żeby każdy człowiek to usłyszał, bo oto jesteś tutaj naprawdę w przededniu swojego Urzeczywistnienia.

FRIEDA: Taak.

ADAMUS: I mówisz oto, że masz dużo wzlotów i upadków, ale tylko 20 procent ciebie w to wierzy, a ja nawet nie stawiałbym, że to jest 20 procent. Dałbym może dziesięć. I oglądają... gdzie jest ta cholerna kamera? Zróbcie ujęcie tą kamerą, albo tą – oni oglądają, ci, którzy podążają za tobą i myślą sobie teraz: „To by mi nie wystarczyło. Dziesięć procent? Ja stawiam moje życie – potrząsam oto kostkami i rzucam je – a dowiaduję się, że Urzeczywistnienie nastąpi tylko z 10-procentową pewnością?” Właściwie to całkiem nieźle. Mam na myśli, że to źle brzmi, ale w rzeczywistości to całkiem nieźle, ponieważ oni w tym momencie rozważają to na poziomie mentalnym.

FRIEDA: Taak.

ADAMUS: Pokażę ci później, dlaczego tak naprawdę 10 procent właściwie nie ma znaczenia. Dopóki jest tylko jeden lub pół procenta.

FRIEDA: To drzwi, choćby tylko minimalnie uchylone... taak, to nieuniknione. Tak to się odczuwa.

ADAMUS: Właśnie.

FRIEDA: Tak.

ADAMUS: Nawet jeśli z tym walczyłaś w tej chwili, nawet jeśli powiedziałaś: „To wszystko stek bzdur. Adamus karmi nas bzdetami. W Klubie Wzniesionych Mistrzów nie ma dnia otwartego. Już wiem. To prima aprilis”. (…) Nawet wtedy to się stanie. A więc, taak. Ale fascynujące jest to, że – ty mówisz 20 procent, ja mówię 10 procent, jakoś jednak w to wierzysz – niesamowite jest to, że to się stanie.

FRIEDA: Tak. Zamek nie blokuje. To jedyna rzecz, jaką mogę – drzwi są uchylone – to... taak. Mogą się otworzyć. O to chodzi.

ADAMUS: Albo nie ma drzwi.

FRIEDA: Nie, och, OK.

ADAMUS: Widzisz, perspektywa jest... (…) Wszystko zależy od perspektywy.

FRIEDA: Może moja ludzka część lubi dramatyczne wejścia.

ADAMUS: Taak, możesz mieć dramatyczne wejście, jasne.(…) Ale jedną z wielkich możliwości, jakie daje Urzeczywistnienie jest to, że nagle jesteś w stanie zmienić perspektywę. Nie mentalnie, ale po prostu energetycznie.

FRIEDA: Tak.

ADAMUS: Gdy tylko czegoś zapragniesz, wystarczy że zmienisz perspektywę w odniesieniu do tego, czego pragniesz, a wówczas wbrew zbiorowej świadomości i grawitacji oraz starym nawykom i wzorcom pojawia się perspektywa szeroka, a nie ograniczona. Tak więc, owszem, możesz powiedzieć, że chcesz przejść przez drzwi, ale wtedy okaże się, że nie ma żadnych drzwi, jest natomiast wielki stalowy płot z drutu kolczastego. Ale to nie ma znaczenia, ponieważ twoje ciało może przez to przejść, zawsze jest „I”. Tak naprawdę jedną z pięknych cech Urzeczywistnienia jest możność zmiany perspektywy. Nie patrzysz już w sposób zawężony, skupiony na czymś jednym, mówiąc: „Och, muszę przedostać się przez te drzwi”. Mówisz raczej: „Pieprzyć drzwi. Obejdę je dookoła”. To tylko drzwi. Nie mają ścian po bokach. Ale drzwi są świetną metaforą.

FRIEDA: Tak.

ADAMUS: Taak

FRIEDA: Taak.

ADAMUS: Tak. Ale też drzwi się otwierają i proszę bardzo.

FRIEDA: Rozumiem, co masz na myśli, to tylko wyobrażenie.

ADAMUS: To tylko wyobrażenie.

FRIEDA: Taak.

ADAMUS: Taak.

FRIEDA: Tak.

ADAMUS: To rodzaj zabawy, ale to tylko wyobrażenie.

FRIEDA: Taak.

ADAMUS: Dobrze. A więc wzloty i upadki, dwadzieścia procent, być może?

FRIEDA: Tak, a może coś, co przychodzi na myśl, to... to, co przychodzi – nawet nie do końca to się ujawnia – ale zaczynam rozumieć, no cóż, z braku lepszych słów, koncepcję uświadomienia sobie tego, że już się jest urzeczywistnionym. Że to Urzeczywistnienie było obecne od zawsze.

ADAMUS: Dokładnie.

FRIEDA: I po prostu jest... i nie potrafię sobie nawet wyobrazić, że...

ADAMUS: Jeśli zawsze było, jak to możliwe, że go nie zauważyłaś? Nie tylko ty, ale mówiąc... jeśli zawsze było obecne, jak...

FRIEDA: Mam przebłyski.

ADAMUS: Jasne, ale dlaczego nie wspaniałą całość? Dlaczego przebłyski? Dlaczego jakieś drobne przekąski w biegu zamiast jednego całego posiłku?

FRIEDA: Tak, po co takie ograniczenia?

ADAMUS: Taak, taak.

FRIEDA: Czy to pytanie?

ADAMUS: Acha. Taak.(…) Taak. Nie widzisz dużego znaku zapytania na końcu zdania? (…)

FRIEDA: Tak. Jedyną przeszkodą, jaka przychodzi mi na myśl, o której wiem i którą czuję, i która wyjaśnia również wzloty i upadki, chyba, albo nie „chyba”, wiem to – przeszkodą, która stoi mi na drodze, jestem ja sama.

ADAMUS: Taak.

FRIEDA: To...

ADAMUS: Tak i nie. To znaczy tak, ale dlaczego miałabyś stać sobie na drodze?

FRIEDA: O, mój Boże! To znaczy, jeśli...

ADAMUS: Dziękuję.

FRIEDA:... drzwi się otwierają... (…) Jest ważny powód. Przede wszystkim jest powód i pomyślałam o nim, kiedy zacząłeś rozmowę... Trochę się pogubiłam. (…).

ADAMUS: W porządku. W porządku.

FRIEDA: (…) Nie potrafię znaleźć słów! Mam w głowie pustkę.

ADAMUS: Linda zbiera mózgi i umysły.

FRIEDA: Oddaj mi go!

ADAMUS: Możesz go odzyskać pod koniec spotkania.(nadal chichocze) Po Kihaku w zeszłym tygodniu wszędzie po pomieszczeniu poniewierały się mózgi. (...) I pomyślcie tylko, że ekipa sprzątająca, która przychodzi do Domu Kihaku, żeby posprzątać po zajęciach, znajduje mózgi: „Co mamy z nimi zrobić?”, pytają. Taak. (…) Na czym skończyłaś?

FRIEDA: Na tym, że się pogubiłam (…) i na przebłyskach, i o czym to jeszcze rozmawialiśmy?

ADAMUS: Pytanie brzmiało: dlaczego miałabyś odbierać przebłyski, a nie całość? Wiesz, że już jest. Wiesz, że wiesz, że jest. Dlaczego nie cała enchilada?

FRIEDA: Myślę, że celowo stawałam sobie na drodze, nie żebym siebie gnębiła, czy sobie odmawiała albo ograniczała siebie, energetycznie to jest bardzo...

ADAMUS: Czy ktoś ci kiedyś powiedział, że za dużo myślisz?

FRIEDA: Taak. Och...

ADAMUS: Taak, taak.

FRIEDA: ...głównie ja.

ADAMUS: Taak, OK. (…) Po prostu weź głęboki oddech. To naprawdę proste. Istnieje tendencja do nadmiernego myślenia. A tymczasem to naprawdę proste. Ty się zastanawiasz: „Dlaczego tylko przebłyski?” i „Co robiłam źle? Sama sobie stanęłam na drodze”. Nie. Chodzi o to, że jeszcze nie skończyłaś z doświadczeniem. To wszystko. Kropka.

FRIEDA: Taak i dostosowuję się.

ADAMUS: Taak, ale ja chcę powiedzieć, że to nie jest złe. Człowiek po prostu nie skończył jeszcze ze swoim doświadczeniem.

FRIEDA: Tak.

ADAMUS: Tak więc podajecie sobie małe kęsy, objaśniając: „OK, wiesz, zbliża się oświecenie, damy ci jego posmak”, człowiek jednak powiada: „OK, muszę tam dotrzeć, ale chcę jeszcze trochę podoświadczać”. I to wszystko. Nie zrobiłaś nic złego. Możesz powiedzieć, taak, że stanęłaś sobie na drodze, ale powodem tego jest przekonanie, że potrzebujesz jeszcze trochę doświadczeń zanim ruszysz alej. To wszystko. Chcesz trochę więcej doświadczyć?

FRIEDA: Trochę ,taak.

ADAMUS: Ile jeszcze?

FRIEDA: Czy mamy to określić procentowo?

ADAMUS: Tak! Tak! (…) Uwielbiam procenty. Ile, no wiesz, na skali... wyznaczmy skalę. Na skali od jednego do dziesięciu – dziesięć to dużo doświadczania, a jeden prawie wcale – ile jeszcze chcesz doświadczeń?

FRIEDA: Jestem na dwójce. (…).

ADAMUS: Czy powiedziałaś „siedem”?

FRIEDA: Nie, dwa. (…)

ADAMUS: Jesteś na dwójce. Co to znaczy? Chcesz podoświadczać jeszcze przez kolejny miesiąc?

(Frieda milczy)

I wiesz, że to moja ulubiona część pracy z Shaumbrą. (…) Ile jeszcze chcesz doświadczenia?

FRIEDA: Ono trochę uzależnia i jest... (milknie)

ADAMUS: Zaczekaj chwilę. Chcę, żeby wszyscy nowi ludzie, którzy oglądają nas w tym roku od tego momentu, żeby wszyscy tego posłuchali. Fascynujące. Okazuje się, że doświadczenie uzależnia. I tak jest!

FRIEDA: Taak.

ADAMUS: Taak, rzecz w tym, że to mówi Mistrz, ale nie do końca pozwala sobie przyjąć do wiadomości, że jest Mistrzem, choć jest, i stwierdza: „Och, jestem uzależniona od doświadczenia”. No więc kiedy zamierzasz z tym skończyć, skończyć z tym starym ludzkim doświadczeniem i ruszyć dalej?

FRIEDA: Myślę, że to kwestia podjęcia decyzji.

ADAMUS: OK. (…) To mi się podoba. Jesteś gotowa?

FRIEDA: O, mój Boże. Trzęsę się cała, jakbym...(…).

ADAMUS: Czy chcesz podjąć decyzję, czy chcesz poczekać?

FRIEDA: Czyja stworzyłam całą tę sytuację? (…) To naprawdę świetne! (…)

ADAMUS: I rozumiesz, że usiadłaś tak, że za plecami masz ścianę. LINDA: Dosłownie.

FRIEDA: (…) Tak!

ADAMUS: Taak.

LINDA: Dosłownie.

ADAMUS: Nie masz drogi ucieczki. Nie ma tu drzwi.

FRIEDA: (...) Nie, nawet nie mogę ... wszystkie krzesła są połączone ze sobą!

ADAMUS: Taak. I zablokowali je. Spróbujesz się tam udać, Larry się tobą zajmie i... (…) Taak. Czy to nie jest świetna pułapka? Czy chcesz teraz podjąć decyzję, czy chcesz poczekać?

FRIEDA: Ech, wszyscy na mnie patrzycie. Mam ochotę powiedzieć: „Odwróćcie się!” (…)

ADAMUS: Nie, zamkniemy oczy.

LINDA: Taaak!

ADAMUS: W porządku, wszyscy zamykają oczy.

ADAMUS: Kontynuujcie nagrywanie. Wszyscy zamykają... (…) Nie, możesz zaczekać, jeśli chcesz. Nie ma sprawy.

FRIEDA: Chcę zaczekać.

ADAMUS: Och, do cholery! (...) Wiem, że chcesz. Wiem, że chcesz. Dlatego że podjęcie tej decyzji w tej chwili może coś zmienić w twoim życiu. Ale wiesz, tak bywa i wszystkich tutaj to może dotyczyć. „Och, poczekam. Jutro. Może jutro moja głowa będzie jaśniejsza”. Nie. Wcale nie. „Może jutro bardziej mnie oświeci”. Nie. Dlaczego po prostu nie podjąć tej decyzji... ponieważ wiesz, co zrobisz jutro, zapomnisz nawet, że odbyliśmy tę rozmowę.

FRIEDA: Nie, nie zapomnę. (…)

ADAMUS: Mogę to umożliwić. Niczego nie będziesz pamiętać. (…)

FRIEDA: Nie mieszaj mi w głowie!

ADAMUS: Niczego nie będziesz pamiętać! (…) Dlaczego więc nie chcesz tego zrobić od razu? Ci, którzy oglądają to od dłuższego czasu wołają: „Zrób to! Zrób to! Zrób to dzisiaj! Podejmij decyzję! Zrób to!"

FRIEDA: Ależ nawet w sobie czuję wołanie: „Zrób to, zrób to!”

ADAMUS: Ci, którzy są tu na sali, myślą teraz: „Cholera! Cieszę się, że to nie ja”. (…)

FRIEDA: Taak.

ADAMUS: Przede wszystkim, jaka jest decyzja? Co ty na to?

FRIEDA: Mam pustkę w głowie. To na pewno.

ADAMUS: Tak. Ustalmy kwestię decyzji. Możesz teraz podjąć decyzję, żeby nadal doświadczać i trochę poczekać na Urzeczywistnienie, ponieważ chcesz zdobyć trochę więcej doświadczenia lub możesz powiedzieć: „Skończyłam z doświadczaniem. Jestem gotowana Urzeczywistnienie, gotowa iść dalej”. (…) To nie jest trudna decyzja, jak mi się wydaje.

FRIEDA: Tak, wiem. To i proste, i złożone równocześnie.

ADAMUS: Gdybyś miała podjąć decyzję, czego prawdopodobnie nie zrobisz, jaka byto była decyzja? Gdybyś miała ją podjąć.

FRIEDA: Cóż, najgłupsze jest to, że tak naprawdę nie jest to kwestia decyzji.

ADAMUS: To jest wybór.

LINDA: Czas ucieka.

FRIEDA: Wiem! (…)

LINDA: Czas!

ADAMUS: Czy to się nazywa „Show Lindy” czy „Show Adamusa”? (…)

LINDA: To zależy! (…)

ADAMUS: Idź usiądź tam. My tu sobie jeszcze porozmawiamy. Otóż dotyczy to wszystkich, nie tylko tych, którzy są tutaj lub oglądają nas online, ale także tych, którzy będą tego słuchać w przyszłości, ponieważ – tak naprawdę doskonale się do tego nadajesz – ponieważ moim celem w tym wszystkim jest dowiedzieć się, przez co przechodziliście ostatnio? Wiecie, ja tutaj mówię o roku 2020, który ma być rokiem Urzeczywistnienia, a jednak ciągle mamy do czynienia z ociąganiem się. Z jakiegoś rodzaju dystrakcją. Robisz tak – (pstryk!) – i już to masz, albo też możesz poczekać. I tak samo czują inni, zaglądając teraz w głąb siebie. I tak naprawdę to wcale nie na ciebie patrzą, ale zaglądają do swojego wnętrza: „Co się dzieje ze mną? Dlaczego czekam?” I wymyślacie takie wyjaśnienie: „Och, sama sobie stoję na drodze”. Nie. W wielu przypadkach, tak jak w twoim, chodzi tylko o trochę więcej doświadczeń. O zebranie trochę więcej doświadczeń na planecie, co jest w porządku. Ale czy chcesz to kontynuować i jak długo? A może chcesz dokonać wyboru, podjąć decyzję, czy zrobić coś, co to zmieni? (…) Czego takiego nie doświadczyłaś, że chcesz tego doświadczyć na planecie?

FRIEDA: Związku.

ADAMUS: Związku?

FRIEDA: W którym jestem obecnie.

ADAMUS: W którym jesteś obecnie.

FRIEDA: Taak.

ADAMUS: Jesteś w związku.

FRIEDA: Tak.

ADAMUS: A czy sądzisz, że jeśli dokonasz tego wyboru na rzecz natychmiastowego Urzeczywistnienia, to związek się rozpadnie?

FRIEDA: Tak. Przynajmniej jest taka obawa.

ADAMUS: Że rozpadłby się?

FRIEDA: Taak.

ADAMUS: Dlaczego? Jak długo jesteś w tym związku? Trzy dni?

FRIEDA: Nie, cztery lata.

ADAMUS: Cztery lata i miałby się rozpaść. Czy kochasz tę osobę?

FRIEDA: Taak.

ADAMUS: Taak. I myślisz, że Urzeczywistnienie będzie miało negatywny wpływ na związek?(

(krótka pauza)

Czy ta osoba uważa, że należysz do sekty?

FRIEDA: Taak! (…)

ADAMUS: To może być problem. (…) Czy ten ktoś nas teraz ogląda?

FRIEDA: Prawdopodobnie nie.

ADAMUS: Prawdopodobnie nie. Tak. To interesujące. Tak więc w zasadzie mówisz, że kiedy związek się skończy, wtedy zajmiesz się swoim Urzeczywistnieniem, zamiast...

FRIEDA: Taak, w tej chwili mam wrażenie, że w grę wchodzi albo jedno, albo drugie.

ADAMUS: O, naprawdę?

FRIEDA: Rozstajne drogi.

ADAMUS: Naprawdę?

FRIEDA: Taak.

ADAMUS: To fascynujące. I wiesz, zabawne, że to może się odnosić do wszystkich, którzy tu są, wszystkich, którzy słuchają nas teraz. Może niekoniecznie chodzić o związek, to mogą być ich dzieci, albo może po prostu chcą zrobić coś takiego, no wiesz, jak wyjść z przytupem ze swojego starego ludzkiego życia, ale ciągle są te lepkie sprawy, które tak naprawdę was nie powstrzymają, nikogo z was, ponieważ jest coś – porozmawiamy o tym za chwilę – jest coś, co rzeczywiście stanie na przeszkodzie. To was naprawdę przestraszy. A co, jeśli w rezultacie związek polepszyłby się? Co, jeśli osiągnęłabyś Urzeczywistnienie i nawet byś tej osobie o tym nie powiedziała, żadnego obwieszczania: „O rany, wiesz, dokonałam tego”. Po prostu zachowałabyś to dla siebie.

FRIEDA: Mhm.

ADAMUS: Ale nagle stajesz się szczęśliwsza. Jesteś bardziej promienna. Jesteś bardziej świadoma. Bardziej kochająca. Lepiej gotujesz. (…) Jak sobie radzisz z gotowaniem?

FRIEDA: Och, dobrze.

ADAMUS: Dobrze. No to byłoby jeszcze lepiej.

FRIEDA: Zawsze coś można ulepszyć.

ADAMUS: I stajesz się lepsza w, no wiesz, cza-cza i... (…) No wiesz, jak z tymi rzeczami jest teraz?

FRIEDA: Cza-cza!

ADAMUS: Cza-cza! Taak, OK. (…). Ale nagle twój partner mówi: „Co z tobą? Co się stało? Pojechałaś do Kolorado i wróciłaś całkiem odmieniona”. Tak więc może to nie byłaby strata.

FRIEDA: Byłoby miło, gdyby to był zysk.

ADAMUS: Taak.

FRIEDA: Taak. Z pewnością.

ADAMUS: Otóż to, ja jednak nie mogę... w porządku, jestem Wzniesionym Mistrzem, stąd też miewam trudne chwile obcując z ludźmi – ale dlaczego nie miałoby to być zyskiem? Dlaczego nie byłoby to pozytywne? Dlaczego Urzeczywistnienie... chyba że jest to gówniany związek albo stary związek karmiczny, to wtedy je rozwali.

FRIEDA: Może się tak zdarzyć.

ADAMUS: Jeśli jesteś w złym związku, to kiedy urzeczywistniasz Siebie, związek ten rozpada się bardzo szybko, niewiarygodnie szybko – bum! –i już. Jeśli jest to stary związek karmiczny, ulega rozpadowi. Ale nie sądzę, żeby to był akurat przypadek związku, w którym jesteś teraz. Nie sądzę, że jest karmiczny, ani że jest zły. Nie ma w nim przemocy, prawda?

FRIEDA: (milczy) Jesteś złośliwy. (…)

ADAMUS: Jestem wnikliwy (…), co czasem odbiera się jak złośliwość.

FRIEDA: Przypierasz mnie do muru.

ADAMUS: Ale to jest takie piękne.

FRIEDA: Taak, OK. No więc proszę bardzo, kontynuuj.

ADAMUS: Chodzi mi o to, że to bardzo dobrze wpisuje się w całą dzisiejszą dyskusję, ponieważ jesteśmy już gotowi, ale jednak pozostaje to wahanie.

FRIEDA: Taak.

ADAMUS: I generalnie nie jest tak, jak myślisz. Ale oto jesteśmy tu, gdzie jesteśmy, a ty chcesz dłużej przeżywać związek i jest tysiące rzeczy, które mógłbym powiedzieć, a jedną z nich jest pytanie, dlaczego nie miałabyś doświadczyć w swoim Urzeczywistnieniu związku ze sobą? Czy nie po to tu przybyłaś?

FRIEDA: Taak.

ADAMUS: Ale jednak nie chcesz, by ten inny związek się rozpadł, a przecież wcale nie musi. Może się polepszyć.

(krótka pauza)

A więc, czy chcesz dokonać wyboru? Albo też możemy faktycznie poczekać, jeśli wolisz. Nie mam nic przeciwko temu. Jestem bardzo cierpliwym Wzniesionym Mistrzem.

LINDA: Naprawdę? (…)

ADAMUS: Musiałem to powiedzieć. Taak.

FRIEDA: Nie wybiorę teraz.

ADAMUS: OK. Dobrze.

FRIEDA: I czuję, że tak jest w porządku.


ADAMUS: I czujesz, że tak jest w porządku. Kiedy byś chciała to zrobić, o piątej? (…) Żartuję.

FRIEDA: Nie, w porządku!

ADAMUS: Nie musisz dokonywać wyboru.

FRIEDA: Nie, nie. Jest OK. ADAMUS: Jest świetnie. Dziękuję ci. Właściwie to...

FRIEDA: Nie, i jest w porządku.

ADAMUS: Wyświadczyłaś ogromną przysługę mnie i Shaumbrze. Dziękuję ci.

LINDA: Dziękujemy ci za sportową postawę, prawdziwie sportową. (…)

ADAMUS: Dziękuję ci.

LINDA: Kiedy zdążyli ci wyhaftować na szaliku twoje imię?

SHAUMBRA 1 (kobieta): Boss!

ADAMUS: Boss? (…)

ADAMUS: Akurat się odsłoniło. (…) Akurat się odsłoniło. Słyszałem. OK, nie musimy w to wnikać.

LINDA: Och.

ADAMUS: To było naprawdę piękne.

LINDA: Fajnie.

ADAMUS: Nie, nie, nie. Naprawdę piękne. To się wpasowało w grę. Może nie tyle wpasowało w grę, co było dobrą ilustracją. Zadałem pytanie: „Co odczuwacie, czego teraz doświadczacie?” A wiele się dzieje obecnie, wiele dzieje się w waszym życiu i prawdopodobnie myślicie: „Cóż, Adamus mówi o roku 2020, że oto w nim jesteśmy, orkiestra gra marsza i jest po prostu wspaniale”. Nie, wciąż jest trudno, ponieważ macie w sobie pozostałości. Macie dużo pozostałości, ale one szybko znikają. Za chwilę zajmę się tym dokładniej, ale jeśli się teraz zastanawiacie: „Poczekaj chwilę. Tu nastąpiło rozłączenie. Mam fizyczne problemy”. A to właśnie stanowi teraz problem numer jeden w przypadku Shaumbry – numer jeden – są jednak też inne problemy. W tej chwili jest to całkowicie naturalne, zupełnie naturalne, ponieważ jest wiele rzeczy, które – znów powtarzam, że zaczekam, aż przejdziemy do ostatniej części naszej dyskusji – dzieje się teraz tak wiele, ale o jedno tylko chcę was prosić, żebyście w tym roku, przez resztę tego roku, bez względu na wszystko, przyzwalali – przyzwalali.
- Adamus Saint-Germain
Tł. Marta Figura



OD PRZEBUDZENIA DO REALIZACJI


Obraz może zawierać: tekst „FROM AWAKENING REALIZATION ADAMUS SAINT-GERMAIN'S FEBRUARY 2020 MESSAGE”

ENJOY!
Ten przekaz ma na celu powitanie i uhonorowanie każdego nowo przybyłego i tego, kto jest ciekaw Karmazynowego Kręgu (Crimson Circle). Pomoże wam to zrozumieć, czym jest Realizacja, długa i żmudna podróż, która was tu przywiodła, oraz zmiany i ostatecznie wolność tego, co nastąpi później. Adamus omawia energię, świadomość i pozwolenie, a także cel i pasję tych, którzy nazywają siebie Shaumbra, którzy najpierw spotykali się na Atlantydzie, potem ponownie zjednoczyli się w czasach Jeszuy, a teraz w post- przebudzeniu i poza duchowością. Shaumbra są istotami ludzkimi, które świadomie postanowiły pozwolić na swoją ucieleśnioną (wcieloną) Realizację (zwaną także oświeceniem), w czasie głębokiej przemiany na Ziemi. W tym „Czasie Maszyn” ludzkość stoi w obliczu drastycznych zmian technologicznych, wysokiego poziomu psychicznej nierównowagi i ewolucji nowego gatunku ludzkiego. Z tego powodu światło świadomości Realizowanych Mistrzów jest potrzebne bardziej niż kiedykolwiek. Adamus, aspekt ukochanego St. Germaina, lubi przekazywać Shaumbrze specjalne wiadomości co kilka lat, 14 lutego, w Walentynki. W tej specjalnej 45-minutowej sesji St. Germain kieruje swoje przesłanie do nowo przybywających do Karmazynowego Kręgu. Opowiada o początkach i historii Shaumbry, globalnym stowarzyszeniu Mistrzów bez reguł, członkostwie i opłatach oraz czterech „podstawowych” elementach, którymi żyją, w tym: 1) Pozwolenie na ich Realizację, 2) Pozostanie wcielonym po Realizacji, 3) Pozwolenie energia służyć i 4) Promieniowanie swoją świadomością w "Czasie Maszyn". St. Germain wyjaśnia dalej, że chociaż większość Shaumbry podążyła duchową ścieżką do Realizacji, nie jest to grupa duchowa i że istnieje wiele ścieżek do Realizacji (znanej również jako „oświecenie”). Kończy rozmową o tym, czego wy, nowi, możecie się spodziewać w kolejnej podróży od przebudzenia do mistrzostwa. Wskazuje na wiele zmian, przez które przechodzicie, ale zauważa, że będzie to łatwiejsze z powodu tego, co obecna Shaumbra zrobiła, aby utorować drogę. St. Germain zauważa, że Realizacja jest procesem naturalnym i ostatecznie trzeba tylko na to pozwolić. To piękna wiadomość dla nowo przybywających do Karmazynowego Kręgu. Dla weterana Shaumbry zawiera on szczere podsumowanie, dlaczego tu jest i co ma nadejść w nadchodzących latach. https://www.crimsoncircle.com/

OD PRZEBUDZENIA DO REALIZACJI
https://www.youtube.com/watch?v=mJcgQ8BAktk


 Brak dostępnego opisu zdjęcia.


Pozwalanie

Będziesz regularnie otrzymywać wiadomości od Shaumbry i ode mnie. Teraz w związku z przyzwalaniem wszystko jest w porządku. Realizacja jest procesem naturalnym. Nie ma kryształów, które zrobiłyby to za Ciebie. Możesz co dziennie medytować i niekoniecznie zrobi to za ciebie. Możesz ćwiczyć oddychanie, możesz ćwiczyć wszelkiego rodzaju święte rytuały i tantry i wszystko inne. Są to, w dużym stopniu, duchowe rozrywki, które ja nazywam makyo. Prawdziwa realizacja jest procesem naturalnym i nawet nie musi być duchowa. Będziesz więc słyszeć ode mnie i od innych Shaumbra o pozwalaniu.

Po prostu pozwól.

Po prostu pozwól.

Och, pewnie nadejdzie moment, kiedy będziesz miał dość słuchania tych słów, bo wiem jak Shaumbra, którzy byli ze mną i Tobiaszem przez pewien czas, mieli już tego dosyć. Ale i oni wreszcie pewnego dnia zdali sobie sprawę, że jest to tak proste aby pozwalać.

Bez względu na pochodzenie, bez względu na to do której szkoły chodziłeś, nawet jeśli ukończyłeś uniwersytet, bez względu na to, czy pochodzisz z bogatej warstwy społecznej, czy z niskiego pochodzenia, nie ważne czy jesteś złodziejem i kłamcą, a nawet politykiem .Nie ważne czym jesteś, bo to nie ma znaczenia w Realizacji, ponieważ wszystko, wszystko, wszystko, co kiedykolwiek zrobiłeś, doprowadza do odkrycie aspektu mądrości w tobie, aspektu, który nazywamy Mistrzem. Ty, człowiek, nie musisz robić więcej nic innego, niż pozwolić i ostatecznie cieszyć się życiem na tej planecie.

Jesteś jedną z pierwszych fal nowych ludzi w Crimson Circle. Usłyszysz od Shaumbry, którzy są tu od jakiegoś czasu wiele historii, a ja czasami chichoczę, ponieważ są genialni i opowiadają wspaniałe historie, a czasem bardzo przesadzone historie.

Ale to jest piękno Shaumbry.

Jesteś pierwszą, nową, prawdziwą falą, która wkracza do Karmazynowego Kręgu, i będą kolejne fale nowych za tobą. Nie ma znaczenia, czy byłeś tutaj z tą grupą od czasów Atlantydy czy Jeszuy. Niektórzy z was byli, ale ostatecznie, to tak naprawdę nie ma znaczenia. Liczy się bardziej niż cokolwiek innego to, że przeszliście przez przebudzenie i teraz jesteście gotowi na Realizację.

Może to być długi i trudny proces, jeśli robisz to sam, jeśli nie masz pojęcia, co się w tobie dzieje. Ale czerpiesz korzyści z tych wszystkich lat doświadczeń, podróży i nadejścia Realizacji od tych, którzy obecnie nazywają siebie Shaumbra.

Z przyjemnością pracowałem z tą grupą przez ostatnie dziesięć lat i przede mną jeszcze kilka lat współpracy z nimi. A wtedy na planecie będzie wystarczająco dużo prawdziwych zrealizowanych Mistrzów.

Może wtedy po prostu będę mógł się wycofać i cieszyć się spędzając więcej czasu w Klubie Wzniesionych Mistrzów.

To zaszczyt mieć Ciebie w tej Grupie, zaszczyt być tutaj dla tej Specjalnej Wiadomości, którą nazywam Przesłaniem Walentynkowym.

Lubię Walentynki z różnych powodów, ale jednym z nich jest to, że symbolem Walentynek jest oczywiście serce. To także symbol przybycia na Ziemię. Wskazuje w dół, zbliżając się do Ziemi, tak jak to zrobiłeś. Ty, pochodzący z waszych anielskich rodzin. Przybyliście na tę planetę, aby przybrać ludzką postać i teraz obracacie serce w drugą stronę, jak to nazywam, w symbol pika. To symbol wzniesienia i powrotu, symbol wzrostu. Często nie używam słowa „Wniebowstąpienie”, ponieważ istnieje wiele nieporozumień na ten temat, ale tak naprawdę nadchodzi Realizacja.

Kiedy wchodzisz w swoją Realizację łączysz serce i pika razem, dodajesz swoją pasję i współczucie dla człowieka, a potem opanowanie.

Teraz macie ten doskonały zestaw symboli -przybywających na Ziemię po Realizację.

Cieszę się, że jesteś tutaj w Karmazynowym Kręgu i dołączasz do tej grupy o nazwie Shaumbra. Będziesz ode mnie słyszeć coraz więcej. Pochodzę od Saint Germaina i używam imienia Adamus Saint Germain w naszej pracy w Karmazynowym Kręgu.

Nie mogę się już doczekać bycia z tobą na każdym kroku do twojej realizacji.

Jestem Adamusem.

LINDA: I tak jest.

Naprawdę, weźcie głęboki oddech i poczujcie energie i słowa Adamusa. Naprawdę poczujcie co w tym wszystkim oznacza dla każdego z nas to naprawdę odważne i bogate przesłanie.

Weźcie głęboki oddech i bądźcie w nim.

Pozwólcie na to.

Oddychajcie i czujcie.

Oddychajcie.

To nie przypadek, że tu jesteś i nie przypadek, że tego słuchasz.

Pozostań więc z tym w dobrym, głębokim oddechu .

Dziękujemy za bycie tutaj z nami.

Dziękuję.
- Adamus Saint-Germain
Tł. Włodek Salwa


środa, 4 marca 2020

Shaumbra

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie stoją, góra, niebo, na zewnątrz i przyroda

Oficjalnie przybyłem do Karmazynowego Kręgu we wrześniu 2009 roku. Kilka razy wcześniej byłem gościem u Tobiasza, ale oficjalnie przybyłem we wrześniu 2009 roku, aby być z tą grupą. Grupą, która nazwała siebie Shaumbra.
Shaumbra to starożytne określenie i sięga czasów Jeszuy, nazywanego przez wielu was Jezusem. Shaumbra w tamtym czasie oznaczała „Rodzinę jak Skała”, rodzinę, która jest stabilna i solidna. Spotkali się, aby dyskutować o tajemnicach i mistycyźmie.
Spotykali się wtedy, aby porozmawiać o czasie, który nadejdzie na planecie i będzie Realizacją dla wielu, wielu ludzi, gdy planeta ulegnie największej transformacji ze wszystkich czasów w swojej historii.
Nazywają siebie Shaumbra, a wielu z nich wywodziło się z Esseńczyków i wielu kontynuowało w późniejszych czasach jako Esseńczycy, ale wśród Esseńczyków była grupa zwana Shaumbra, która dotrwała do czasów Jeszuy.
Wielu z nich znało się już w końcowych dniach Atlantydy, kiedy istniało coś o nazwie Świątynie Tien na terenie, który obecnie jest obszarem na północny wschód od Kuby. Świątynie Tien były miejscem, gdzie istniała wielka magia. Otoczona była wielką tajemnicą i szacunkiem dla ludzkiej podróży. Świątynie Tien zostały umiejscowione, jak powiedziałbym, zaledwie o pół wymiaru lub o pół tchu od rzeczywistości planety, stąd nie mogli ich znaleźć inni ludzie.
I tutaj, w Świątyniach Tien, pozwolono, aby zadziały się takie rzeczy jak miłość do siebie, niezależność, wolność i suwerenność.
Powróciło to dopiero w czasach Jeszuy, aby zasiać ziarno świadomość Chrystusa na planecie, ziarno świętej, czystej świadomości, a potem pojawili się ponownie na wezwanie, krótko po II wojnie światowej, by powrócić na planetę na czas wielkich przemian.
To globalne powiązania. Rozciągają się od jednego kraju do drugiego w poprzek oceanów.
Jest to globalna przynależność ludzi, którzy pozwalają na swoją Realizację.
Jak mówiłem na niektórych naszych spotkaniach, ilość ludzi powiązanych z Karmazynowym Kręgiem sięga 130.000. Istnieje też grupa podstawowa, licząca około 30.000osób, która regularnie czyta materiały i łączy się z energiami Karmazynowego Kręgu.
I w końcu jest też grupa rdzenna, która będzie pierwsza w swojej Realizacji, która inkubowała się od dawna, a teraz w roku 2020 zaczyna wszystko się u nich dziać.
Realizacja tych istot jest już przesądzona. Już tam są.
Po prostu doświadczają, jak to było, kiedy przyszło im do Realizacji i używam słowa „Realizacja” zamiast słowa „Oświecenie”, ale przypuszczam, że słowa te są wymienne.
Wolę jednak słowo Realizacja, ponieważ dochodzicie do Realizacji, zdajecie sobie sprawę i pamiętacie kim naprawdę jesteście i co naprawdę robicie na tej planecie.
Wielu, wielu będzie urzeczywistniać swoje Realizacje w tym roku i w ciągu najbliższych lat .I wyjaśnię później co oni tak naprawdę robią.
Lecz teraz chciałbym jeszcze raz powitać nowych.
- Adamus Saint-Germain
Tł. Włodek Salwa

wtorek, 3 marca 2020

Nadszedł czas

Obraz może zawierać: 1 osoba, siedzi, niebo i na zewnątrz

,,Tak więc, drodzy przyjaciele, nadszedł czas, aby porozmawiać z sobą samym. Porozmawiać z sobą jako z boską jednią ciała, umysłu i ducha. Każda cząstka was pragnie wolności. Każda cząstka was pragnie pełnej integracji z całością waszego ja. Żadna z nich nie chce już kontrolować pozostałych. Wszystkie one mają już naprawdę dosyć tego rozdziału. Chcą integracji, i to już. Tu i teraz. I nie jest wam do tego potrzebna żadna Superdusza. Wszystko, co trzeba zrobić, to pozwolić sobie na tę integrację, na suwerenność, na stanie się w pełni wolnym, niezależnym Jam Jest".

- Adamus Saint-Germain


Obraz może zawierać: 1 osoba, dziecko i zbliżenie

,,Jest już na Ziemi tak wiele różnych energii, tak wiele się dzieje, że umysł jest tym wszystkim przeciążony i w pewnym sensie drze się wniebogłosy, że już dosyć, niech już lepiej ktoś zdejmie z niego odpowiedzialność za radzenie sobie z tym wszystkim. Pojawia się tu pewnego rodzaju paradoks, ponieważ jednocześnie za nic z własnej woli władzy wam nie odda. Pragnie wolności, ale wolność umysłowi kojarzy się z jego śmiercią, choć tak naprawdę wcale tak nie jest. Podczas jednoczenia się was w pełnię waszego rzeczywistego ja umysł jedynie ulega integracji. Łączy się, zespala z ciałem, z duszą, z duchem - jakby tam tego nie nazwać - i staje się z wami jednością. Łączy się z wami w waszej suwerenności, w waszej wolności, w was”.
- Adamus Saint-Germain




poniedziałek, 2 marca 2020

Ludzie – wy

Obraz może zawierać: 1 osoba


,,Ludzie – wy – mają skłonność zapominać, że istnieją. Niejednokrotnie słyszeliście, jak powtarzałem, żebyście powrócili do JA ISTNIEJĘ. JESTEM TYM KIM JESTEM. Niektórych z was już to nudzi. Chcecie czegoś nowego, ekscytującego. No cóż, to właśnie jest „tym czymś”. To niezwykle ekscytujące uświadomić sobie – JA ISTNIEJĘ … JA JESTEM TYM KIM JESTEM.
To najprostsze i najbardziej podstawowe ze wszystkiego. Za każdym razem, gdy będziecie mieć jakikolwiek problem psychologiczny, fizyczny czy finansowy… jakikolwiek problem… za każdym razem, gdy zapomnicie, zagubicie się, wpadniecie w wewnętrzny chaos, powróćcie do prostego – JA ISTNIEJĘ, JESTEM TYM KIM JESTEM. I poczujcie to. Naprawdę to poczujcie. Nie tylko wypowiadajcie słowa, ale poczujcie to w środku – JA ISTNIEJĘ.
A jak to się ma do waszego życia? No cóż, większość ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że istnieje. Wiem, dziwnie to brzmi. Ale taka jest prawda. Oni nie zdają sobie sprawy z tego, że istnieją. Zdają sobie sprawę z tego, że nie chcą umierać. Zdają sobie sprawę, że ich ciało przeżywa jakiś ból. Zdają sobie sprawę z tego, że są głodni albo sfrustrowani. Zdają sobie sprawę, że znajdują się gdzieś w czasoprzestrzennym kontinuum wraz z innymi ludźmi. Ale tak naprawdę nie zdają sobie sprawy z tego, że ISTNIEJĄ, co jest smutne i oznacza życie w hipnotycznym stanie, w zapomnieniu własnej suwerenności”.
- Adamus Saint-Germain


Obraz może zawierać: 1 osoba, zbliżenie

 ,,Ile razy powtarzałeś, że powinieneś odnaleźć w sobie spokój? Jak myślisz, ile jeszcze razy musisz rozprawić się ze ,,złymi" nawykami, zanim zaprosisz Boskość do siebie?
Wciąż grasz w załamanie i opóźnienie, ale tak naprawdę to jedynie brak zaufania. Twoja Boskość, Twoja esencja zupełnie nie dba o wszystkie te rzeczy”.

- Tobiasz





niedziela, 1 marca 2020

No i bardzo dobrze

Obraz może zawierać: 7 osób, uśmiechnięci ludzie




,,Myśl, że wy i wasza dusza to jedno i to samo, że sami jesteście swoją własną duszą, może być dość przerażająca, hm? Mieliście nadzieję, że wasza dusza to jednak coś wspanialszego niż tylko to, kim teraz jesteście. Mieliście nadzieję, że to będzie jednak coś znacznie bardziej wspaniałego i magicznego. Tak naprawdę wciąż macie nadzieję, że może jednak jakimś cudem staniecie się nadczłowiekiem, Supermanem. Chcielibyście stać się tą wspaniałą, potężną, cudowną istotą z wielkimi skrzydłami, która potrafi patrzeć przez ściany i czytać w myślach i przepowiadać przyszłość i robić wszystkie te cudowne rzeczy. A to nie tak. No wiem, szkoda... No i teraz zastanawiacie się wszyscy, po kiego diabła w takim razie to wszystko robicie. Wydaje wam się, że miało być inaczej, lepiej... A to wszystko dlatego, że wasz umysł wmówił wam, że dusza to musi być coś wspaniałego, coś niemal nie do pojęcia. A prawda jest taka, że umysł tak właśnie lubi sobie to wszystko wyobrażać. Lubi, jak wszystko jest skomplikowane i zagmatwane, bo wtedy czuje się potrzebny i ważny. Chociaż jednocześnie pod płaszczykiem tego wszystkiego kryje się wielka tęsknota umysłu za wolnością. On już sobie z tym wszystkim nie radzi. No i bardzo dobrze”.
- Adamus Saint-Germain

Obraz może zawierać: 1 osoba, zbliżenie i na zewnątrz

,,Ile razy wstrzymywałeś swoje wzniesienie, ponieważ chciałeś, aby było właściwe lub doskonałe? Chcesz być mądrzejszy. Musisz przeczytać więcej książek i pójść na więcej warsztatów, zanim zaprosisz swoją Boskość, bo wydaje Ci się, że twoja Boskość nie chce głupiego człowieka”.
- Tobiasz