niedziela, 9 sierpnia 2020

Oto czas na zatrzymanie się...


,,Oto czas na zatrzymanie się... weź głęboki oddech... przestań próbować wymusić cokolwiek... i po prostu pozwól prostej odpowiedzi przyjść do ciebie. Ona się pojawi. Zawsze tak jest. To właśnie część magii mistrzostwa w Nowej Energii. Odpowiedź PRZYJDZIE do ciebie – po prostu musi. Wołałeś ją i przyzywałeś do siebie – dlatego przyjdzie. Może nie od razu w tej chwili, ale przyjdzie na pewno. Tak właśnie się dzieje. To nie żadne prawo, nie zasada. Tak po prostu jest”.
- Adamus Saint-Germain ,,Mistrzowie Nowej Energii”




,,Oto wyzwanie dla was - czy możecie porzucić plany, które robicie każdego dnia? Czy możecie wyjść poza sposób, w jaki MYŚLICIE, że sprawy powinny wyglądać? Zawsze byliście zorientowani na cel i dobrze wam to służyło, jeśli chcieliście dojść do jakiegoś miejsca. Planowaliście rzeczy w swoim ludzkim umyśle, ale teraz jest czas, aby to uwolnić. O, dla niektórych z was to będzie ogromne wyzwanie! Wiemy, że nadal będziecie zobowiązani do terminowego wypełniania zadań w swojej pracy, ale w Nowej Energii zaczniecie widzieć błędne rozumienie tych starych planów. Zaczniecie dostrzegać, jak bardzo one ograniczają wasze życie.

Nie będziecie potrzebowali tych planów. Nie będziecie potrzebowali tych trudnych, mentalnych ćwiczeń siły woli, skupiania się i wizualizacji. Drodzy przyjaciele, to jest to, co was wyczerpuje! To powoduje wyciekanie waszej energii! Próbujecie wyzdrowieć siłą woli. To nie działa za dobrze! Próbujecie wymusić dostatek siłą woli i okazuje się, że jesteście spłukani do ostatniego grosza!”
- Tobiasz

sobota, 8 sierpnia 2020

W Nowej Energii


,,W Nowej Energii, emanujecie nową wibracją, która się rozchodzi i której odbicie przynosi dokładnie to, czego potrzebujecie. Kiedy to do was przychodzi - tańczcie z tym. To może być nowa praca. To może być nowy sposób uzdrawiania, który wydaje się odpowiedni w Nowej Energii. To może być nowy partner lub związek. To może być nowe spojrzenie na siebie, na to kim naprawdę jesteście, na długą podróż, w której byliście i na wszystko, co zrobiliście, aby pomóc zmienić naturę Wszystkiego Co Jest!”
- Tobiasz




,,Jako Mistrz Nowej Energii, w pierwszej kolejności, troszczysz się o siebie - o swoje ciało, o swój umysł, o swojego ducha. Doprowadzasz sam siebie do równowagi. Dbasz o własną klarowność i zdrowie”.
- Adamus Saint-Germain ,,Mistrzowie Nowej Energii”




czwartek, 6 sierpnia 2020

Myślą sobie - No jak to?


,,Tak więc mamy te wszystkie szalejące wokół was energie, a umysł, który robi tylko to, co potrafi najlepiej, próbuje wykoncypować, co z tym wszystkim jest nie tak, co tu w tym wszystkim nie gra. Wysyła te swoje sygnały elektryczne po całym organizmie – do karku, do pleców, do żołądka, do oczu, do zatok… próbując dociec, co jest z wami nie tak. Wysyła te swoje sondy nie tylko do różnych części ciała, bada też wszystkie aspekty waszego życia – wasz związek z partnerem, wasze życie zawodowe, wszystko co się da. Jego cholerne czujniki są praktycznie wszędzie – cholerne to w tym wypadku eufemizm na to, co naprawdę chciałbym powiedzieć… […] No i gorączkowo stara się odkryć, co tu nie gra, co tu jest nie tak. Wciąż jeszcze nie potrafi pogodzić się z tym, co się teraz z wami dzieje.
A gdy te sondy dotrą już do różnych części waszego ciała, to one zaczynają na nie odpowiadać i informują umysł o tym, co im się nie podoba. Mówią mu na przykład, że wokół panuje tak duże napięcie… tak wysokie ciśnienie… tak duży napór różnych energii, że aż w kościach łupie. W ten sposób wasze ciało wchodzi w jakąś pokręconą koalicję z waszym umysłem.
Jakby tego było mało, również do waszych aspektów zaczynają docierać sygnały od umysłu, że coś jest nie tak i one również zaczynają się niepokoić. Myślą sobie - No jak to? Myśleliśmy, że w domu wszystko jest w porządku, ale chyba jednak nie bardzo. No i się zaczyna. Wasze aspekty uderzają w podobny ton co ciało - O Boże, gdybyś ty wiedział, jaka mi się dusza trafiła, z kim ja muszę współpracować, co z niej za cholera. W ogóle mnie nie rozumie, nigdy mnie nie słucha. Wbrew pozorom, to nie wasz partner tak się do was odnosi, tylko wasze aspekty.
I teraz wszystkie te sygnały łączą się w jeden front i już chórem zaczynają biadolić, że coś jest z wami nie tak! Że wszystko idzie źle! Że coś tu jest nie w porządku!
Weźcie wtedy głęboki oddech i pamiętajcie, że tak naprawdę to nie dotyczy was – to tylko umysł wysyłający fałszywe sygnały.
(...)
No więc co jest nie w porządku, nie tak jak powinno? Absolutnie nic. Tylko żebyście jeszcze potrafili w to uwierzyć…
Naprawdę nic nie idzie źle, wszystko jest w porządku. Kiedy to wreszcie do was dotrze? A wy ciągle swoje - No tak, ale czuję się tak, jakbym zaraz miał paść trupem i męczą mnie różne dolegliwości, choroby i…. A właśnie, że nie! To tylko fałszywe sygnały, na które wasze ciało reaguje w równie fałszywy sposób. I wszystko. Kropka.
Dotrze to do was w końcu? Zrozumiecie to? WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU. No może poza… […] Super. Bardzo mi się podoba.
Wszystko jest w porządku. Nie dzieje się nic złego. Wszystko jest tak, jak być powinno. Wasze ciało wcale nie przestaje funkcjonować jak należy, wasz umysł wcale nie popada w szaleństwo. Wcale nie cofacie się w rozwoju. Nie da się. Wszystko jest zatem w porządku. To tylko kawalkada docierających do was fałszywych sygnałów powoduje to zwątpienie".
- Adamus Saint-Germain ,,Wszystko jest dobrze w całym Stworzeniu… 1”


środa, 5 sierpnia 2020

WASZA ŚWIADOMOŚĆ


,,Gdyby tak podłączyć wam licznik mocy do myśli, to wskazówka ledwie by drgnęła. Dlatego ludzie zaczynają być sfrustrowani tym, jak działa prawo przyciągania - a właściwie tym, że nie działa… ale wynika to z tego, że mają błędne pojęcie, na czym ono polega. Zbytnią wagę przykłada się do siły umysłu, przez co ludziom zaczyna się wydawać, że w tym wszystkim chodzi po prostu o kontrolę rzeczywistości przy pomocy myśli. A tymczasem takie podejście do jakiejkolwiek kreacji jest bardzo nieefektywne, bardzo archaiczne… Tworząc różne wizualizacje niejako z premedytacją siebie oszukujecie. A to się zawsze źle kończy…
Jest również drugi poziom tworzenia… emocjonalny…, który ja określam mianem „emocjonalnego dramatyzowania”. Ten sposób jest dużo silniejszy od tworzenia myślami. W większości przypadków ludzie właśnie w ten sposób budują swoją rzeczywistość. Mnóstwo ludzi kreuje swoje życie właśnie z poziomu emocjonalnego dramatyzowania.
A tymczasem, jak już wcześniej mówiłem, emocje to jedynie tanie sztuczki umysłu, który próbuje w ten sposób coś poczuć, a które z góry skazane są na porażkę, ponieważ umysł w ogóle nic nie czuje - nie potrafi. Umysł absolutnie nic nie potrafi poczuć. Umysł nie potrafi czuć… czyli innymi słowy odbierać bodźców zmysłowych, dlatego stworzył sobie substytut uczuć, taki mały sztuczny twór zwany emocjami, które sprawiają, że wydaje mu się, że potrafi czuć. Dzięki temu wmawia sobie, że on tu jest szefem. Dlatego powinniście być w pełni świadomi, że EMOCJE JAKO TAKIE NIE PŁYNĄ Z SERCA. One pochodzą z umysłu, a więc nie mają z waszą duszą w ogóle, ale to w ogóle nic wspólnego. Emocje rodzą się w umyśle… powstają w mózgu. Wy tymczasem z łatwością nabieracie się na tę kuglarską sztuczkę waszego intelektu. Myślicie, że wasz umysł to jedno, a wasze emocje to coś zupełnie innego, a tak naprawdę to jedno i to samo.
(…)
Faktem jest, że emocje rzeczywiście przyciągają energię. Dramatyzowanie, które jest niczym innym, jak rozszalałymi emocjami, istotnie przyciąga całkiem spore energie. Dlatego tak wielu ludzi wiecznie odgrywa coraz to nowe dramaty, ponieważ rzeczywiście powoduje to znaczny przypływ energii. Dostają dzięki temu potężny zastrzyk energii, bez której nie potrafią funkcjonować.
Dramat i emocje potrafią przywołać spore ilości energii i wprowadzić ją z impetem w wasze życie. No i zaczyna się tworzenie waszej rzeczywistości. Od razu widać, że to działa, więc wydaje się, że wszystko funkcjonuje prawidłowo, skoro energie pędzą do was na łeb na szyję aż kurz się unosi… No owszem, pędzą, ale tak samo pędzi samochód jadący złym pasem z prędkością 150 kilometrów na godzinę. Póki co pędzi, ale możecie sobie wyobrazić, co będzie jak wreszcie przywali w drugie auto. Masakra.
Tak więc dramatyzowanie przyciąga ogromną ilość energii i większość ludzi jest bardzo przywiązana do tego sposobu tworzenia swojego świata… nawet jeśli zupełnie nie są tego świadomi. Doświadczają jednej emocjonalnej burzy po drugiej, jednego dramatu za drugim i w jakimś tam mocno pokręconym sensie rzeczywiście czują, że coś się w ich życiu dzieje… No cóż, owszem, dzieje się… ale jest to efektem zupełnie nieświadomej kreacji… wciskania gazu do dechy bez ładu i składu. A potem ci sami ludzie dziwią się temu, co dzieje się w ich życiu, zupełnie nie rozumiejąc jego logiki, więc się frustrują i w końcu konkludują, że nie ma wyjścia, jak tylko się z tym pogodzić i złożyć wszystko, co się wydarza na karb przeznaczenia czy innego zrządzenia losu.
(…)
A tymczasem ani przeznaczenie, ani los nie istnieją - no chyba, że chcecie, żeby zaistniały... One nie istnieją. Nie ma żadnego z góry określonego planu, według którego rozgrywa się wasze życie. Nie wisi nad wami żadna karząca ręka Boga, który pilnuje was z góry…
(…)
Tymczasem jest jeszcze jeden, najwyższy poziom tworzenia, który ja nazywam „tworzeniem prosto z serca”. TWORZENIE PROSTO Z SERCA. Dopiero wtedy można dotrzeć do swoich prawdziwych uczuć. Wielu z was już tego ostatnio doświadczyło… tego wewnętrznego przekonania, że oto dotarliście wreszcie do serca i teraz z tego miejsca kreujecie. A dopiero taka twórczość, która pochodzi prosto z serca, jest owocem waszych rzeczywistych uczuć. Dramatyzowanie, emocje i fałszywa mentalna świadomość, wszystkie są dziełem umysłu i są bardzo podatne na energie innych ludzi. Dopiero tworzenie prosto z serca jest odzwierciedleniem waszych prawdziwych, czystych uczuć. Dwa poprzednie rodzaje kreacji to tylko pokraczny wytwór umysłu, a nie dzieło serca.
Jednak problem polega na tym, że już dawno tam nie zaglądaliście. Już dawno nie tworzyliście z głębi waszego serca… dlatego temu nie ufacie. Jesteście - nie tylko wy, ale ludzie w ogóle - wciąż skłonni pozwalać innym na to, żeby wami dyrygowali, żeby za was podejmowali decyzje, żeby mówili wam, co możecie a czego nie możecie robić. Wciąż nie wykorzystujecie w pełni możliwości, które w was tkwią, a które kryje wasze prawdziwe serce. Mieliście już okazję ich doświadczyć podczas tych wszystkich chwil, gdy przeżywaliście jakieś katharsis, tych wszystkich przełomowych momentów w życiu, kiedy to pojawiały się wokół was ogromne ilości energii. To są bowiem te chwile, kiedy tworzycie prosto z serca, a dopiero taka kreatywność przyciąga naprawdę wielkie ilości energii.
W takich chwilach wystarczy jedno pojedyncze doświadczenie, żeby całkowicie odmienić wasze życie. Jedno pojedyncze doświadczenie potrafi wybić was z toru, którym do tej pory podążaliście i przerzucić was na zupełnie inną ścieżkę, która nie była wam „przeznaczona”, która nie jest żadnym „zrządzeniem losu” ani konsekwencją waszej karmy. To tylko i wyłącznie wy posłużyliście się tą ogromną masą energii, która cały czas pozostawała do waszej dyspozycji i wprowadziliście ją jednym ruchem w swoje życie… dzięki czemu diametralnie je zmieniliście.
A zatem tworzenie prosto z serca przyciąga ogromne ilości energii. Choć tak naprawdę stoi za tym WASZA ŚWIADOMOŚĆ… powiedziałbym, że rzeczywistym twórcą w tym momencie staje się wasze Ciało Świadomości. To ono jest waszym centrum, jądrem waszej istoty, waszą esencją. Po prostu wami. Pytanie tylko, jak się z nim skomunikować? Jak tam dotrzeć? Gdzie ono jest? No i czy zrozumie wasze ludzkie potrzeby? Jak do tego podejść? Słuchać jak do was mówi? A może mówić do niego?
Wasze Ciało Świadomości, wasza prawdziwa świadomość, potrafi sprowadzić takie energie, że nawet nie jesteście sobie w stanie tego wyobrazić… potrafi przyciągnąć wszelką konieczną energię do tego, żebyście mogli kreować absolutnie wszystko, zmienić całkowicie swoje życie, a także życie ludzi wokół was, jeśli tylko zechcą. Nie da się tego wyrazić słowami, więc trudno mi to teraz wytłumaczyć. To wykracza poza wszystko, co do tej pory poznaliście. To wiąże właśnie z pojęciem KIHAK, które oznacza absolutną wolność i swobodę - swobodę kreacji, swobodę sprowadzania tu takich energii, które pozwalają na TWORZENIE BEZ ŻADNEGO WYSIŁKU.
Mówiłem już o tym wcześniej - tworząc cokolwiek, nie ma potrzeby wkładać w to jakiegokolwiek wysiłku. Nie powinniście w to wkładać żadnego wysiłku, a tymczasem niektórzy z was wciąż nie potrafią się pozbyć tego przyzwyczajenia. Po prostu wciąż lubicie się męczyć. A to zupełnie nie ma sensu. Czysta świadomość z łatwością przyciąga nieograniczone ilości energii".
- Adamus Saint-Germain ,,Wszystko jest dobrze w całym stworzeniu… 1”

wtorek, 4 sierpnia 2020

SZACUNEK


,,Cały czas ja i moi towarzysze będziemy wam powtarzać jedno słowo – SZACUNEK. Szacunek jest bardzo ważny. My mamy wielki szacunek dla każdego z was, bez względu na wszystko. Szanujemy wszystko, co robicie… wszystko, czym jesteście. Nigdy was nie oceniamy.
Chciałbym was prosić, żebyście w podobny sposób podchodzili do innych ludzi. Szanujcie ich wszystkich. Szanujcie ludzi, których nie lubicie. Szanujcie ludzi, którzy was denerwują. Szanujcie tych, z którymi pracujecie. Szanujcie tych, z którymi rozmawiacie na forach czy w social mediach… [tak na marginesie one powinny zostać pozamykane. Bardzo niewiele tam szacunku. Wiele dramatyzowania i hejtu, a niewiele szacunku].
Prawdziwy szacunek oznacza, że szanujecie kogoś bez względu na to, czy się z nim zgadzacie czy nie… że okazujecie poszanowanie dla tego, na jakim etapie się teraz znajduje… dla tego, jakie wybrał dla siebie doświadczenie.
Będziemy was nakłaniać, żebyście okazywali sobie nawzajem szacunek. Szacunek to współodczuwanie. Tobiasz wiele mówił o miłości i to było wówczas jak najbardziej na miejscu. Wtedy potrzebowaliście wiele miłości, potrzebowaliście też o niej rozmawiać, ale teraz przyszła pora, żeby skupić się na szacunku – szacunku dla wszystkich. Wiem, że bardzo lubicie krytykować innych. Pora, żebyście zaczęli okazywać im szacunek. To nie znaczy, że macie się z nimi zgadzać, ale po prostu ich szanujcie.
Wówczas zrozumiecie, jak znaleźli się w punkcie, w którym obecnie się znajdują. Zrozumiecie też, jak wy się w nim znaleźliście. Zrozumiecie, że świat jest w rzeczywistości absolutnie doskonały. Teraz być może dostrzegacie jego wady, a właściwie to, co postrzegacie jako wady, ponieważ brak wam szacunku… ponieważ wciąż krytycznie go postrzegacie… ponieważ patrzycie na niego z obawą. Jednak gdy okażecie WSZYSTKIEMU szacunek, wówczas zrozumiecie, że wszystko jest dokładnie takie, jakie powinno być.
Gdy okażecie szacunek samym sobie, wówczas nie będziecie musieli już nic przerabiać. Chcę to tutaj podkreślić – GDY OKAŻECIE SZACUNEK SOBIE SAMYM, NIE BĘDZIECIE MUSIELI JUŻ NIC PRZERABIAĆ. Gdy okażecie szacunek sobie samym, nigdy już nie poczujecie się jak ofiara. I będziemy to raz za razem powtarzać, dopóki nie zakorzeni się to w was na dobre".
- Adamus Saint-Germain ,,Wszystko jest dobrze w całym stworzeniu… 1”

poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Wszystko jest dobrze


,,Tworzenie jest naturalnym sposobem wyrażania boskości w sobie. Ludzie zostali wytrenowani do tego, żeby być systemowcami, rutyniarzami. Narzucono wam konkretne wzorce zachowań i nakazano się ich trzymać. To wszystko bardzo zdusiło waszą energię i ogłupiło.
Jeżeli ludzie nic nie tworzą, ogarnia ich depresja. Zaczynają się niepokoić i smucić. Czują się jak zwierzę, które wpadło w pułapkę. Dlatego chcę, żebyście zaczęli tworzyć. Cokolwiek.
Widzieliście tu dziś kilka nowych publikacji, usłyszeliście nowe kompozycje – to wszystko efekty tworzenia. Jak chcecie, możecie zbudować choćby kamienny murek […]. Kupcie sobie rybki i załóżcie w domu akwarium. Stwórzcie coś!. Chcę, żebyście zaczęli zwracać uwagę na to, ile czasu w ciągu dnia pozostajecie nie kreatywni, jak często wpadacie w rutynę.
Gotowanie - cóż to za wspaniały sposób, żeby wyrazić swoją kreatywność, nie mówiąc już o tym, że wasze ciało i wasz żołądek będą wam za to bardzo wdzięczne. Bycie kreatywnym może również oznaczać, że wsiadacie do auta i wyruszacie w nieznane. Jedziecie po prostu na przejażdżkę, a nie w jakimś konkretnym celu.
Niektórzy z was, którzy nas teraz słuchają, mają świetne pomysły na gry planszowe. Stwórzcie je w końcu… przestańcie ciągle szukać wymówek.
Jednym z wymogów waszego uczestnictwa w dalszym zgłębianiu Nowej Energii jest kreatywność. Będę was z tego rozliczał. To nie musi być nic wielkiego. Nie musicie zaraz zmieniać całego świata. To może być coś naprawdę prostego. Wyhaftujcie coś ładnego, namalujcie obraz, zaśpiewajcie piosenkę, napiszcie wiersz… umyjcie podłogę. Zróbcie cokolwiek. To nie musi być nie wiadomo jakie dzieło sztuki – wystarczy, że będzie to coś, co sami stworzycie. Biżuteria. Film. Cokolwiek.
To pozwoli wam uwolnić się od tego, co już od dłuższego czasu was przygniata… od całej tej waszej depresji, która tak naprawdę nie jest żadną depresją, a jedynie efektem stagnacji i zastoju energii. Oglądacie reklamy w telewizji, które przekonują was, że jeżeli jesteście w depresji, jeżeli nikt was nie kocha, jeżeli nie czujecie w sobie żadnej energii, jeżeli jesteście zmęczeni, to wystarczy tylko wziąć te ich pigułki. Nie… nie bierzcie żadnych pigułek. Bądźcie kreatywni. Twórzcie. Cokolwiek".

- Adamus Saint-Germain ,,Wszystko jest dobrze w całym stworzeniu… 1”

sobota, 1 sierpnia 2020

,,Wszystko jest dobrze w całym stworzeniu… 1”


,,Tworzenie jest naturalnym sposobem wyrażania boskości w sobie. Ludzie zostali wytrenowani do tego, żeby być systemowymi, rutyniarzami. Narzucono wam konkretne wzorce zachowań i nakazano się ich trzymać. To wszystko zdusiło waszą energię i ogłupiło.
Jeżeli ludzie nic nie tworzą, ogarnia ich depresja. Zaczynają się niepokoić, smucić. Czują się jak zwierzę, które wpadło w pułapkę. Dlatego chcę, żebyście zaczęli tworzyć. Cokolwiek.
Widzieliście tu dziś kilka nowych publikacji, usłyszeliście nowe kompozycje – to wszystko efekty tworzenia. Jak chcecie, możecie zbudować choćby kamienny murek (śmiech). Kupcie sobie rybki i załóżcie w domu akwarium. Stwórzcie coś!. Chcę, żebyście zaczęli zwracać uwagę na to, ile czasu w ciągu dnia pozostajecie niekreatywni, jak często wpadacie w rutynę.
Gotowanie - cóż to za wspaniały sposób, żeby wyrazić swoją kreatywność, nie mówiąc już o tym, że wasze ciało i wasz żołądek będą wam za to bardzo wdzięczne. Bycie kreatywnym oznaczać może również, że wsiadacie do auta i wyruszacie w nieznane. Jedziecie po prostu na przejażdżkę, a nie w jakimś konkretnym celu.
Niektórzy z was, którzy nas teraz słuchają, mają świetne pomysły na gry planszowe. Stwórzcie je, przestańcie ciągle szukać wymówek.
Jednym z wymogów waszego uczestnictwa w dalszym zgłębianiu Nowej Energii jest kreatywność. Będę was z tego rozliczał. To nie musi być nic wielkiego. Nie musicie zaraz zmieniać całego świata. To może być coś bardzo prostego. Wyhaftujcie coś ładnego, namalujcie obraz, zaśpiewajcie piosenkę, napiszcie wiersz. Zróbcie cokolwiek. To nie musi być nie wiadomo jakie dzieło sztuki – wystarczy, że będzie to coś, co sami stworzycie. Cokolwiek. Biżuteria. Film. Cokolwiek.
To pozwoli wam uwolnić się od tego, co od dłuższego już czasu was przygniata… od tej całej waszej depresji, która tak naprawdę nie jest żadną depresją, a jedynie efektem stagnacji. Oglądacie reklamy w telewizji, które przekonują was, że jeżeli jesteście w depresji, jeżeli nikt was nie kocha, jeżeli nie czujecie w sobie żadnej energii, jeżeli jesteście zmęczeni, to wystarczy wziąć te ich pigułki. Nie, nie bierzcie żadnych pigułek. Bądźcie kreatywni. Twórzcie. Cokolwiek...".
- Adamus Saint-Germain ,,Wszystko jest dobrze w całym stworzeniu… 1”