piątek, 26 kwietnia 2019

Podróż Aniołów

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba i niebo



,,Bez względu na to, co się wydarzy, bez względu na to dokąd zabierze cię twoja podróż, bez względu na to, jakie wybierzesz doświadczenia, aby zrozumieć kim jesteś, dotrzesz tam dokąd zmierzasz. Osiągniesz suwerenność. Staniesz się stwórcą wszystkiego. Stworzysz własne niebiosa. Stworzysz własną wspaniałą rzeczywistość. Bez względu na to, co się wydarzy na ścieżce twoich kreacji, bez względu na to jakie doświadczenia sobie podarujesz - szczęśliwe czy smutne, daleko czy blisko - dotrzesz tam dokąd zmierzasz. Bez względu na wszystko. Oto ścieżka Ducha. Oto ścieżka miłości. To ścieżka wolnej i suwerennej duszy, którą się staniesz, gdy dokonasz takiego wyboru”.

- Tobiasz ,, Podróż Aniołów”


Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, niebo, chmura, przyroda i na zewnątrz




,,Energia chcę się poruszać - przez to wasze życie stanie się bardziej intensywne. Intensywne - nie znaczy złe. Intensywne, nie oznacza szalone. To w istocie oznacza bycie bardziej świadomym, niż kiedykolwiek. Stajecie się bardziej świadomi wszystkiego. Stajecie się bardziej świadomi siebie, na wiele różnych sposobów.

Intensywność to tak naprawdę zwiększony stopień świadomości i ta świadomość, w rzeczywistości, przywołuje nowe i wspanialsze doświadczenia. Wielu z was przyciąga jedynie małe doświadczenia, ale to będzie się zmieniać. One będą ogromne. Pamiętajcie, możecie wybierać. Czy chcecie, żeby były trudne, wymagające i bolesne? Czy raczej chcecie, żeby były ekscytujące, dające wgląd i zabawne? To wasz wybór.

W rzeczywistości, intensywność będzie was inspirować. Czasem może was przestraszyć. Czasem przytłoczyć, ponieważ będziecie się zastanawiać, czy poradzicie sobie, gdy tak dużo wydarza się w waszym życiu. Pamiętajcie, jeżeli przychodzi jakieś doświadczenie, to wy je stworzyliście. Dlatego, absolutnie możecie dać sobie radę. Boska logika mówi, że już macie odpowiedź, zanim w ogóle zadaliście pytanie. Zatem, zrelaksujcie się, oddychajcie w świadomości odpowiedzi i przestańcie tak się zamartwiać.

Intensywność pojawi się we wszystkim - waszych snach, waszym codziennym życiu i ludziach, których spotkacie. Nie będzie to długa lista nudnych osób, których spotykaliście do tej pory - będzie to grono absolutnie stymulujących, inspirujących, a może od czasu do czasu trochę szalonych ludzi, ale ludzi, którzy przyciągani są do energii, którą wy przyciągacie. Oni przyjdą, aby wam służyć - zapamiętajcie te słowa, ,,służyć wam" - w jakikolwiek sposób wybierzecie.

Z taką intensywnością będziecie oczywiście potrzebowali trochę czasu dla siebie. Mówiąc inaczej, w waszym życiu będzie bardzo, bardzo dużo szybko dziejących się oraz szybko rozwijających się wydarzeń i wtedy od czasu do czasu zechcecie mieć czas tylko dla siebie. To może być dzień lub dwa. To może być tydzień. Wspominam o tym dlatego, że po całej tej intensywności, będziecie potrzebowali, żeby różne wasze części was dogoniły. Będziecie potrzebowali dać sobie czas, aby wszystko mogło nadążyć i ponownie się zrównoważyć.

Raz na jakiś czas – i będziecie wiedzieli kiedy – zechcecie po prostu się zatrzymać i pobyć samemu ze sobą; pozwolić, żeby wszystko nadążyło. Pozwolić wszystkiemu zintegrować się i powrócić do swojego centrum. Wasze centrum będzie w innym miejscu, niż to, w którym byliście, zanim pojawiła się intensywność. Powracajcie do swojego centrum, integrujcie, oddychajcie i bądźcie gotowi na następną rundę. Odkryjecie, że potrzebujecie coraz mniej czasu na tę przerwę, na pobycie ze sobą. Wydarzać się będzie więcej naturalnej integracji. Lecz kiedy poczujecie potrzebę odpoczynku, to wewnętrzne wołanie, po prostu zatrzymajcie się i posłuchajcie. To wy sami, mówiący – Musimy nadążyć. Musimy zintegrować”.

- Adamus Saint-Germain

czwartek, 25 kwietnia 2019

Weźcie podarunek



Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba i pierścionek




,,Będziecie otrzymywać prezenty w swoim życiu, niekoniecznie takie jak ten, ale będziecie otrzymywać podarunki, może nie tak pięknie opakowane. Ale kiedy otrzymacie taki podarunek, bez względu na to, co to będzie – ktoś da wam plik pieniędzy, ktoś coś wam przekaże w spadku – nie wasza rodzina, bo ona nie ma pieniędzy (...) – ale ktoś inny wam przekaże – przyjmijcie go. Nie odgrywajcie skromnisia. Nie odgrywajcie czegoś jak: „Och, naprawdę nie mogę”. Przyjmijcie podarunek. Weźcie go. To dla ciebie, może zechciałabyś założyć. (...) Weźcie podarunek i przyzwólcie nań, ponieważ to się po prostu stanie sposobem życia. Wszystko samo będzie do was przychodzić. (...) Tak. Tak”.
- Adamus Saint-Germain
Obraz może zawierać: 1 osoba, zbliżenie

,,Tak więc patrzę na was i chce mi się śmiać, bo tak bardzo ciągle jesteście przywiązani do tego ciała – to znaczy z wolna z tym kończymy – i do swojej tożsamości i innych rzeczy, ale to nie jesteście wy. To wszystko, co mogę powiedzieć. Naprawdę nie jesteście”.
- Adamus Saint-Germain

środa, 24 kwietnia 2019

Zapomnienie czy zmiana?

Obraz może zawierać: 1 osoba

- Zapomnienie

No więc przybyliście na Ziemię i wszystko zapomnieliście. Zapomnieliście kim jesteście. Zapomnieliście swoje imię. Imię, czyli swój rezonans. Nie ma dla niego ludzkiego słowa. To wasze światło, wasza wibracja, to, kim jesteście. Zapomnieliście. I w tym zapomnieniu zaczęliście wędrować i zaczęliście tworzyć przekonania, bo oto znaleźliście się w sytuacji: „Zapomniałem kim jestem i po co tu jestem” i nagle okazało się, że jesteście w tym fizycznym ciele i wtedy to zaczęliście swoją wędrówkę.

Musieliście gdzieś poszukać odpowiedzi. A potem przechodziliście od wcielenia do wcielenia, próbując sobie przypomnieć i zapominając co właściwie próbujecie sobie przypomnieć. W ten sposób zaczęliście tworzyć przekonania: „Muszę w to uwierzyć, bo inaczej nie miałbym nic. Muszę wierzyć, że ludzie są dobrzy, ludzie są źli, Ziemia jest okrągła, konie mogą człowieka stratować…” Konie – to wam pokazuje, jak długo mnie tu nie było. (...) „Samochody mogą człowieka przejechać. Nie wkładaj palca w…” (...) „Gniazdko elektryczne”. Taak. Chciałem powiedzieć, że w cudze ucho, ale gniazdko elektryczne też jest dobre. (...) W swojej wędrówce tworzyliście te wszystkie przekonania, żeby pomogły wam odzyskać wasze imię, ale tak się nie stało. Teraz macie wszystkie te przekonania porozrzucane po waszej rzeczywistości, utrudniające naturalny przepływ Przyzwolenia. Macie teraz wszystkie te aspekty.

Co ciekawe, przekonania zmieniły się w zmysł. Nie były tym wcześniej. Właściwie to ludzie utworzyli ten zmysł. Przekształciliście przekonanie w sposób postrzegania rzeczywistości, a potem w niego uwierzyliście. Tak więc zapomnieliście, a następną rzeczą jaka się wydarzyła, a którą teraz zanotujemy na naszej liście, będzie, droga Lindo, coś, co nazywam utratą stanu łaski, czyli wdzięku i lekkości.
- Adamus Saint-Germain



Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie stoją, niebo, na zewnątrz i przyroda


,,Moi kochani, właśnie teraz na planecie panuje Wielka Przemiana/Wielkie Przebudzenie, która odmieni paradygmaty duchowości. Dosłownie. to jest zmiana ze starej energii, która dyktowała wam, jak się pewne rzeczy robi, na nową energię. W starszej energii musieliście być ostrożni, bowiem wokół otaczała was ciemność. W nowej energii stoicie na własnych nogach i celebrujecie Miłość Boga wewnątrz was samych, która objawia się w wielu formach!”
- Kryon
 Brak dostępnego opisu zdjęcia.

,,Miłość jest Cicha
Miłość jest Bezinteresowna
Miłość nie jest dumna
Miłość jest Mądra i używa pozostałych trzech przymiotów w doskonały sposób”.
- Kryon

wtorek, 23 kwietnia 2019

Weźmy z tym porządny, głęboki oddech.

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba


Godność jest jak światło. Jest jak światło.

Mówię teraz o waszej godności, ale sam fakt bycia człowiekiem już jest upokarzający. Macie to ludzkie ciało. Robi ono niegodne rzeczy. (...) I to jakie. To jest bardzo niegodne i czasami krępujące. Wsiadacie do windy. Chcecie pojechać na 62 piętro windą i nagle obiad daje o sobie znać. Mam na myśli to, że wydajecie ten dźwięk, a po windzie roznosi się zapach (...), a jeśli jesteś Lindą, wskazujesz na Cauldre’a „Uch!” (...) Większość z was tak by nie postąpiła.

(...)

Większość z was tak by nie postąpiła, ale to jest właśnie brak godności. Konieczność jedzenia to utrata godności. Konieczność płacenia podatków. Wiem, że o tym można by wiele mówić, ale konieczność płacenia podatków jest upokarzająca. Co innego, kiedy sami proponujecie: „Wiecie, jestem członkiem społeczności. Zamierzam dać swój wkład w wysokości takiej, jaką uważam za uczciwą i sprawiedliwą”. Ale zmuszanie do płacenia podatków, a jeśli ich nie zapłacicie, to będziecie pozbawieni wszystkiego – to odbieranie człowiekowi godności. Konieczność pracowania w boksie w charakterze menedżera średniego szczebla jest jedną z najbardziej niegodnych sytuacji, w jakiej można się znaleźć.

Jest tak wiele rzeczy w ludzkim życiu, które są… korki uliczne… Powiecie: „Ale tak właśnie jest na planecie”, no to zmieńmy to. Przywróćmy godność ludzkiej kondycji, ponieważ w tej chwili nie ma jej zbyt wiele. Skąd ma się brać, skoro wszyscy pchają się i popychają, skoro jest duża przestępczość, skoro wszystko się załamuje, skoro brak wam energii, żeby wstać rano z łóżka, skoro patrzycie w lustro i pytacie: „Jej! Co się ze mną dzieje?” W starzeniu się nie ma godności. Śmierć na tej planecie – żadnej godności w całym procesie umierania. Narodziny – w ogóle pozbawione godności. To znaczy, przyjrzyjcie się tylko, co się tam dzieje. (kilka chichotów) Chodzi mi o to, że musi być lepszy sposób, a każdy z was przyszedł na planetę właśnie tak. Chodzi mi o to, że nie ma w tym cienia godności i są lepsze sposoby – choćby sposób Sama, który wszedł w ciało jak w powłokę.

Długo byśmy mogli o tym mówić. Chodzi mi o to, że pora przywrócić godność, pora przywrócić sobie godność jako istocie ludzkiej. Rzecz jednak w tym, że nikt, nikt nie może wam tego dać oprócz was samych. Mogę wam powiedzieć czego brakuje w waszym życiu. Ale tylko wy możecie przywrócić sobie godność. Tak naprawdę godność jest swego rodzaju zmysłem. Godność to postrzeganie siebie nie na podobieństwo przekonania, to przebywanie na tej planecie z godnością, nawet jeśli utknęliście teraz w tym ciele, które tak naprawdę nie jest wasze. A to szybko się zmienia. Wchodzicie w swoje własne ciało – nie podoba mi się określenie „ciało świetliste”, wchodzicie teraz w swoje Ciało Wolnej Energii – i jest to godne ciało, bardzo godne ciało. A ta druga powłoka, która należy do waszych przodków? Pozbawiona jest godności. Ciągle musicie spać, a jak się obudzicie, czujecie się zmęczeni – w tym nie ma godności.

Weźmy z tym porządny, głęboki oddech.
- Adamus Saint-Germain


Obraz może zawierać: 1 osoba, uśmiecha się, stoi i na zewnątrz


- Utrata stanu łaski, czyli wdzięku i lekkości

Kiedy zapomnieliście, kim jesteście, dlaczego tu przyszliście, co macie do zrobienia, wszystko to było częścią doświadczenia, jednakże utraciliście stan łaski, czyli stan wdzięku i lekkości. Dla mnie, no cóż, pamiętacie, jak definiowałem pojęcie łaski – czy ktoś przypomina sobie to, co powiedziałem? Łaska jest, łaska jest… waszą sąsiadką*. Nie, to nie ma znaczenia. (...) Danie Przyzwolenia energii, by wam służyła. Tak. To samo, co zdolność przyjmowania. Danie Przyzwolenia energii. Przede wszystkim zapomnieliście powód, dla którego tu przyszliście: „Musimy zrozumieć jak pracuje energia. Jaki jest związek między świadomością a energią?” Co można robić z energią?

Energia jest największym darem, jaki Ja Jestem mogło sobie wyobrazić, ale wy o nim zapomnieliście. Utraciliście stan łaski. Nie Bożej łaski, nie mojej łaski czy kogokolwiek innego, ale tego stanu, gdy energia wam służyła. Staliście się jej niewolnikiem. Stwierdziliście: „Muszę ciężko pracować” i takie właśnie przekonanie stworzyliście. „Muszę ciężko pracować, ponieważ energia jest gdzieś tam na zewnątrz, więc muszę jakoś ją zdobyć”. Utraciliście stan łaski, czyli stan lekkości i łatwości istnienia, nie pozwalając energii na ten bardzo naturalny proces służenia wam. A to jest bardzo naturalny proces. Nie musicie mieć wysokiego IQ ani nic takiego. Każdy może to zrobić – przyzwolić energii, by mu służyła. Ale kiedy ma się przekonania, które mówią: „To tak nie działa” i że trzeba na to ciężko pracować, albo że energia jest trudno osiągalna lub: „Próbowałem tego wcześniej, ale zawsze bez powodzenia”. Cóż, taak, próbowaliście, mając mnóstwo przekonań i mnóstwo działających aspektów, zapomniawszy, kim jesteście.

Spróbujcie teraz bez tego wszystkiego, bez tych śmieci. Spróbujcie pozwolić, żeby energia wam służyła. Nie wracajcie do przeszłości i nie odnoście się do tego, co działo się wcześniej, ponieważ to było w przeszłości i nawet to ulega zmianie. Ale utraciliście… (...) To było tylko powiadomienie. Och! Rozmowa z Adamusem o utracie stanu łaski. (...)

Tak więc utraciliście stan łaski i przestaliście pozwalać, żeby energia wam służyła. Wtedy coś zaczęło się dziać na bardzo podstawowym poziomie. Być może tego głośno nie wyraziliście, ale pojawiła się taka myśl: „Przyszedłem tu, żeby dowiedzieć się o energii i świadomości, żeby się bawić na wielkim placu zabaw życia, a nawet stworzyć pewne przekonania, żeby się nimi bawić i utknąłem w nich, a energia mi nie służy. Och, wiem, w czym problem – ja to wszystko wymyślam. Wszystko to wymyślam, ponieważ próbuję jakoś przejść przez to moje ludzkie życie, które może być dość nudne, stąd też muszę tworzyć te, no wiecie, filozoficzne spekulacje w stylu New Age”. Po prostu zamknij się! (...) Chcę powiedzieć, że tak właśnie się dzieje. Widzę, że tak się dzieje i czuję, że tak się dzieje.

Zapadacie w to grzęzawisko w umyśle, a cały problem bierze się stąd, że po prostu utraciliście stan łaski. Przestaliście pozwalać energii, by wam służyła. Możecie to zmienić w jednej chwili – (pstryk!) – o tak. I powrócić do swojego imienia, a przede wszystkim powrócić do tego, po co tu przyszliście – do wspaniałego odkrywania energii i tego, jak wam służy i jak uczynić z tego miejsca plac zabaw.

Ale wszystkie te punkty to drobiazg w porównaniu z tym następnym. W następnej kolejności bowiem zaistniała najbardziej zatrważająca i przygnębiająca rzecz, najbardziej niepokojąca ze wszystkich. Utraciliście swoją godność. Utraciliście swoją cholerną godność – „utrata godności” (...) – w trakcie całego tego procesu i to jest najsmutniejsze ze wszystkiego.

Godność jest, można powiedzieć, szacunkiem do samego siebie, samoświadomością, miłością do siebie – a wy podczas swojej wędrówki tę godność utraciliście. Teraz to zmienimy. Przywrócimy godność, ale… w międzyczasie pogrążyliście się w ludzkich przekonaniach, które tak naprawdę zwielokrotniły bądź wzmocniły to, co pozbawia godności.

Muszę się przyznać, że poprosiłem Cauldre'a o założenie dziś na siebie czegoś bardziej uroczystego, żeby wyglądał godnie, by móc reprezentować przywrócenie godności w waszym życiu. Nie oznacza to, że wy musicie się tak ubierać, ale od czasu do czasu nie zaszkodzi trochę godności. Ludzkie ego jest rozbite w puch, pozbawione godności, a wy próbujecie poskładać je do kupy? Widziałem, jak bardzo staraliście się je poskładać – skleić, pozszywać zszywaczem, zrobić co się da, by je scalić – a to po prostu nie działa.

Moim zdaniem bycie człowiekiem w pewnym stopniu pozbawia godności. To by mogło być godne, ale nie jest. Jest wiele rzeczy, które po prostu odbierają człowiekowi godność zaczynając od oczywistych, praktycznych rzeczy – w szczególności siedzenie w klasie ekonomicznej samolotu (...) i mówię poważnie. Wiecie, siedzieć w samolocie, gdzie jest kiepska obsługa, to brak godności w ludzkim życiu i nie wiem, dlaczego to znosicie. Dlaczego godzicie się na siedzenie w klasie ekonomicznej, nie wiem.

Tak, udajemy się tam, gdzie nie będziecie potrzebowali latać samolotem, a jeśli trzeba będzie, usiądziecie w pierwszej klasie lub w swoim własnym samolocie. Ale jakże upokarzające jest bycie upchniętym w ciasnej przestrzeni, za którą płacicie dużo pieniędzy i być do tego w tej ciasnocie źle traktowanym. To poniżające. Od dawna mówię Shaumbrze: jeśli macie zamiar lecieć lub robić cokolwiek innego, róbcie to dobrze. Róbcie to dobrze. Spotykam się w odpowiedzi z silnym sprzeciwem. Słyszę: „Och, nie rozumiesz”. Nie, w pełni rozumiem. Chcecie siedzieć z tyłu. Bawicie się tym doświadczeniem. Podoba wam się bycie poniżaną istotą na tej planecie. Jeśli chcecie pozostawać w tym systemie przekonań, w tej starej grze, śmiało. Śmiało. A na dodatek obserwujcie, jak gromadzi się cała wasza energia i wszystkim opóźniacie ten cholerny lot. Posiedzicie na pasie startowym lub pojawią się jakieś problemy techniczne, a wszystko z powodu waszych przekonań i braku poczucia własnej godności.
- Adamus Saint-Germain



poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Teraz macie mądrość.

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba


,,Ta zmiana, jaką czujecie, jakby się wszystko rozpadało, rozpuszczało, ta zmiana, jaką czujecie na pewnych poziomach świadomości, oznacza, że nie ma już przeznaczenia duszy. Zostało zastąpione przez mądrość, dojrzałość.

(...)

Nie wiem, czy człowiek jest z tego powodu szczęśliwy czy smutny. Nie jestem pewien, czy człowiek nie żałuje przypadkiem tego przeznaczenia. Wiem, że człowiek zawsze lubi myśleć, że jest wolny, ale tak naprawdę niewielu jest takich. Człowiek zawsze lubi myśleć, że ma wybór, ale bardzo niewielu w rzeczywistości dokonuje wyborów w swoim życiu.

Mieliście to przeznaczenie, które nie pozwalało wam zejść z drogi, zagubić się.

Teraz macie mądrość.

(...)

Nie potrzebujecie już tej kamizelki ratunkowej. Powoli, powoli znika. Nie potrzebujecie jej. Teraz macie dojrzałość.

Połączcie się z nią na chwilę. Wczujcie się w nią”.
- Adamus Saint-Germain


Obraz może zawierać: niebo, ocean, przyroda, na zewnątrz, woda i tekst


Meraba przywracania godności

(...)

Weźmy porządny, głęboki oddech na tym naszym pięknym spotkaniu.

Rozmawialiśmy dzisiaj o wielu sprawach. Omówiliśmy kwestię tego, czy będziecie mieli w sobie tę pasję, którą nazywam masją, pozostając na tej planecie. To swego rodzaju pasjonujący projekt, misja w najlepszym tego słowa znaczeniu. I rozmawialiśmy o przekonaniach, które tak naprawdę są kombinacją kilku czynników: ukrywają się za nimi aspekty, ale przekonania są także zmysłem, sposobem postrzegania rzeczywistości, a macie teraz wiele, wiele przekonań, których po prostu nie potrzebujecie.

Zaobserwujcie, co się dzieje, kiedy uwalniacie się od przekonań, na przykład, że Ziemia jest okrągła. Nie jest. To znaczy, nauka powiada, że jest, ale to jest „I”. Jasne, OK. Ale dlaczego pozostawać tylko przy tej jednej obserwacji planety?

Dowiecie się, że rzeczywistość jest bardzo plastyczna, a kiedy odpuścicie sobie niepotrzebne przekonania, kiedy oczyścicie strychy i garaże swojego życia i uwolnicie się od przekonań, zaczniecie zdawać sobie sprawę z tego, że przekonania tak naprawdę zatkały system i po prostu uniemożliwiały wam przyzwalanie.

A następnie przechodzimy do tej części, w której przyzwalamy, by godność wróciła do waszego życia. Wszystkie te przekonania, tak, osądy, przekonania, cała reszta sprawiły, że naprawdę nie było miejsca na godność czy szacunek dla Ja Jestem. Szacunek dla Ja Jestem i godność.

Dochodzimy do tego miejsca, żeby przyzwolić godności powrócić do waszego życia, przyzwolić, żeby powróciło wasze imię. Nie ma potrzeby robić coś tylko dlatego, że według was musicie to robić, nie ma potrzeby walki o Urzeczywistnienie, ani nic w tym rodzaju. Po prostu przyzwólcie na odzyskanie godności.

„Jestem szacunkiem dla siebie”.

I wiecie, co się dzieje, kiedy zwyczajnie na coś przyzwalacie? Cóż, to do was przychodzi.

Także godność, nawet jeśli jesteście w ludzkiej postaci i ludzkiej kondycji, nawet jeśli nie pamiętacie swojego imienia.

Godność istoty anielskiej.

Godność istoty świadomej.

Poczucie własnej godności.

I chciałbym was prosić, żebyście to poczuli. Kiedy wybieracie z powrotem godność, kiedy przyzwalacie, żeby godność powróciła do waszego życia, po prostu poobserwujcie i poczujcie przez chwilę: jak to zmienia reakcję energii? Jak to zmienia sposób, w jaki energia reaguje na was, na waszą świadomość?

Przybyliście tutaj na tę planetę, żeby się dowiedzieć jaki jest związek między energią i świadomością. I dowiadujecie się. Nieustannie się dowiadujecie. Po prostu przez chwilę poczujcie: co dzieje się z energią, gdy przyzwalacie, by godność do was powróciła?

(pauza)

A poczujcie coś odwrotnego. Powiedzmy, że macie w sobie bardzo mało godności. I teraz poczujcie, jak zmienia się energia.

(pauza)

Energia natychmiast reaguje na godność, natychmiast. Czasami wydaje się, że energia potrzebuje dużo czasu, żeby zareagować, żeby się coś zmieniło, ale ja was proszę, żebyście się wczuli w to przez chwilę.

Najpierw poczujcie własną godność, przyzwólcie, żeby godność do was powróciła.

(pauza)

Poczujcie, jak reaguje energia.

(dłuższa pauza)

Wiecie, właściwie nie musicie dokładać starań, żeby godność do was wróciła. Nie ma takiej potrzeby. Przyzwalacie. To wszystko. Przyzwalacie. To jest to. Dlaczego? Ponieważ godność jest naturalnym stanem istnienia. To nienaturalne być pozbawionym godności.

Godność, czyli szacunek, miłość, akceptacja samego siebie, to naturalny stan i dlatego nie musicie nad nią pracować. Przyzwalacie, by wróciła. Wybieracie ją.

Kiedy przyzwalacie na powrót godności, energia reaguje zupełnie inaczej i wasza relacja z energią się zmienia.

A teraz powróćmy do dawnego stanu utraty godności. Nie czujecie się komfortowo i godnie w ludzkiej kondycji. W przeszłości nie dbaliście szczególnie o godność i nawet teraz myślicie o sobie bez szacunku. Teraz poczujcie, jak na to reaguje energia.

(pauza)

Utraciliście stan łaski, zapomnieliście kim jesteście, przestaliście pozwalać energii, by wam służyła. Twierdzę, że w dużym stopniu stało się tak dlatego, że utraciliście poczucie własnej wartości, poczucie godności.

A potem przekonania, przekonania, którymi się otoczyliście, po prostu wszystko to wzmocniły. Przekonania, które początkowo były tylko interesującymi doświadczeniami, potem zamieniły się w zimne, twarde struktury, które mogły was pogrzebać, przykryć. Te przekonania, spowodowane brakiem poczucia godności, przyczyniały się coraz bardziej do tego, że energia dla was nie pracowała, że traciliście stan łaski.

Zatrzymajmy teraz ten proces w Shaumbrze. Jest to tak proste, jak przyzwolenie lub wybranie godności. Ona stanowi sedno waszej istoty.

Jest kilka rzeczy, które są naturalnymi, podstawowymi stanami bytu. Będziemy o nich mówić na nadchodzących spotkaniach, ale istnieją pewne, można powiedzieć, rozpoznawalne składniki naturalnego stanu istnienia. Godność jest jednym z nich.

I, drodzy tłumacze, nie stresujcie się. Po prostu pozwólcie się prowadzić, kiedy przyjdzie wam szukać słów dla mówienia o godności.

Och, jak długo brakowało godności w waszym życiu? Powinienem zapytać – przez ile wcieleń? Jak wiele, wiele wcieleń przeżyliście bez poczucia godności?

(pauza)

Weźmy razem głęboki oddech w tym miesiącu aspektów, w tym miesiącu przekonań. Stajecie się świadomi przekonań, z których możecie się śmiać, dosłownie. Po prostu możecie się z nich śmiać. W tym miesiącu przywracania godności sobie jako istocie.

Tak, wciąż będą występowały trudności związane ze starym, ludzkim ciałem i umysłem. Ale gdy przyzwolicie na godność, te rzeczy przekształcą się dość szybko.

Pamiętajcie o tym, że godność jest jednym z najszybszych sposobów na zmianę energii, jednym z najszybszych. To znaczy, nie możecie jej wymusić. Nie możecie wymusić godności. Chodzi po prostu o Przyzwolenie. Nie wystarczy tylko stwierdzić z przekonaniem: „Mam w sobie godność” i powtarzać to jak mantrę. Chodzi o przyzwolenie na nią, o stanie się znowu istotą z poczuciem godności.

Wyobraźcie sobie, jaka zmiana zajdzie nie tylko w energii, ale i w waszym życiu, w sposobie chodzenia, w tym, jak radzicie sobie z przekonaniami, czy jak je eliminujecie. Wyobraźcie sobie, jak wielka różnica pojawi się w sposobie oddychania. Tak, coś takiego jak godność wpływa na wasz oddech.

Nadszedł zatem czas, jeśli tak zdecydujecie, nadszedł czas – niezależnie od tego, czy to zapiszecie, czy powiecie: „Wybieram swoją godność. Przyzwalam, żeby moja godność powróciła” – możecie to wyrazić własnymi słowami, jeśli więc jesteście gotowi, zapiszcie to.

(pauza)

Posunę się nawet do stwierdzenia, że to dokona bardzo głębokiej zmiany, niezależnie od tego, czy zdajecie sobie z tego sprawę teraz, czy nie.

Czy możecie sobie wyobrazić Wzniesionego Mistrza bez poczucia godności? He! To po prostu niemożliwe. Czy możesz sobie wyobrazić siebie jako urzeczywistnionego Mistrza bez poczucia godności? Nie. Nie.

Weźmy głęboki oddech i, jeśli taki będzie wasz wybór, pozwólcie na powrót godności do waszego życia. Wiem, że dla wielu ludzi oznacza to dużo różnych rzeczy, niektóre na bardzo praktycznym poziomie, niektóre o wiele bardziej ezoteryczne. To nie ma znaczenia. Niech godność po prostu powróci do waszego życia.

Weźmy porządny, głęboki oddech i, jak powiedziałem, po zakończeniu naszego spotkania wejdźcie na scenę, wrzućcie swoje kartki do tego naczynia, a później wynieście je na zewnątrz w szalejącą burzę śnieżną (...) i spalcie. A kiedy je spalicie, symbolicznie pozwólcie, żeby wasze oświadczenie, ten wasz wybór rozprzestrzenił się w powietrzu, w eterze, wszędzie – a następnie powrócił do waszego życia.

Tym kończąc, moi drodzy przyjaciele, och, jakże szybko się teraz poruszamy i jakie historie opowiem w Klubie Wzniesionych Mistrzów! A kiedy zapytają, jak będę głosował w tej kwestii wyboru masji czy wolności, na co zagłosuję, jako że wszyscy czekają na mój powrót, moja odpowiedź będzie jasna: zagłosuję na jedno i drugie.
- Adamus Saint-Germain



niedziela, 21 kwietnia 2019

Zapomnienie

Obraz może zawierać: 1 osoba


Zapomnienie

No więc przybyliście na Ziemię i wszystko zapomnieliście. Zapomnieliście kim jesteście. Zapomnieliście swoje imię. Imię, czyli swój rezonans. Nie ma dla niego ludzkiego słowa. To wasze światło, wasza wibracja, to, kim jesteście. Zapomnieliście. I w tym zapomnieniu zaczęliście wędrować i zaczęliście tworzyć przekonania, bo oto znaleźliście się w sytuacji: „Zapomniałem kim jestem i po co tu jestem” i nagle okazało się, że jesteście w tym fizycznym ciele i wtedy to zaczęliście swoją wędrówkę.

Musieliście gdzieś poszukać odpowiedzi. A potem przechodziliście od wcielenia do wcielenia, próbując sobie przypomnieć i zapominając co właściwie próbujecie sobie przypomnieć. W ten sposób zaczęliście tworzyć przekonania: „Muszę w to uwierzyć, bo inaczej nie miałbym nic. Muszę wierzyć, że ludzie są dobrzy, ludzie są źli, Ziemia jest okrągła, konie mogą człowieka stratować…” Konie – to wam pokazuje, jak długo mnie tu nie było. (...) „Samochody mogą człowieka przejechać. Nie wkładaj palca w…” (...) „Gniazdko elektryczne”. Taak. Chciałem powiedzieć, że w cudze ucho, ale gniazdko elektryczne też jest dobre. (...) W swojej wędrówce tworzyliście te wszystkie przekonania, żeby pomogły wam odzyskać wasze imię, ale tak się nie stało. Teraz macie wszystkie te przekonania porozrzucane po waszej rzeczywistości, utrudniające naturalny przepływ Przyzwolenia. Macie teraz wszystkie te aspekty.

Co ciekawe, przekonania zmieniły się w zmysł. Nie były tym wcześniej. Właściwie to ludzie utworzyli ten zmysł. Przekształciliście przekonanie w sposób postrzegania rzeczywistości, a potem w niego uwierzyliście. Tak więc zapomnieliście, a następną rzeczą jaka się wydarzyła, a którą teraz zanotujemy na naszej liście, będzie, droga Lindo, coś, co nazywam utratą stanu łaski, czyli wdzięku i lekkości.
- Adamus Saint-Germain


 Obraz może zawierać: 1 osoba


,,Jakiż piękny dzień spędziliśmy razem. Rozpoczął się od trzech poziomów świadomości. Po pierwsze, świadomość przeznaczenia duszy. Po drugie, świadomość, że zostaje ono zastąpione teraz przez głęboko zakotwiczoną i zintegrowaną mądrość między wami i Mistrzem, (...). I na koniec świadomość, że będzie wam dostępny nowy poziom dokonywania wyboru. To może się na początku wydać nieco przygniatające, ale wtedy bierzecie oddech i uświadamiacie sobie, że posiadacie mądrość. Że jest w was dojrzałość, jakiej nie mieliście kilka lat temu.

Weźmy razem głęboki oddech, drodzy przyjaciele, porządny, głęboki oddech”.
- Adamus Saint-Germain

sobota, 20 kwietnia 2019

Porządny, głęboki oddech

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba



,,Będziecie mieli szansę w swoim życiu, och, właściwie to do następnego Shoudu, dokonać takich wyborów. Nie w sprawie miejsca, gdzie udacie się na kolację czy tego, co będziecie oglądać w TV, ale, powtarzam, prawdziwych wyborów. Odczujecie to jako coś trochę dziwnego. Ta możliwość na jakiś czas została niejako zabrana z waszego „schowka potencjałów”, była więc nieosiągalna – teraz powraca.

(...)

Jeśli odczuwacie jakiś niepokój, kiedy zdajecie sobie sprawę, że przed wami stoi wybór, jeśli odczuwacie pewien niepokój, weźcie głęboki oddech i połączcie się z mądrością, waszą mądrością.

Porządny, głęboki oddech”.
- Adamus Saint-Germain




 Obraz może zawierać: 1 osoba, zbliżenie

,,Nie przestanę podkreślać: nie możecie zrobić czegoś źle. Nie możecie popełnić błędu. Wszystko, co się wydarza teraz w waszym życiu, jest częścią Urzeczywistnienia. Czy są to problemy zdrowotne, problemy finansowe czy zwyczajnie walka ze sobą, wszystko to jest częścią urzeczywistniania tego, co już tak naprawdę się zadziało.

Tak więc, drogi człowieku, zatrzymaj się. Przestań to wypracowywać. Przestań planować. Przestań się bać. Właściwie przede wszystkim chcę powiedzieć właśnie to: przestań się bać.

(...)

A teraz wyobraźcie sobie – wyobraźcie sobie coś, co właściwie już jest – że możecie dokonywać prawdziwych wyborów w życiu.

Nie wyborów w rodzaju jaką kawę zamówicie, albo jakiego koloru buty założycie. Mam na myśli dokonywanie prawdziwych wyborów w waszym życiu.

Nie wyborów budzących strach. Nie wyborów między czarnym i białym, ale wyborów potencjałów – czego doświadczyć w następnej kolejności, na co się otworzyć.

Prawdziwych wyborów – jak bardziej zanurzyć się w Ja Jestem i sprawić, żeby ono zanurzyło się głęboko w was. Prawdziwych wyborów.

Wyborów, których balibyście się dokonywać wcześniej. Tak, również wyborów z rodzaju tak ważnych, jak kariera czy miejsca do życia albo wybór partnera, tak, również i takich, ale nawet ważniejszych wyborów w waszym życiu.

Wyborów, które wcześniej nie były w zasięgu waszych możliwości z powodu owego czynnika przeznaczenia. Ale teraz są możliwe dzięki dojrzałości, dzięki mądrości.

Wczujcie się w to przez chwilę, w dojrzałą, mądrą istotę, jaką jesteście, teraz naprawdę zdolną świadomie wybierać bez lęku, bez wewnętrznego niepokoju, wybierającą, czego chce dalej doświadczać.

Weźmy z tym głęboki oddech”.
- Adamus Saint-Germain