Życie w kawałkach
Geoffrey Hoppe – artykuł w czerwcowym wydaniu Shaumbra Magazine (2019)
Z przeprosinami dla czytelników Magazynu Shaumbra, mój mózg nie pracuje
w tym miesiącu. Nie mogę napisać spójnego artykułu zawierającego
początek, środek i zakończenie. Od Shoudu z 4 maja 2019 roku mój mózg
jest w kawałkach. Niektóre kawałki mają sens, podczas gdy inne są
kompletnym nonsensem, ale wydaje mi się, że nie da się niczego połączyć w
logiczny sposób. Więc w tym artykule mogę dzielić się tylko kawałkami.
Wiem, że większość z was zrozumie, ponieważ prawdopodobnie doświadczacie
tego samego. Wiem, że Jean Tinder jest w takim stanie, ponieważ właśnie
przeczytałem jej artykuł. Biedna Jean... Życie w kawałkach!
Niektóre kawałki:
Nigdy nie zapomnę Shoudu z maja 2019 roku. Miał wszystkie elementy,
które tworzą epickie spotkanie Shaumbry: śmiech, dramat, szok,
objawienia, wglądy, konfrontacje i przemiany. Jak to było czanelować
dialog Adamusa z Annette z Norwegii? Super intensywny i niewygodny
przekaz! Jako czaneler widziałem tę konfigurację: Annette, słodka i
niewinna, twierdząca, że wszystko w jej życiu jest dobre. Adamus widzący
poprzez tę przykrywkę, twierdzi, że widzi jej strach. Annette zaprzecza
strachowi .Adamus zastawia pułapkę z kilkoma pytaniami na temat jej
rodziny i tego, gdzie mieszka. Potem BOOM! Prawda objawiona. Jej syn
jest w szpitalu i nie odezwał się słowem od miesięcy. Czułem, że wszyscy
siedzą krawędzi swoich krzeseł, mając totalne współczucie dla Annette.
Adamus kończy mówiąc, że jej syn czuł się obecny na spotkaniu i że
wkrótce znów się odezwie. (A tak przy okazji, Annette doniosła, że
dostała telefon od syna prawie natychmiast po powrocie do Norwegii. Znów
zaczęli rozmawiać.)
Media społecznościowe rozświetliły się
wpisami po majowym Shoudzie. Kilka osób powiedziało Adamusowi, żeby się
odczepił. Niektórzy przyznali, że tak naprawdę niebyli zainteresowani
Wcielonym Urzeczywistnieniem, ponieważ chcieli tylko łatwiejszego życia,
zauważając przy tym, że Adamus i Karmazynowy Krąg sprawili, że ich
życie stało się trudniejsze. Niektórzy mówili, że byli chorzy i zmęczeni
ciągłym machaniem marchewki (realizacja) przed koniem (ich). Inni
mądrze odpowiedzieli, że być może powinni po prostu zjeść tę cholerną
marchewkę, a nie narzekać. Niektórzy mówili, że opuszczają Karmazynowy
Krąg, aby żyć na swój własny sposób. Inni pytali siebie, dlaczego nie
zrobili tego wcześniej. Zauważyli, że Karmazynowy Krąg jest po prostu
bezpieczną przestrzenią na przejście do własnego Urzeczywistnienia.
Myślę, że było więcej postów na różnych stronach Shaumbry na Facebooku,
niż widziałem do tej pory, i było w nich więcej prawdziwej mądrości niż
widziałem dotychczas.
W zeszłym tygodniu nie chciałem znów
usłyszeć kolejnego frazesu, powiedzenia ,maksymy, aksjomatu lub banału.
Nie mogłem myśleć, czytać ani mówić o czymś„ duchowym”. Poprosiłem
Adamusa, aby dał mi dużo przestrzeni i pozwolił mi być przez chwilę
prostym głupcem. Było tak źle (jak źle było?), że musiałem odwołać sesję
nagraniową w studio, która było zaplanowana prawie sześć miesięcy
wcześniej. Opóźniłem sesję nagraniową Keahaka do ostatniej możliwej
chwili. Oglądałem więcej telewizji w ciągu ostatnich 3 tygodni niż w
ciągu ostatniego roku. Dzięki Bogu za Netflix i banalne komedie
romantyczne. To było wszystko, co mogłem znieść.
Uwielbiam
grafikę na okładce magazynu Shaumbra w tym miesiącu. Dla mnie jest to
natarczywe przypomnienie o Atlantydzie i opaskach na głowę. Kobieta
patrzy w przyszłość ze smutkiem w oczach, ale i z nadzieją w sercu. Było
takie piękno w Atlantydzie, a jednak była i tragedia. Myślę, że cytat
Charlesa Dickensa z „Opowieści o Dwóch Miastach” mówi wszystko: „To był
najlepszy czas, to był najgorszy czas, to był wiek mądrości, to był wiek
głupoty, to była epoka wiary, to była epoka niedowierzania, to była
pora Światła, to był sezon Ciemności, to była wiosna nadziei, to była
zima rozpaczy, mieliśmy wszystko przed sobą, nie mieliśmy nic przed
sobą, wszyscy szliśmy bezpośrednio do Nieba, wszyscy zmierzaliśmy w inną
stronę.” A teraz, według Adamusa, Atlantyda jest bezpośrednio związana z
naszą pasją. Gdybym miał kontynuować cytat Dickensa, mógłbym dodać: „To
był koniec ery, apotem podróżowaliśmy przez chmury czasu do złotego
wieku Urzeczywistnienia. Naszym nieoczekiwanym przewodnikiem był mały
chłopiec-niewolnik, którego imienia nie znaliśmy w tym czasie...”
Pewnego dnia szperałem w moim mózgu, szukając pewnych przekonań, które
mógłybym przeżuć. Nie mogłem znaleźć żadnego, więc spróbowałem wymyślić
nowe. Z chwilą, gdy próbowałem stworzyć nowe przekonanie, ono znikało w
powietrzu. Powoli, powoli dostaję podpowiedź. Nigdy więcej wierzeń. Moja
mała ludzka Jaźń jest w panice, ale muszę przyznać, że moje przekonania
były tak samo nieświeże jak miesięczny chleb.
Adamus wyłożył
pewien rodzaj mapy podczas ostatniej sesji Keahak. To wyglądało mniej
więcej tak: Po pierwsze, musieliśmy pokonać nasze rany i świadomość
ofiary. Kiedy to robiliśmy, oczyścił z szeregów Shaumbry ludzi
karmiących się energią i graczy, aby mógł skupić się na tych, którzy
pozwolili sobie na Urzeczywistnienie w tym życiu. Następnie musieliśmy
wprowadzić mądrość Mistrza, aby pomóc zrównoważyć to, co miało nastąpić
dalej. Teraz jesteśmy w trakcie zmiany naszej relacji z energią,
pozwalając by nam służyła, a nie zniewalała. Odtąd wychodzimy poza
umysł. Widzisz teraz jak Adamus prezentuje to w Keahaku i Shoudach.
Adamus mówi w majowym Shoudzie o „doświadczeniu” trwającym 45–60 dni.
Następnie wejdziemy w gnosta, czyli coś o czym Adamus i Tobiasz mówili
od lat. Teraz zamierzamy wprowadzić gnosta do naszego codziennego życia.
Od tego momentu chodzi już tylko o integrację świadomości i energii.
Och, i cieszenia się życiem bez poczucia winy i wstydu.
Usłysz
to wyraźnie: Chodzi o pozostaniu na planecie. Adamus mówi, że nie
zamierza spędzać dużo czasu na mówieniu o Urzeczywistnieniu. Nie ma
takiej potrzeby, ponieważ jest to naturalny i nieuchronny proces.
Zamiast tego przygotowuje nas do pozostania na planecie jako wcieleni
Mistrzowie. Obejmuje to zarządzanie energią, bycie nieustraszonym w
kreacjach, doświadczaniu życia w zmysłowy sposób i uczenie się jak
radzić sobie z niesamowitym poziomem irytacji u innych ludzi.
Na każdym kroku:
Gdy Adamus zwrócił się do Shaumbry w swoim pierwszym Shoudzie we
wrześniu 2009 roku, powiedział, że będzie towarzyszył nam na każdym kroku
naszej drogi. Wtedy nie zdawałem sobie sprawy, że będzie to oznaczać
każdy krok do tyłu i do przodu. Myślę, że teraz wykonuję 3 kroki do tyłu
na każde 4 kroki do przodu. Nic dziwnego, że moje buty są zniszczone.
10/20:
W połowie czerwca w Santa Fe w Nowym Meksyku będziemy świętować
10-lecieobecności Adamusa w Shaumbrze. Wtedy, we wrześniu 2009 w Santa
Fe, podczas warsztatów „Życie Wielowymiarowe” Adamus najpierw kazał mi
otworzyć oczy i chodzić po pokoju, jednocześnie go czanelując. Po latach
czanelowania Tobiasza na stołku barowym z zamkniętymi oczami nie
podobało mi się to doświadczenie. W tamtym czasie nie lubiłem Adamusa.
Był niegrzeczny, arogancki i prowokacyjny. Ale dowiedziałem się, że był
również cholernie genialny, i że to wszystko było Aktem Świętego
Germaina. Teraz jesteśmy BFF-MOTT (na zawsze najlepsi przyjaciele, przez
większość czasu).
W sierpniu będziemy obchodzić dwudziestolecie
Crimson Circle. Wszystko zaczęło się w tipi 21 sierpnia 1999 r., dwa dni
po tym, jak Edgar Cayce zapowiedział początek końca świata. Cóż,
przynajmniej był to koniec świata, który znaliśmy.
I udało się!
Pisząc ten artykuł czułem, że chcę i jednocześnie nie chcę używać słów,
zapisywać stron, ale przynajmniej dotarłem do końca. To trochę jak nasze
dojście do Urzeczywistnienia: Nasz ludzki umysł próbuje wszystko
zaplanować i choć nasze życie wydaje się być w kawałkach nagle zdajemy
sobie sprawę, że to zrobiliśmy. To koniec starej historii i początek
nowego życia.
Czy możemy się spotkać ponownie w miejscu, w
którym kawałki nas nie muszą mieć sensu, ale gdzie wiemy, że jest to
bardziej realne niż miejsce, które nazywamy logiką.
Tłumaczenie z niewielką pomocą translatora Google J - Włodek Salwa