wtorek, 19 lipca 2022

Oryan miał canoe,

Może być zdjęciem przedstawiającym przyroda i niebo

 

 ,,Dla lepszego zilustrowania tego co chcemy przekazać, opowiemy historię pewnego człowieka o imieniu Oryan. Oryan miał canoe, do którego wsiadał każdego ranka. Odpychał je od brzegu i zaczynał wiosłować. Wiosłował pod prąd, w górę rzeki. To wiosłowanie uczyniło go bardzo silnym. Płynąc wzdłuż rzeki, widział wiele nowych rzeczy. Ciągle wiosłował i wiosłował. Nocami przybijał do brzegu. Znajdował coś do jedzenia, a następnie zasypiał wyczerpany, wiedząc, że nauczył się i doświadczył wiele tego dnia, wiedząc, że doświadczył piękna rzeki i wielu wyzwań, które niesie wiosłowanie pod prąd. Zasypiał, wyczerpany całodzienną pracą. Wstawał następnego ranka, spychał canoe z powrotem do rzeki i znowu zaczynał wiosłować - dzień po dniu, tydzień po tygodniu, rok po roku, wiosłował i doświadczał. O, z pewnością była to dobra podróż. Z pewnością była to podróż pełna miłości.

Kiedy tak wiosłował, w pewnym momencie zapomniał, dlaczego właściwie zmagał się z rzeką. Pewnego dnia zmęczył się wiosłowaniem. Zmęczył się walką. Podobała mu się sama podróż, ale poczuł się nią zmęczony, ponieważ nie wiedział, dlaczego miałby ją kontynuować. Znał rzekę na pamięć, widział jej każdy zakręt, każdy kamień, każdą skałę i wszystkie one zaczęły wyglądać tak samo. Nie wiedział dlaczego miałby wiosłować dalej.

Pewnego dnia uświadomił sobie, że to lęk utrzymywał go przy wiosłowaniu. Bał się, że gdyby przestał, rzeka ściągnęłaby go w dół strumienia. Ściągnęłaby go do tyłu i z pewnością płynąłby w dół rzeki, aż spadłby z wysokiego wodospadu i rozbił się na skałach u jego podnóża. Ale był już zmęczony wiosłowaniem pod prąd. Już mu nie zależało. Pewnego poranka Oryan wyciągnął swoją łódź i jak zwykle umieścił ją na rzece, ale zostawił wiosła na brzegu. Pozwolił, aby prąd zabrał go w dół rzeki. Płynął dalej i dalej w dół rzeki, wzdłuż terenów, które poznał wcześniej. Wiedział co się stanie i wiedział, że to jest nieuniknione. Wiedział, że tam, w dole rzeki jest wielki wodospad. Że go zniszczy. Że roztrzaska jego łódź. Ale nie miał już energii, pragnienia i pasji, aby wiosłować pod prąd. Stracił do tego serce.

I w końcu nadszedł ten dzień! Zauważył, jak rzeka przyśpiesza. Czuł coraz silniejsze prądy. Wiedział, że wodospad był przed nim. Gdy tak siedział w swoim canoe, które płynęło tyłem do przodu, spojrzał przez ramię. Wiedział, że już niedługo jego łódź spadnie z krawędzi wodospadu. A on razem z nią będzie spadał i spadał w przepaść – w tę przepaść, która przeraża każdego z was.

Boicie się, że jeśli odpuścicie, wpadniecie w przepaść. A jednak Oryan pozwolił na to. Chwila, kiedy ześliznął się z krawędzi wodospadu, była chwilą głębokiego przerażenia i paniki. Wiedział, że jego życie jako człowieka, było skończone. I rzeczywiście było! Ale w tym końcowym momencie przyzwolenia, Oryan przetransformował swój największy strach. Zdał sobie sprawę, że wszystko, czego doświadczał było po prostu iluzją - tylko iluzją! Ta iluzja była wspaniała i wartościowa i miała konsekwencje wykraczające poza jego życie i poza życie kogokolwiek innego. Jej implikacje sięgały nawet źródła Wszystkiego Co Jest. Ale nadal była to tylko iluzja! W tym momencie przerażenia i paniki Oryan zdał sobie sprawę, że sam był Twórcą tej iluzji. Zdał sobie sprawę, że teraz mógł stworzyć wszystko, czego potrzebuje. Mógł stworzyć skrzydła dla swojego canoe! Lub mógł sprawić, że rzeka przestałaby istnieć!
Moi przyjaciele, właśnie tego teraz doświadczacie. Rozluźnijcie uchwyt. Rozluźnijcie pętlę, a dojdziecie do nowych wglądów. Uwolnijcie stare przekonania. Pozwólcie im odejść. To prawda, będą chwile, że będziecie odczuwać ogromne przerażenie. Ale dzięki temu procesowi prawdziwie zrozumiecie Iluzję. Pojmiecie, że jesteście Twórcami. Nauczycie się tworzyć nowe rzeki, jeśli taki będzie wasz wybór lub canoe ze skrzydłami, jeśli taki będzie wasz wybór - jednym słowem wszystko. To jest fenomenalna podróż. Jest trudna – wiemy o tym - ale jest cudowna!”
- Tobiasz

niedziela, 17 lipca 2022

Cóż za doświadczenie!


 ,,Kiedy człowiek stworzył przeszłość i przyszłość oraz doświadczenie, było to na swój sposób genialne, ponieważ,
no cóż, zawsze mieliście to miejsce, z którego przyszliście i zawsze mieliście miejsce, do którego zmierzaliście. To jest doświadczenie.

Zaczynało to wam jednak ciążyć, bo taszczycie wszędzie ze sobą tę waszą przeszłość, boicie się przyszłości. Tak czy inaczej, mamy teraz zarówno przeszłość, jak i przyszłość.

Cóż za doświadczenie!
Tak więc teraz Mistrz, mądrość waszych wieków, przeszłych i przyszłych, was wszystkich, ten Mistrz przychodzi teraz do was, a ja towarzyszę Mistrzowi każdego z was.

I dzielimy się z wami, nie w słowach, ale na fali muzyki, dzielimy się z wami tym, czego będziecie doświadczać teraz w waszym życiu.

Zdecydowaliście się zostać na planecie w ciele fizycznym. Zamierzamy być przy was. Nie ma to nic wspólnego z datami, czasem ani niczym podobnym.

To uczucie. Czyste uczucie.

A więc weźcie głęboki oddech i bez słów pozwólcie sobie to poczuć… jakie doświadczenia mogą do was przyjść.

Pamiętajcie, że nie chodzi o daty, czas ani nic takiego. Wczujcie się w doświadczenie będące czymś jak bezkresne uczucie, bezkresna świadomość.

Wyjdźcie nawet poza ludzką definicję doświadczenia.

Następnie, bez słów, pozwólcie Mistrzowi i mnie podzielić się z wami tym, co nadejdzie.

(...)

Bez słów. Nie próbujcie na razie ubierać tego w słowa.

Niech to przyjdzie jako uczucie, jako doznanie.

(...)

Istnieje wiele warstw tego, co się wydarza. Z pewnością związane jest to z waszym życiem. Związane z tym, co nadejdzie w następnej kolejności.

Związane jest z nami wszystkimi, stwarzającymi teraz Doświadczenie jako super-zmysł.

Nie mogę się doczekać powrotu do Klubu Wzniesionych Mistrzów, żeby im powiedzieć, co robimy. Trzymałem to w sekrecie, nawet przed Cauldre’em, aż do dzisiaj.

Wiecie, tworzymy właściwie Doświadczenie jako zmysł. Hm! Wyobraźcie to sobie. Jakaś grupa ludzi nagle stwarza Doświadczenie jako zmysł. (...)

Weźcie głęboki oddech, a Mistrz i ja opowiemy wam, jakie doświadczenia was czekają w życiu dopóki pozostawać będziecie na tej planecie w tych ciałach.

(...)

A teraz możecie pozwolić, żeby to wyraziło się w słowach. Niech to wyrazi się w słowach. Wiem, że to wygląda dziwnie, ale nie wymuszajcie niczego.

Słowa same do was przyjdą.

Mistrz i ja nadal jesteśmy obecni i teraz słowa napływają. O tym, czego będziecie doświadczać… czego będziecie doświadczać w swoim życiu.

(...)

Niektórzy z was stawiają opór. Ograniczacie się do doznań zmysłowych, opartych na starych doświadczeniach. Nie róbcie tego.

Pozwólcie temu nadejść, bo będzie się to bardzo różniło od starych doświadczeń.

Weźcie głęboki oddech i pozwólcie, żeby pojawiły się słowa. Nie musicie ich nawet składać ze sobą. Niech słowa po prostu przyjdą.

Nie musicie ich układać w zdania.

(..)

Mistrz jest mądrością, ale w tej mądrości Mistrz może naśladować… może być bardzo ludzki, chciałem powiedzieć, tak więc pozwólcie, żeby Mistrz wziął was za rękę.

I niech pojawią się słowa o tym, jakie doświadczenia nadejdą w tym życiu. Pozwólcie na te słowa, niech się pojawią.

(..)

Weźcie porządny, głęboki oddech… bo tym, co przychodzi teraz do was w waszej bezpiecznej przestrzeni, jest prawda, wasza prawda.

Tym, co teraz przychodzi, jest prawda i może się wydawać trochę nieokreślona w różnych ujęciach. Wasz umysł ciągle będzie próbował to interpretować, ale to już jest, a wy dojdziecie do głębszego zrozumienia tego. Może jeszcze dzisiaj, może jutro. Nie ma pośpiechu.

Ale Mistrz chciał, żebyście doznali bodaj przebłysku tego, co nadejdzie, i jeśli zauważyliście, Mistrz nie mówił o pospolitych rzeczach.

Nie mówił o tym, co będziecie jedli na śniadanie czy o nowym aucie, które zamierzacie nabyć. Mistrz nie dba o takie rzeczy.

Mistrz wie, że wszystkie te rzeczy, codzienne rzeczy, już są.

Mistrza bardziej interesuje to, czego teraz będziecie doświadczać jako człowiek, a co, rzecz jasna, nie będzie przypominać doświadczeń z przeszłości.

Z całą pewnością będzie to bardzo, bardzo odmienne. Dlatego właśnie zdecydowaliście się zostać.

Weźmy razem głęboki oddech.

I tak oto mamy punkt zwrotny, zmianę sposobu, w jaki doświadczacie siebie i życia.

(...)

Całkiem proste, co? Żadna filozofia. Musieliśmy zejść z tej starej ścieżki doświadczenia, starego sposobu przeżywania go, ponieważ było ono powtarzalne, powtarzało się wciąż i wciąż na nowo, jak zły film odtwarzany automatycznie, który wyświetlał się w kółko.
Trzeba było z tym skończyć.

To właśnie dzisiaj zrobiliśmy, jak również pomogliśmy narodzić się nowemu zmysłowi na użytek całej kreacji”.
- Adamus Saint-Germain

 

sobota, 16 lipca 2022

,Zagubione Dzieci Chrystusa”

 

 ,,Wszyscy i wszystko, co jest na waszej drodze ma cel. Przynieśliście to dla siebie. Zostało to przyciągnięte. Zacznijcie z tym pracować. Zacznijcie być kreatywnymi, ekspresyjnymi istotami. Spójrzcie na to bez granic, bo nie ma żadnych w tej energii nowego świata.

Bądźcie uzdrowicielami i nauczycielami, przyszliście tu po to, żeby nimi być.

Pozwalajcie Chrystusowej świadomości, aby eksplodowała w radości wokół was”.
- Tobiasz ,,Zagubione Dzieci Chrystusa”

 

 ,,Zapraszam wszystkich, którzy twierdzą, że ludzkość podąża niewłaściwą ścieżką, aby teraz na chwilę się zatrzymali i uświadomili sobie, że akceptując i uzdrawiając przeszłość, zmieniamy jutro, ponieważ ono przestaje być ścieżką karmy czy przeznaczenia. W zamian ona przybiera kształt ścieżki wyboru, wyobraźni i tworzenia. Wy wszyscy, którzy myślicie, że świat wkrótce ulegnie destrukcji, zatrzymajcie się na chwilę. Nie musi tak być i szczerze mówiąc tak nie będzie”.
- Tobiasz ,,Podróż Aniołów”

 

Skrajności

 ,,W doświadczeniach twojego życia pojawią się skrajności, ponieważ wchodzi do nich nowa energia i wahadło starej energii kołysze się z jednej skrajności w drugą. Jednak kiedy stara i nowa energia połączą się ze sobą, da to raczej pełną i zbalansowaną ekspresję, zamiast ekstremalnych wariantów.
Z jednej strony poczujesz wybuchy energii twórczej. Poczujesz nagłe pragnienie tworzenia muzyki, napisania książki czy namalowania obrazu. Ta chęć tworzenia będzie przemożna i może się pojawiać w najdziwniejszych miejscach – podczas jakiegoś spotkania, w restauracji lub na... pogrzebie.
Z drugiej strony może się zdarzyć, że będziesz czuć kompletny brak jakiejkolwiek inspiracji. Odczujesz pustkę, poczujesz się nikim i powiesz - Adamusie, w jednej chwili jestem niesamowicie twórczy, a w następnej jestem niczym. A ja powiem - Tak, i tak to jest.
Te ekstrema są właściwe i ważne. W ostatecznym rozrachunku skrajności połączą się ze sobą, ale nie zneutralizują. W pełni się rozwiną i w pełni się wyrażą. W tej chwili to może wydawać się niezrozumiałe, ale zachęcam, żebyś się w to wczuł.
Będą momenty, kiedy będziesz bardzo, bardzo aktywny w życiu, zaangażowany w działania i harmonogramy. Będą zdarzać się noce, kiedy kładąc się do łóżka, pomyślisz, że jesteś tak zajęty, iż nie wiesz, jak to wszystko ogarnąć. A z drugiej strony mogą nastąpić chwile, kiedy będziesz musiał zrobić przerwę i nie robić nic. Poczujesz nagłą potrzebę odcięcia się od wszystkiego, żeby być sam na sam ze sobą. To jest właściwe, ponieważ potrzebujesz przerwy, aby wszystkie części ciebie pozbierały się i zintegrowały po całej, gorączkowej aktywności.
Kiedy przechodzisz przez te bardzo szybkie zmiany, może się okazać, że będziesz musiał się zatrzymać. Twoje dzieci, rodzice czy biologiczni krewni – wszyscy w twoim życiu - wciąż chcą mieć kawałek ciebie dla siebie, ale to jest czas, kiedy musisz być silny. Trzeba, abyś słuchał siebie i w miarę potrzeby obdarowywał się przerwami, cennym czasem dla siebie.
To bardzo ważne. Nie unikaj tego. Jeśli to oznacza, że musisz zadzwonić do pracy, biorąc zwolnienie tylko po to, żeby pobyć samemu ze sobą, zrób to. Jeśli to oznacza wybranie się na samotną, długą przejażdżkę, jedź”.
- Adamus Saint-Germain

piątek, 15 lipca 2022

Podziękujmy człowiekowi

 Może być zdjęciem w zbliżeniu przedstawiającym 1 osoba i broda

 Podziękujmy człowiekowi

No więc zabawmy się znowu. (...) Usiądźcie wygodnie. Poświęćmy chwilę na podziękowanie człowiekowi.

(...)

Zanim przejdziemy dalej, podziękujmy człowiekowi. Człowieka wrzucono w to wszystko i polecono: „Idź i rozgryź to”.

I, nawiasem mówiąc, Mistrz oraz Ja Jestem powiedzieli coś w rodzaju: „Taak, ty idź, a my tu zostaniemy”. (...) „Zadzwoń, jak będziesz potrzebował pomocy. Tylko nie dzwoń na nasz rachunek”. (...)

Podziękujmy człowiekowi za wszystkie doświadczenia. To znaczy, za bogactwo opowieści. Prawdę mówiąc, lubię myśleć o doświadczeniach jak o garści opowieści.

A dusza kocha opowieści. Mistrz również, a i człowiek z czasem je pokocha.

Podziękujmy człowiekowi za to, że wskoczył tutaj, za to, że wziął na siebie cały ten bagaż, za to, że posiadł pamięć, która wspomina.

To może sprawić, że zechcecie powrócić do anielskich czasów, kiedy to pamięć nie istniała.

À propos, powiecie zapewne: „Co masz na myśli mówiąc, że tam pamięć nie istniała?” Tak naprawdę chcę powiedzieć, że w anielskich wymiarach nie było przeszłości ani przyszłości. Jedyne co znały anielskie istoty to była chwila obecna, Teraźniejszość.

Tak czy inaczej, podziękujmy człowiekowi, że wszedł w doświadczenie czasu i przestrzeni, ciała fizycznego i osądu.

Łał, cóż za doświadczenie móc osądzać samego siebie! Ja Jestem nie może, tak przy okazji, nie może osądzać siebie. Człowiek bez wątpienia nauczył się, jak to robić.

Wyraźmy wielkie uznanie człowiekowi za samotną wędrówkę, za to, że podróżował sam.

Nie mówię o innych ludziach, mówię o braku świadomego połączenia z Mistrzem czy z Ja Jestem.

To wywołuje interesującą dyskusję, jaką nieustannie toczymy z Klubie Wzniesionych Mistrzów. Czy to człowiek wybrał izolację, bycie samemu?

Czy to Ja Jestem powiedziało: „Nie, ta część mnie musi być pozbawiona kontaktu ze mną?” Ciągle nad tym debatujemy niemal każdej nocy.

Wyraźmy wielkie uznanie człowiekowi za wszystkie doświadczenia, jakie miał, prawie niekończące się, wcielenie za wcieleniem…

I przede wszystkim za stworzenie inkarnacji, żeby mógł po prostu wracać w doświadczenie…

Za stworzenie przeszłości i przyszłości.

To było w pewnym sensie genialne, a równocześnie w pewnym sensie głupie. Bóg nie stworzył przeszłości, ani przyszłości.

Zrobiła to właściwie ludzka świadomość, zbiorowa świadomość. Wyobraźcie to sobie przez chwilę. Zbiorowa świadomość stworzyła przeszłość i przyszłość.

Kiedy wkrótce spotkamy się w Bledzie, w Słowenii, z grupą liczącą 500 Shaumbra, będzie to, powiedziałbym, największa grupa świadomie opuszczająca zbiorową świadomość.

To właśnie będziemy tam robić. A to wywrze wpływ na wszystkich, zrobimy to dla całej Shaumbry. Tam tego dokonamy”.
- Adamus Saint-Germain

 

 

czwartek, 14 lipca 2022

Pytanie

 Może być zdjęciem przedstawiającym 6 osób i ludzie stoją

 ,,Tak więc mówię tym wszystkim żywo wami zainteresowanym istotom po drugiej stronie, że jesteście grupą pełnych światła aniołów o wielkim sercu i silnej woli, którzy mieli odwagę zostać pionierami Nowej Energii nie mając przy tym zielonego pojęcia, czym ona tak naprawdę jest. Wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej, gdybyśmy mogli dać wam po prostu książkę, w której wszystko, co dotyczy Nowej Energii, byłoby jasno opisane, dzięki czemu moglibyście podjąć w pełni świadomą decyzję o tym, czy decydujecie się pracować z Nową Energią, czy też nie. W tym wypadku nie było to jednak możliwe. Dlatego w gronie Shaumbry znaleźli się jedynie ci, którzy swego czasu postanowili, że stawiają wszystko na jedną kartę, że rzucają wszystko na jedną szalę i wskakują w ciemno w nieznane, czyli w Nową Energię właśnie.
Dlatego jestem tak dumny, że to właśnie ja przejąłem pracę z wami po tym, jak Tobiasz powrócił na Ziemię. Jestem dumny, że mogę towarzyszyć wam na każdym kroku waszej podróży w nieznane. Mam oczywiście swoje specyficzne sposoby, swój specyficzny styl, ale to wszystko po to, aby poruszyć wasze energie. Czasem specjalnie wzbudzam w was gniew, wywołuję u was szok, a gdy mi się uda, to i uśmiech. Wszystko to dlatego, że was kocham i że tak bardzo cieszy mnie to – pewnie bardziej niż was - że mogę towarzyszyć wam w tej podróży".
- Adamus Saint-Germain

 

środa, 13 lipca 2022

,Prawdziwy mistrz pozwala, żeby służyła mu każda energia”. - Adamus Saint-Germain

Może być zdjęciem w zbliżeniu przedstawiającym 1 osoba

 Niech Energie Ci służą.
Leć tam, gdzie chcesz latać.
To Twoje życie.
To Twoja energia.
To Twoja rzeczywistość.
Weź się za te skrzydła mądrości i leć tam, gdzie chcesz...
To jest spotkanie prawdziwych dusz”.
- Adamus Saint-Germain

 Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba, niebo i tekst,

,Nie ma nic lepszego, niż móc kochać siebie w fizycznej postaci. Nie ma nic lepszego w całym stworzeniu, niż móc kochać drugiego człowieka, pójść na spacer do lasu, zjeść posiłek czy celebrować życie z innymi ludźmi bez powstrzymywania swoich uczuć i oporu”.
- Tobiasz ,,Podróż Aniołów”

 Może być grafiką anime przedstawiającą 1 osoba i tekst