niedziela, 21 czerwca 2020

PYTANIE 9 Co się stanie z gospodarką światową?



PYTANIE 9: Co się stanie z gospodarką światową? Czy szybko wyjdzie z kryzysu?

ADAMUS: Co do światowej gospodarki to energetyczny wzorzec stojący tak naprawdę za koronawirusem, jego energetyczny cel, polega na przywróceniu jej równowagi. Jest w niej wiele, wiele warstw i poziomów, jeszcze po drodze wiele rzeczy się wydarzy, takich jak przełomowe odkrycia medyczne i technologiczne oraz inne. Ale jeśli idzie o chwilę obecną, konsekwencje dla gospodarki będą trwały przez dziesięciolecia.

Czas na przemyślenia. Oto nagle następuje dramatyczny wzrost bezrobocia, dosłownie z dnia na dzień, więc trzeba się zastanowić: „Jak mamy temu zapobiec w przyszłości?” Trzeba rozważyć kwestie zatrudnienia i finansów oraz – ja tutaj nie promuję ani nie opowiadam się po żadnej politycznej stronie w takich sprawach jak opieka zdrowotna – ale opieka zdrowotna musi być ponownie rozważona wraz ze wszystkim. Należy zastanowić się nad systemami opodatkowania i systemami dystrybucji.

U podstaw tych rozważań musi leżeć zrozumienie – i wierzę, że tak się stanie – że obfitość nie ma granic. To nie jest tak, że obfitość jest tylko takiej wielkości (pokazuje rękami mały zasięg), natomiast zapotrzebowanie na nią jest takie (rozkłada szeroko ramiona). Obfitość jest taka (rozkłada jeszcze szerzej ramiona, zahaczając o Lindę) Och, przepraszam.

LINDA: Nic się nie stało. Nie, nie, nie. Nic się nie stało.

ADAMUS: Tyle właśnie jest obfitości. Starczy jej dla wszystkich, stąd też potrzebne są przemyślenia. Jednak nie w dotychczasowy, ograniczony sposób: „W Fort Knox znajduje się tylko tyle złota. Na polach jest tylko tyle żywności. W zbiornikach jest tylko tyle ropy.” Potrzebne jest zupełnie nowe rozumienie obfitości i właśnie dlatego jestem nieugięty wobec Shaumbry – natarczywy, obrzydliwy i tak dalej – jeśli nie macie poczucia obfitości, nie jesteście gotowi na Urzeczywistnienie, ponieważ nadal żyjecie w ograniczeniu, które sami sobie narzucacie. A ja naciskam na was, bo jest mnóstwo energii i cała ona jest wasza.

Ludzkość na wielu różnych poziomach będzie ponownie rozważać cały ten problem obfitości. Nie chodzi tylko o to, jak rozprowadzić niewielką ilość wśród wielu ludzi, bo to nie jest myślenie w kategoriach obfitości. Myślenie w kategoriach obfitości to uświadomienie sobie, że żywności produkowanej na planecie wystarczy do wyżywienia dwa lub trzy razy większej liczby ludzi. System rolniczy jest bardzo wydajny, ale może stać się wydajny jeszcze bardziej. Jest pełna obfitość żywności.

Wszystkiego jest pod dostatkiem, jeśli tylko ludzie na to przyzwolą, jeśli to wybiorą. Można powiedzieć: „Ale pole jest tylko takie.” To jest myślenie ograniczone. Można powiedzieć: „W systemie bankowym pieniędzy jest tylko tyle.” To myślenie ograniczone. Do tego potrzeba wielkich myślicieli, myślicieli nieszablonowych, żeby uzmysłowili sobie, że obfitość jest wszędzie i każdy ma do niej prawo, jeśli ją wybierze, jeśli wpuści ją do swojego życia. A niektórzy mogą nie chcieć. Niektórzy mogą nie chcieć, tak jak niektórzy Shaumbra nadal upierają się przy braku, a nie obfitości. Myślą, że jest coś złego w posiadaniu ładnego samochodu i ładnego domu. To bardzo stare, ograniczone myślenie.

Kiedy odpowiadałem na poprzednie pytanie dotyczące ropy naftowej, powiedziałem, że w wyniku tych wszystkich intensywnych prac badawczo-rozwojowych, które mają miejsce obecnie, pojawią się odkrycia związane z energią; odkrycia związane z energią, które sprawią, że ropa naftowa będzie czymś bardzo już przestarzałym. Wraz z odkryciami związanymi z energią okaże się – a będzie ich wiele na przestrzeni czasu – że energii jest pod dostatkiem. Spowoduje to redefinicję i energii, i obfitości. Energii jest mnóstwo.

Wyobraźcie sobie – to nieomal tak właśnie jest proste – że możecie pobierać energię z powietrza, brać jej tyle, ile potrzebujecie. Dlaczego ktoś miałby cierpieć? Dlaczego ktoś miałby nadal żyć bez energii, skoro ludzkość zacznie rozumieć podstawy fizyki energii? Potrzeba czasu, aby wszyscy zrozumieli to, co wiecie, o czym mówimy od kilku lat, ale kiedy ludzie zrozumieją, że energia jest wszędzie, że można ją pobrać i stosować w życiu, i że wystarczy jej dla wszystkich – skąd miałaby się brać nierównowaga ekonomiczna na planecie?

Można więc powiedzieć, że sytuacja z koronawirusem, która obecnie ma miejsce, tak naprawdę związana jest – związana jest z gospodarką, jej dotyczy w ostatecznym rozrachunku – ale głównie dotyczy energii.

Systemy zostaną przerobione – zajmie to całe lata. Nie stanie się to z dnia na dzień, a wielu polityków – niech ich piorun strzeli (Linda chichocze) – będzie się wykłócać o stare metody, hamować rozwój nowych, nie rozumiejąc, że nadszedł na tej planecie czas myślenia w kategoriach pełnej obfitości. A więc dziękuję. Podobają mi się te pytania.

LINDA: OK.

ADAMUS: Powinniście byli mi postawić mównicę, a nie posadzić przy barze.

LINDA: Wiem! Widzę. Adamus, weź głęboki oddech. (Adamus bierze głęboki oddech) OK.

ADAMUS: I coś do picia.

LINDA: OK. Porządny, głęboki oddech i coś do picia. OK. Gotowy? OK.
- Adamus Saint-Germain
Tł. Marta Figura

sobota, 20 czerwca 2020

POZWALAJĄC ENERGII SŁUŻYĆ






ENERGIE NIEKONIECZNIE SŁUŻĄ MI W LINIOWY SPOSÓB, JAK OCZEKUJE TEGO UMYSŁ, ALE BARDZIEJ Z NOWYMI NIEOCZEKIWANYMI MOŻLIWOŚCIAMI I NIESPODZIANKAMI.

Dorastałem pośród zmagań z zewnętrzną dynamiką, przez co czułem się bardzo mały w rozległym wszechświecie. Wydawało mi się, że istnieje jakaś tajemnicza, obezwładniająca hierarchia, której nie potrafiłem zrozumieć. W wieku 3,5 lat buntowałem się już przeciwko autorytetowi obu moich dziadków, którzy chcieli nauczyć mnie, co jest dobre, a co złe. Wiedziałem lepiej, skonfrontowałem się z nimi, wpadli w złość i z uwagi na ich pruskie wychowanie wzięli laski i pobili mnie. Kiedy skończyli, siąkając nosem powiedziałem: „Ale mam rację, ponieważ WIEM!” Westchnęli, zrezygnowali z próby zmiany zdania, a ja poczułem się dobrze. Ich prawda nie była moją prawdą.

Nie było łatwo osiągnąć klarowność o sobie w społeczeństwie powojennym, najpierw za Żelazną Kurtyną, a potem jako dziecko uchodźców na zachodzie. Wpływ szarości życia niemal wygrał, gdy wyrosłem na zniechęconego nastolatka. Zimna Wojna nie była miłym światem, w którym można poczuć się jak w domu. Potem, pod koniec lat 60-tych sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy nabrałem poczucia wolności dzięki nowemu radykalizmowi. Z tego powodu ożyłem. Dualistyczne siły zewnętrzne rządziły moim postrzeganiem; byli tam dobrzy chcący się przyłączyć i źli, aby się przeciwstawić. Czułem, że byłem częścią nowego ruchu awangardowego. Oczywistym było, że innych należy gruntownie zmienić, aby stworzyć harmonijne życie na tej marnie zarządzanej planecie. Te poglądy głęboko przemawiały do mnie i je przyjąłem, pozwalając, by moja tożsamość rosła i obejmowała je, aż pewnego dnia zdałem sobie sprawę, że one również nie są moją prawdą.

To było w Szkocji w społeczności Findhorn, zanurzonej w alternatywnym i duchowym stylu życia, gdzie uświadomiłem sobie, że „wszystko jest w środku” i zrozumiałem codzienną mantrę jednego z założycieli: „Wszystko jest bardzo, bardzo dobrze”. Nie chodziło o zmianę świata zewnętrznego, ale raczej o ujawnienie własnego świata, i to dla każdego, w jego własnym tempie, bez władzy i manipulacji ze strony innych. W tym bastionie flagowym New Age nie interesowałem się guru, kosmitami, kartami tarota ani astrologią. Dla mnie wyglądały one na rozrywkę. Dlaczego mam wierzyć w astrologię, skoro czuję, że moje przeznaczenie jest tu i teraz? Kiedy tylko w to uwierzysz, to istnieje tylko coś takiego jak przeznaczenie i wpływ zewnętrzny, a ja sceptycznie podchodziłem do systemów wierzeń, chociaż nieświadomie sporo ich kultywowałem, dopóki nie zdałem sobie sprawy z ich natury.

Moja wielka życiowa kwestia dotyczyła jednego głównego pytania: o co chodzi w stworzeniu? W ciągu następnych lat miałem niesamowite doświadczenia w tworzeniu fascynujących projektów, które patrząc wstecz, wydawały się przyprawione odrobiną magii. Czy moja siła woli stworzyła te projekty? Co ciekawe, zdałem sobie sprawę, że kiedy pozwalam moim energiom swobodnie płynąć z wnętrza, nie było w nich w ogóle mocy. To dzięki intuicji lub wewnętrznej wiedzy energie zaczęły pracować dla mnie. Nie miałem pojęcia jak, ale zamanifestowały się w kilku rzeczywistościach.

Na przykład kiedyś stworzyłem fundację o nazwie „Festiwal historii europejskiej” z niczego, poza silnym wewnętrznym impulsem, aby połączyć odrębne narodowe egoistyczne postrzeganie tego, co według mnie było naszą wspólną esencją kulturową na tej planecie.

Świadomość ludzka rozprzestrzenia się wszędzie na tej planecie i została wzbogacona wynalazkami, sztuką, muzyką, poezją itp. Roszczenie o narodową własność kulturową lub dziedzictwo opiera się na iluzji i wierzeniach etnocentrycznych. A dla mnie wszystkie owoce kultury i dary technologii oparte sąna swobodnej ekspansji ludzkiej świadomości. Napisałem koncepcję festiwalu opartą na tych spostrzeżeniach i uzyskałem wsparcie od Ruchu Europejskiego, Parlamentu Europejskiego, Unii Europejskiej, Rady Europy, Rady Nordyckiej, UNESCO i innych. Teraz mogę zobaczyć, w jaki sposób ten początkowo twórczy impuls został zainspirowany moją wewnętrzną wiedzą, która rozpaliła moją energię, aby służyć mi jej wrodzoną inteligencją i mądrością.

Nie będąc historykiem, zaprosiłem profesorów z różnych krajów na spotkanie w Europejskim Centrum Kultury w Delfach w celu wyrażenia wspólnego poglądu na historię. Przybywając do świątyni w Delfach, byłem głęboko poruszony ponadczasowym napomnieniem „POZNAJ SIEBIE”, wpisanym w kamień 2800 lat temu. Tak, to było moje prawdziwe pytanie: kim jestem? Cóż za tajemnicze pytanie wywołujące gęsią skórkę. Wiedziałem, że następną warstwą było „Kreuj a poznasz siebie”. Cóż, ambitna część kulturalna Festiwalu nie zadziałała z powodów finansowych, ale później zasiano ziarno w Europie dla powiązanych projektów.

Dzięki tym i innym pionierskim projektom zacząłem odkrywać, w jaki sposób energie służą mi magicznie, nie tylko w tworzeniu czegoś, ale także w zwiększaniu świadomości dzięki nowym doświadczeniom. Energie niekoniecznie służą mi w sposób liniowy, jak oczekuje umysł, ale bardziej z nowymi nieoczekiwanymi możliwościami i niespodziankami. Miałem tylko niejasne wrażenie, że energie są w jakiś sposób aktywowane, kiedy otwieram się na ich przepływ, ale nauczyłem się ufać ewolucji moich projektów. Ekscytujące.

Patrząc wstecz, zdaję sobie sprawę, że moje energie zawsze mi służyły. Kiedy po prostu wchodzę przez ten ponadczasowy wewnętrzny „portal delficki” i łączę się z moim JA JESTEM w mojej mądrości, natchnienie pojawia się nieoczekiwanie poprzez wewnętrzną wiedzę lub intuicję. I oczywiście przychodzi tylko wtedy, gdy nie wątpię w siebie i pozostaję w mojej suwerenności, wolności i uczciwości.

Brzmi teraz prosto, ale zajęło mi dużo czasu odkrycie i jednoczesne rozwinięcie warstw mojej „wyższej” złożoności mentalnej w prostotę.

Pozwólcie, że podzielę się trochę więcej na temat tego tańca mojej świadomości i energii. Wcale nie nadludzkiej, jednak w pełni rezonuje z moim nieograniczonym duchem, co już wyczułem jako mały chłopiec. Przekroczyć uwarunkowania mojego ciała-umysłu mogę jedynie pozwalając; pozwalając mojej wewnętrznej mądrości odgrywać swoją piękną, klarującą rolę w całym moim bycie. Wewnętrzna mądrość jest połączona z moim pełnym JA, stamtąd pobudzana jest moja cudowna alchemia ciało-umysł, a ten wspaniały pojazd dostosowuje się we własnym tempie.

Ciało jest najbardziej niesamowitym przykładem przekazywania wzorców energii, które wykonują mniej więcej harmonijną symfonię razem. Wewnętrzna komunikacja przez neurony między komórkami, ich chromosomami, DNA, narządami i całym ciałem jest niczym cud.

Dzięki tej wewnętrznej komunikacji ciało ewoluuje i mogę poczuć, jak zmiany w mojej świadomości wpływają na energie mojego ciała i ich wzajemne oddziaływanie. Innymi słowy, moje oczy stają się wyraźniejsze, mogę lepiej czuć, lepiej słyszeć, widzieć kolory intensywniej, a moja twarz jest bardziej promienna niż kiedykolwiek. Dziękuję wam, moje drogie energie.

Cudowna inteligencja energii dokładnie wie, co robić. Zapalone przez mojego ducha neurony w moim ciele kierują moją energię z jej nieodłączną inteligencją jako siłą życiową do sieci energetycznej mojego ciała. Mózg służy jedynie jako sprzęt i do pewnego stopnia jako pamięć. Ale wspomnienia nie są inteligencją.

Pozwala mi to połączyć się z fundamentalnymi zmianami, do których zmierza technologia. Sztuczna inteligencja i bardziej humanizowana forma inteligencji rozszerzonej jest bardzo atrakcyjna i uwodzicielska. Zawsze pozostaną zewnętrznym wpływem dla typowego człowieka. „Poznaj siebie” za pomocą sztucznej inteligencji nie prowadzi do prawdziwej Jaźni, ale do fałszywej i sztucznej identyfikacji jaźni. Dla przyszłych użytkowników AI [*] bez większej świadomości ich nieograniczonego Ja Jestem, ta nowa „Wyższa Inteligencja” powie im, co robić. Ci ludzie dokonają wyborów w oparciu o wpływy zewnętrzne, którym przypisali więcej uznania niż własnej, uśpionej, wewnętrznej mądrości, intuicji i wewnętrznej wiedzy. Sztuczna inteligencja odłączy od już i tak niskiej świadomości duszy, a istnieje bardzo realny potencjał, że stworzy zależności, a nawet nowe formy niewolnictwa.

Droga wyjścia jest po prostu wewnątrz, połączona z niesamowitym związkiem między energią a świadomością. Tak jak Alicja w Krainie Czarów odkrywa życie w niewinności, wolności i harmonii, ja doświadczam, że wszystkie energie są moje. Są pieśnią mojej duszy i tworzą moją rzeczywistość na tej planecie i poza nią.

Wspomniałem, jak duch kieruje moją energię jako siłę życiową do mojego ciała, coś, co wszyscy głęboko w sobie wiedzą. Tak samo jest ze wszystkim, co postrzegam; moje energie poruszają się we mnie, poprzez i na zewnątrz mnie tak swobodnie, jak robi to mój duch. Po pierwsze, mój duch, wolny z natury, nasyca moją neutralną energię moją świadomością poza czasem i przestrzenią. Dzięki temu moja swobodnie płynąca energia zostaje uwolniona, manifestując się i tańcząc w dualności poprzez materię, zapewniając poczucie mojej obecnej rzeczywistości, która ponownie łączy się z nie-materią w sferze nie zamanifestowanej.

Wszystko, co robię, to po prostu pozwalam na tę grę, komunikację między świadomością a energią, wyłaniającą się z części siebie, która istnieje poza separacją. Następnie obserwuję, co się dzieje, i zanurzam się w jego magiczny rozwój, naprawdę w podziwie i radości z przeżywania tego niesamowitego życia, które projektuję i oferuję. AI jest dla mnie ekscytującym narzędziem, o ile jest prawdziwym sługą w rozwoju człowieka. Kiedy pierwszeństwo mają zdolności samo-uczenia się sztucznej inteligencji, kontrola ludzka pozostaje w tyle na korzyść wyższej wydajności programów samorozwoju. Tylko suwerenny człowiek może używać AI z AND, bez przywiązywania się do tego.

„Cała energia jest moja” pojawia się dla tych, którzy czytają ją po raz pierwszy, jako skonfrontowany paradoks. Mogę tylko poczuć, że „cała energia jest moja”, uznając i puszczając moje mentalne ludzkie osądy i otwierając się na nieograniczoną świadomość duszy w sobie.

Dla mnie związek między świadomością a energią jest połączony z nieprzepartym uczuciem ponownego połączenia się ze WSZYSTKIM, CZYM JESTEM. Po długiej, długiej podróży i niewiarygodnym bogactwie doświadczeń, „Poznaj siebie” w końcu poddaje się mądrości. Dzięki temu jestem świadom, że energie służą mi. Czy to pozwala mojemu umysłowi wciąż gonić za energiami w trybie przetrwania? Nie. Zamiast tego przechodzę do świadomego trybu Mistrza: pozwalam, aby moje energie służyły mi, kropka.

Wiemy, że wiemy, każdy w swoim własnym stworzeniu.

- Martin Oehlmann - artykuł w Magazynie Shaumbry – maj 2020
Tł. Ewa Rydzewska

* dopisek tłumacza AI ang.: artificial intelligence, pol.: sztuczna inteligencja

Martin jest często pytany, czy jest artystą i odpowiada: tak, artystą życia. Cieszy się życiem w pełni razem z Chloe. W tej chwili pozostają w Lizbonie. Od czasu do czasu uwielbia pisać. Można się z nim skontaktować za pośrednictwem poczty elektronicznej martinoehmail@gmail.com

piątek, 19 czerwca 2020

Słoń



Słoń
Ten słoń, którego z takim wysiłkiem próbujecie przełknąć, ten wielki, różowy słoń (aluzja do funkcjonującego w języku angielskim powiedzenia, że widzi się po wódce ,,różowe słonie”, czego odpowiednikiem w języku polskim są ,,białe myszki” - przyp. tłum.) symbolizuje przejście w Nową Energię. Odczuwacie od jakiegoś czasu przemianę świadomości, a przynajmniej jej gotowość do przemiany. Odczuwacie to napięcie i tę niepewność, z którymi boryka się cały świat. Czemu? Ponieważ jesteście Shaumbrą; ponieważ jesteście powiązani zarówno z Ziemią jaki i z niebiosami; ponieważ cechuje was najgłębszy poziom empatii i wyczuwacie bardzo różne rzeczy; ponieważ jest w was wewnętrzne przekonanie o historycznej, bezprecedensowej wyjątkowości tych czasów. Wiecie z własnego doświadczenia, iż nie chodzi tu jedynie o drobne zmiany, jak niektórzy próbują przekonywać. To jest największa ewolucja - a być może nawet rewolucja - wszechczasów.
A więc weźmy głęboki oddech i wznieśmy za to toast.
Tak więc zaczęliście odczuwać tę energię, zaczęliście zjadać tego słonia. A on jest ogromny - to jest największy słoń, jakiego kiedykolwiek widzieliście, a wy na to, ,,ale ja jestem Shaumbra. Jestem tu, aby pomóc tej energii płynąć; jestem tu w tym czasie fenomenalnych zmian na Ziemi" i zaczęliście połykać tego słonia. W pewnym momencie zdaliście sobie sprawę, że już więcej nie możecie, a on utknął wam w przełyku. Teraz pół słonia macie już w żołądku, a drugie pół wystaje wam z różnych otworów waszego ciała. (…) A ponieważ słoń został jedynie częściowo połknięty, układ trawienny waszej świadomości - wasza umiejętność odczuwania energii, wasza umiejętność całkowitego ich odczuwania i pozwalania im na swobodny przepływ przez was - został zablokowany. Wasza świadomość cierpi na swego rodzaju zatwardzenie (…), a wy się dziwicie, że coś jest nie tak.
Zwracacie się potem do każdego z nas - do Adamusa, Quan Yin, Tobiasza, mnie - i pytacie, ,,O co chodzi? Dlaczego czujemy to napięcie? Czemu nic nam nie wychodzi? Czemu czuję się, jakby energia przestała płynąć?" I wtedy odbywamy z wami długie rozmowy i przypominamy wam, abyście nie komplikowali tego wszystkiego. Mówimy wam to samo, co powiem wam teraz - coś bardzo prostego, co najpewniej nie trafi do grubych rozpraw akademickich czy też do ksiąg pełnych prawd duchowych - po prostu dokończcie jeść tego słonia.
Co to oznacza? Pozwoliliście sobie poczuć część tych wszystkich niesamowitych zmian, które teraz zachodzą, i to nie tylko tu na Ziemi, ale również w wymiarach nie fizycznych. Pozwoliliście sobie poczuć smak tej wspaniałej, lecz czasem też przerażającej przemiany, ale w pewnym momencie to wszystko stanęło wam nagle kością w gardle, weszło w stan pewnego rodzaju powodowanego strachem paraliżu - paraliżu świadomości - i w tym stanie właśnie teraz się znajdujecie. Ani nie potraficie strawić tego, co już przełknęliście, ani nie potraficie przełknąć tego, co jeszcze wam tkwi w gardle.
Lecz dziś poradzimy sobie z tym w bardzo prosty sposób, w ogóle bez uciekania się do starych metod, bez uciekania się do umysłu. I nie chcę, aby ktokolwiek z was uciekał się do afirmacji! Afirmacje są do bani! (…) Zupełnie do bani! Afirmacja to duchowa kupa nawozu, ponieważ tak naprawdę w nią nie wierzycie, bo w przeciwnym wypadku byście jej nie powtarzali. Nie ufacie jej, bo śmierdzi. To jest jak mentalna masturbacja. Tak więc, drodzy przyjaciele, nie stosujcie tych całych afirmacji. Zostawcie je tym z akcji afirmatywnych...
To samo dotyczy wizualizacji. Kiedy staracie się coś wizualizować... Muszę tu teraz skarcić kilkoro z was - i wy wiecie, do kogo mówię, rozmawialiśmy już o tym nieraz. Próbujecie wizualizować ogólnoświatowy pokój i porządek. Ale na podstawie czego, pytam was? Według czyich wyobrażeń i jakiego wzorca? A widzicie! Wiem, że teraz mogę oczekiwać całej masy - jakby to określić - duchowych e-maili od ludzi twierdzących, że ,,to jest to, co wszyscy teraz musimy robić. Musimy wizualizować pokój na świecie. Zorganizujemy ogólnoświatową grupę modlitewną. Zrobimy ogólnoświatową medytację". Na podstawie czego? Waszych starych pojęć o świecie? Waszej przeszłości? Waszych starych sposobów rozwiązywania problemów? (…) Tego samego starego programu? (Linda mówi, ,,spokojnie, stary") Zachowuję się jak wańka-wstańka! (…)
To wciąż te same stare wzorce. Tak więc odrzućmy je dziś raz na zawsze i zajmijmy się raczej waszym procesem trawienia świadomości i zjedzmy do końca tę część, która wam jeszcze została, bo to jest nowa świadomość. Tak nowa, tak przepełniona Nową Energią, że nic z przeszłości się do niej nie odnosi. Nie można jej zdefiniować. Nie można jej zwizualizować. Nie można jej przemedytować. Nie można jej wymodlić. Ona po prostu jest. Widzicie, jakie to proste?...".
- Kuthumi Lal Singh
Tł. Tomek Lebiecki


czwartek, 18 czerwca 2020

Ja, Kuthumi...



,,Tak więc, chcemy, abyście przestali oskarżać wasz umysł. Chcemy, abyście porozmawiali z waszym Duchem... porozmawiali z waszą esencją… porozmawiali z waszymi energiami. Wasz umysł jest właściwie bardzo, bardzo mądry.
Tak przy okazji, całkiem w porządku jest mówienie takich rzeczy jak: jestem mądry, jestem zrównoważony, a nawet jestem pociągający. (...). Ludzie rozwinęli bardzo negatywne nastawienie do tej całej sprawy związanej z mówieniem o sobie. Wielu ludzi myśli, że muszą siebie degradować, muszą mówić o sobie źle.
Spróbujcie tego przez kilka dni. Ale zróbcie to najpierw sami ze sobą. Mówcie dobrze o sobie. Mówcie dobrze o sobie, a wasze ciało to rzeczywiście usłyszy i wasz umysł, nawet wasz duch. Myślicie nawet teraz, że nie możecie tak iść do ludzi i przechwalać się – ludzie was ukamieniują. Ale sami się przekonacie, że kiedy jesteście w innej energii, to oni będą was raczej podziwiać. Będą was podziwiać, że potraficie dobrze o sobie mówić. Wyobraźcie sobie człowieka, który znajduje się w tak bezpiecznym i zrównoważonym stanie, że może powiedzieć: „Jestem rzeczywiście mądry”.
Ja, Kuthumi, taki rzeczywiście jestem! (...) Ja to wiem. Jestem bardzo mądry … tak, i nawet przystojny, a jakże! ( więcej śmiechu ). Ale używam tego jako przykładu, aby pomóc wam w uczeniu się. Jest dobrze, kiedy się mówi o sobie pozytywnie. TO będzie miało rezonans w całym waszym jestestwie".
- Kuthumi

środa, 17 czerwca 2020

PYTANIE 9 -10





 PYTANIE 9: Co się stanie z gospodarką światową? Czy szybko wyjdzie z kryzysu?

ADAMUS: Co do światowej gospodarki to energetyczny wzorzec stojący tak naprawdę za koronawirusem, jego energetyczny cel, polega na przywróceniu jej równowagi. Jest w niej wiele, wiele warstw i poziomów, jeszcze po drodze wiele rzeczy się wydarzy, takich jak przełomowe odkrycia medyczne i technologiczne oraz inne. Ale jeśli idzie o chwilę obecną, konsekwencje dla gospodarki będą trwały przez dziesięciolecia.

Czas na przemyślenia. Oto nagle następuje dramatyczny wzrost bezrobocia, dosłownie z dnia na dzień, więc trzeba się zastanowić: „Jak mamy temu zapobiec w przyszłości?” Trzeba rozważyć kwestie zatrudnienia i finansów oraz – ja tutaj nie promuję ani nie opowiadam się po żadnej politycznej stronie w takich sprawach jak opieka zdrowotna – ale opieka zdrowotna musi być ponownie rozważona wraz ze wszystkim. Należy zastanowić się nad systemami opodatkowania i systemami dystrybucji.

U podstaw tych rozważań musi leżeć zrozumienie – i wierzę, że tak się stanie – że obfitość nie ma granic. To nie jest tak, że obfitość jest tylko takiej wielkości (pokazuje rękami mały zasięg), natomiast zapotrzebowanie na nią jest takie (rozkłada szeroko ramiona). Obfitość jest taka (rozkłada jeszcze szerzej ramiona, zahaczając o Lindę) Och, przepraszam.

LINDA: Nic się nie stało. Nie, nie, nie. Nic się nie stało.

ADAMUS: Tyle właśnie jest obfitości. Starczy jej dla wszystkich, stąd też potrzebne są przemyślenia. Jednak nie w dotychczasowy, ograniczony sposób: „W Fort Knox znajduje się tylko tyle złota. Na polach jest tylko tyle żywności. W zbiornikach jest tylko tyle ropy.” Potrzebne jest zupełnie nowe rozumienie obfitości i właśnie dlatego jestem nieugięty wobec Shaumbry – natarczywy, obrzydliwy i tak dalej – jeśli nie macie poczucia obfitości, nie jesteście gotowi na Urzeczywistnienie, ponieważ nadal żyjecie w ograniczeniu, które sami sobie narzucacie. A ja naciskam na was, bo jest mnóstwo energii i cała ona jest wasza.

Ludzkość na wielu różnych poziomach będzie ponownie rozważać cały ten problem obfitości. Nie chodzi tylko o to, jak rozprowadzić niewielką ilość wśród wielu ludzi, bo to nie jest myślenie w kategoriach obfitości. Myślenie w kategoriach obfitości to uświadomienie sobie, że żywności produkowanej na planecie wystarczy do wyżywienia dwa lub trzy razy większej liczby ludzi. System rolniczy jest bardzo wydajny, ale może stać się wydajny jeszcze bardziej. Jest pełna obfitość żywności.

Wszystkiego jest pod dostatkiem, jeśli tylko ludzie na to przyzwolą, jeśli to wybiorą. Można powiedzieć: „Ale pole jest tylko takie.” To jest myślenie ograniczone. Można powiedzieć: „W systemie bankowym pieniędzy jest tylko tyle.” To myślenie ograniczone. Do tego potrzeba wielkich myślicieli, myślicieli nieszablonowych, żeby uzmysłowili sobie, że obfitość jest wszędzie i każdy ma do niej prawo, jeśli ją wybierze, jeśli wpuści ją do swojego życia. A niektórzy mogą nie chcieć. Niektórzy mogą nie chcieć, tak jak niektórzy Shaumbra nadal upierają się przy braku, a nie obfitości. Myślą, że jest coś złego w posiadaniu ładnego samochodu i ładnego domu. To bardzo stare, ograniczone myślenie.

Kiedy odpowiadałem na poprzednie pytanie dotyczące ropy naftowej, powiedziałem, że w wyniku tych wszystkich intensywnych prac badawczo-rozwojowych, które mają miejsce obecnie, pojawią się odkrycia związane z energią; odkrycia związane z energią, które sprawią, że ropa naftowa będzie czymś bardzo już przestarzałym. Wraz z odkryciami związanymi z energią okaże się – a będzie ich wiele na przestrzeni czasu – że energii jest pod dostatkiem. Spowoduje to redefinicję i energii, i obfitości. Energii jest mnóstwo.

Wyobraźcie sobie – to nieomal tak właśnie jest proste – że możecie pobierać energię z powietrza, brać jej tyle, ile potrzebujecie. Dlaczego ktoś miałby cierpieć? Dlaczego ktoś miałby nadal żyć bez energii, skoro ludzkość zacznie rozumieć podstawy fizyki energii? Potrzeba czasu, aby wszyscy zrozumieli to, co wiecie, o czym mówimy od kilku lat, ale kiedy ludzie zrozumieją, że energia jest wszędzie, że można ją pobrać i stosować w życiu, i że wystarczy jej dla wszystkich – skąd miałaby się brać nierównowaga ekonomiczna na planecie?

Można więc powiedzieć, że sytuacja z koronawirusem, która obecnie ma miejsce, tak naprawdę związana jest – związana jest z gospodarką, jej dotyczy w ostatecznym rozrachunku – ale głównie dotyczy energii.

Systemy zostaną przerobione – zajmie to całe lata. Nie stanie się to z dnia na dzień, a wielu polityków – niech ich piorun strzeli (Linda chichocze) – będzie się wykłócać o stare metody, hamować rozwój nowych, nie rozumiejąc, że nadszedł na tej planecie czas myślenia w kategoriach pełnej obfitości. A więc dziękuję. Podobają mi się te pytania.

LINDA: OK.

ADAMUS: Powinniście byli mi postawić mównicę, a nie posadzić przy barze.

LINDA: Wiem! Widzę. Adamus, weź głęboki oddech. (Adamus bierze głęboki oddech) OK.

ADAMUS: I coś do picia.

LINDA: OK. Porządny, głęboki oddech i coś do picia. OK. Gotowy? OK.
- Adamus Saint-Germain
Tł. Marta Figura



,,Jeśli chcecie coś wykonać w swoim życiu – projekt, przejście na następny poziom oświecenia – zamknijcie się i przyzwólcie. To wszystko. Zaczynacie mówić – mówienie i myślenie toczą
się poniekąd równolegle, są bardzo do siebie podobne – zaczynacie mówić, zaczynacie myśleć i nagle psujecie skądinąd bardzo płynny proces. Wszystko poszło gładko, biorąc pod uwagę, że nigdy tego wcześniej nie robiliśmy. (…)

Kiedy zaprzestajecie mówienia i całego tego myślenia, i zwyczajnie przyzwalacie, następuje swobodny obieg i popatrzcie, co się dzieje”.
- Adamus Saint-Germain

Brak dostępnego opisu zdjęcia.


PYTANIE 10: Adamus, istnieje wiele teorii spiskowych na temat wirusa. Czy koronawirus ma coś wspólnego z nowymi częstotliwościami komórkowymi 5G w technologii? Czy wirus został celowo uwolniony z laboratorium w Wuhan, aby zdestabilizować zachodnią cywilizację? Czy smugi samolotowe rozprzestrzeniają wirusa?

ADAMUS: (bierze głęboki oddech) Tak, (...) jeśli chcecie w to wierzyć. Jeśli chcecie w to wierzyć, a myślę, że zabawne jest wierzyć w to… patrzeć na te smugi za odrzutowcami i uważać, że teraz zamiast rozpylać truciznę, rozprzestrzeniają koronawirusa. Przypuszczam też, że są tacy, którzy chcą wierzyć, że to było celowe działanie, mające zrujnować zachodnią cywilizację, albo – co to było jeszcze na tej liście? Och, 5G – to chyba wasza technologia komórkowa, technologia nowych częstotliwości. Tak, jeśli chcecie w to wierzyć, wówczas jest to prawdziwe i będzie na was oddziaływać. Ale w rzeczywistości, nie, nie jest.
Ludzie uwielbiają teorie spiskowe. I wiecie, obcy, intruzi, byli naprawdę dobrzy w rozsiewaniu teorii spiskowych, ponieważ odwracają one uwagę ludzi. Sprawiają, że ludzie patrzą gdzieś tam, zamiast patrzeć tutaj. (Adamus kładzie rękę na sercu) Teorie spiskowe doskonale odciągają uwagę od prawdy.
Z tego, co widzę z energetycznego punktu widzenia, nie ma żadnego związku pomiędzy waszą technologią 5G a koronawirusem lub czymkolwiek innym. Nie jest prawdą, że został stworzony sztucznie i nie ma to znaczenia. To naprawdę nie ma znaczenia. Nawet gdyby został stworzony sztucznie, faktem jest, że przyszedł na niego czas. Coś musiało się wydarzyć i padło na malutki wirus – malutki wirus – który spowodował największą zmianę na planecie jaką kiedykolwiek widziałem. Malutki wirus i do tego w krótkim czasie. Wiecie, upadek Atlantydy trwał długo, tysiące lat. A patrzcie, co się stało na waszej planecie w ciągu 60 dni.
Tak więc naprawdę to nie ma znaczenia, jak się tu dostał. Nie ma znaczenia, czy został rozpylony przez samoloty, czy sprowadzony przez statek kosmiczny obcych. I owszem, jest z tym związana duża liczba zgonów, ale zmiany, które z tego wynikają, jeśli chodzi o energię, gospodarkę, suwerenność i wiele innych rzeczy, są w tym momencie zadziwiające.
Spójrzcie na konsekwencje – następuje zrozumienie waszego środowiska naturalnego. Czy to w ogóle było możliwe? Jak inaczej byłoby możliwe – przeprowadzi się badania – zwyczajne zmniejszenie transportu drogowego o nawet 20 procent, a lotniczego o 80, 90 procent, bo taki jest skutek na planecie? I to położy kres wszelkim debatom o tym, czy zmiany klimatu są realne, czy też nie są. Teraz, dzięki konkretnym faktom, będzie można zrozumieć konsekwencje zanieczyszczenia tej planety przez Starą Energię. Dziękuję.
LINDA: Hm. OK, a więc...
ADAMUS: A jeśli macie jakieś inne ulubione teorie spiskowe, przyślijcie je. Może powinniśmy zacząć wymyślać własne. (...)
LINDA: To ciekawe, że nazywasz ropę naftową Starą Energią, to dosłownie jest stara energia.
ADAMUS: W rzeczy samej, to nie jest przypadek.
LINDA: Jasne! OK.
- Adamus Saint-Germain
Tł. Marta Figura

poniedziałek, 15 czerwca 2020

SART MÓWI


Obraz może zawierać: 1 osoba, zbliżenie
Wykonywałem prace przydomowe w Villa Ahmyo w Kona, rano, kiedy zobaczyłam Lindę wychodzącą z domu. Wiedziałem, że coś jest nie tak; Miała wyraz twarzy, który pojawia się tylko wtedy, gdy doszło do tragedii. Zostawiłem to, co robiłem, i czekałem na nadchodzące złe wieści.
„Sart odszedł”. Nie mogłem uwierzyć w to, co słyszę. „Właśnie rozmawiałam z Bonnie (Capelle) i powiedziała, że Sart prawdopodobnie miał atak serca”. Linda płakała, a wszelkie dalsze słowa były zbędne. Usiedliśmy i po-odczuwaliśmy chwilę.
Wiadomość była surrealistyczna, ponieważ znaliśmy Sarta od ponad 15 lat. Regularnie występował w comiesięcznych audycjach internetowych Crimson Circle i był znany na całym świecie ze swoich koszulek F --- Off! i jego wyrażenia „O cholera!”. Byłem zszokowany tą wiadomością, ponieważ Sart był w wieku moim i Lindy (urodzony w 1955 roku) i wydawał się być w dobrym zdrowiu. Był właścicielem firmy wydobywczej w okolicy ośrodka narciarskiego w Górach Skalistych, około 2 godzin od studia Crimson Circle. Uwielbiał przebywać na dworze, obsługując duży sprzęt do usuwania ziemi lub prowadzić jeden z wielu swoich samochodów. Zawsze uśmiechnięty i dowcipny. Myślenie, że zniknął, nie miało sensu na wielu, wielu poziomach.
Po krótkiej chwili Linda wróciła do domu, aby sprawdzić, czy uzyska więcej informacji. Postanowiłem sprawdzić, czy mogę „połączyć” się z Sartem. Nie było to zbyt trudne, ponieważ od razu mogłem poczuć jego obecność i wyczuć jego uśmiech. „Rany, Sart, co się stało?” Zapytałam
,,O kurcze!" Odpowiedział Sart. „W jednej chwili odgarniałem ziemię, a w następnej leżałem twarzą w dół w moim salonie, bardziej martwy niż wielki kamień”. Zapytałem, jak mu idzie. „Hej stary, jestem teraz w dziwnym miejscu. Mam wrażenie, że przeszedłem tunelem i teraz utknąłem. Wiem, że moje ciało umarło, ale nie jestem pewien, gdzie teraz jestem. Mógłbyś sprawdzić później? Muszę dowiedzieć się gdzie jestem, to nie jest złe, czuję się obecnie trochę zagubiony, jakby nie było mnie tutaj i nie było mnie tam”.
Później dowiedzieliśmy się, że Sart przekopywał ziemię na swoim podwórku, a potem gdy wrócił do domu, miał atak serca. Był sam, kiedy przeszedł na drugą stronę. Jego ciało znaleziono następnego dnia, kiedy zmartwieni przyjaciele nie mieli sposobności go złapać.
Tego samego dnia ponownie sprawdziłem co u niego. Czuł się zupełnie inaczej niż podczas naszego wcześniejszego spotkania. Połączenie było przejrzyste, a Sart czuł się znacznie lżejszy. Jego głos brzmiał jak głos Sarta, którego wszyscy znamy, i widziałem go w swojej charakterystycznej szarej koszulce. Nawiasem mówiąc, dla tych z was, którzy łączą się z kimś, kto właśnie opuścił fizyczne królestwa, „wyglądają” i „brzmią” tak samo jak przed przejściem, przynajmniej przez kilka tygodni. Potem zaczynają wyglądać, brzmieć i czuć się inaczej, ponieważ tracą wiele atrybutów swojej niedawnej ludzkiej inkarnacji. Ale teraz w mojej rozmowie z Sartem był klasycznym Sartem.
„Człowieku, nie uwierzyłbyś, jak tutaj jest” -powiedział Sart z szerokim uśmiechem.
Byłem szczęśliwy, wiedząc, że u niego wszystko w porządku, ale byłem też lekko zirytowany. „Dlaczego odszedłeś?” Zapytałam. „Cholera”, odpowiedział. „Nie wiedziałem, że zamierzam odejść. W jednej chwili odgarniałem ziemię, a w następnej byłem tutaj. Chyba musiałem kopać własny grób na podwórku" - powiedział z błyskiem w oku.
Potem opowiedział mi resztę historii. Nasza więź była tak wyraźna, że czułem się, jakby siedział obok mnie, opowiadając o tym, co się stało.
Powiedział mi, że około dwa tygodnie przed wyjazdem miał doświadczenie mistyczne. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie czuł. W końcu „zrozumiał”, o czym rozmawiali Tobiasz i Adamus od lat. Powiedział, że często słyszymy te słowa i rozumiemy je mentalnie, ale ich nie ucieleśniamy. W swoim mistycznym doświadczeniu czuł piękno i prostotę wszystkiego, ale przede wszystkim siebie. Zauważył, że wszystko miało złoty blask, w tym inni ludzi, wszystko w naturze, nawet własne myśli. W jego rzeczywistości nie było już konfliktu ani dualizmu, tylko spokój i łaska.
Pod wieloma względami Sart miał ciężkie życie. Powiedział mi, że dorastał w dysfunkcyjnej rodzinie, żyjąc przez większość życia w High Country w Górach Skalistych (3000 metrów). Jego ojciec był surowy i często znieważał fizycznie. W młodym wieku Sart stał się alkoholikiem, podobnie jak jego dwaj bracia, oraz miał problemy w relacjach i w pracy. W końcu przestał pić i nigdy nie wrócił do butelki. Sart znalazł Karmazynowy Krąg około 2004 roku i przez lata przyprowadzał wielu nowych ludzi na Shoudy. Zawsze uważałem Sarta za „nieoszlifowany diament”. Miał wygląd zewnętrzny w stylu kowbojskim, ale serce wielkie jak buldożer.
„Po moim mistycznym doświadczeniu zastanawiałem się, czy zostałem oświecony”, powiedział mi Sart. „Próbowałem o to zapytać Adamusa, ale on tylko uśmiechnął się. Chciałem się z tobą skontaktować, ale wiedziałem, że jesteś zajęty w Kona, a poza tym pamiętam, jak mówiłeś komuś, że nigdy nie potwierdzisz ani nie zaprzeczysz, czy ktoś został zrealizowany. Więc zatrzymałem to dla siebie. To uczucie było kontynuowane przez kolejne dni, jakby wszystkie elementy układanki się łączyły - a potem zagadka się rozwiązała.
Chciałem wierzyć, że doszedłem do mojej Realizacji, ale o cholera, myślałem, że będę ostatnim Shaumbra, która zostanie oświecony, a nie jeden z pierwszych. Musiałem to zmyślić. Wiele innych jest mądrzejszych i bardziej duchowych ode mnie.
„Potem wszystko wróciło do mnie. W Master’s Life 12,Adamus mówił o różnych sposobach realizacji. Duchowość to nie jest jedyny sposób. Uderzyło mnie to mocno, gdy mówił o niektórych „niezalecanych” sposobach. Pamiętam, że pomyślałem, iż wybrałem drogę twardziela; wiesz, wiele konfliktów i bitew. Przez długi czas byłem cholernym wojownikiem, walcząc ze wszystkim na mojej drodze. W końcu porzuciłem miecz i butelkę i poszedłem duchową drogą, ale w głębi duszy wciąż byłem wojownikiem. Właśnie przeniosłem walkę ze świata zewnętrznego do mojego świata wewnętrznego. Wiem, że myślisz, że zawsze byłem dowcipny i uśmiechnięty, ale walczyłem ze swoimi wielkimi demonami.
„Moje mistyczne doświadczenie - tak to nazywam, ale teraz zdaję sobie sprawę, że to była moja Realizacja - chodziło o to, by pozwolić sobie przyjąć całkowite przebaczenie od mojego JA JESTEM.
Czasami byłem dość głupim człowiekiem, więc nie było łatwo pozwolić sobie na przebaczenie. Tak właśnie zrobiłem i nagle zostałem oświecony. Cholera, nawet nie wierzę, że mówię wam te słowa. Jestem. Oświecony. A także martwy!”
Zatrzymaliśmy się na chwilę. Czułam, jak Sart przeżywa swoje ostatnie doświadczenie Realizacji, a potem śmierci. „Nie planowałem wyjechać” - kontynuował po chwili. „Właściwie to nigdy tak naprawdę o tym nie myślałem, ponieważ doszedłem do wniosku, że większość innych zrealizuje się przede mną. Kiedy Adamus zapytał nas, czy chcemy zostać, czy odejść, nigdy nie zastanawiałem się nad tym, ponieważ pomyślałem, że minie dużo czasu, zanim przejdę przez ten most”.
Sart powiedział mi, że płakał wiele razy w ciągu dwóch tygodni po swojej realizacji. Łzy sprowadziły morze smutku, smutku z powodu wszystkich cierpień, które wybrał. Płakał, bo wiedział, jak ciężkim uczynił swoje życie i jak bardzo walczył ze swoim smokiem. Były łzy, ponieważ teraz zdał sobie sprawę, jakie to było niepotrzebne.
„Na moim podwórku wyrzucałem ziemię. Najśmieszniejsze jest to, że tak naprawdę nie musiałem odgarniać ziemi. Miałem ciężki sprzęt, którego mogłem użyć aby to przenieść, ale musiałem wyjść na zewnątrz i zrobić coś fizycznego, i musiałem wymknąć się z głowy, ponieważ wciąż nie do końca akceptowałem to, że byłem oświecony. Odgarniałem ziemię, kiedy raptem nie czułem już trzonka łopaty. Ziemia nic nie ważyła. Łopata i ziemia same się poruszały, jakby mi służyły, a ja nic nie musiałem robić. To było coś jak z filmu o Harrym Potterze.
„Następną rzeczą, jaką pamiętam, jest to, że unosiłem się w powietrzu, gdy łopata i ziemia same się poruszały. Moje ciało nigdy nie czuło się tak dobrze. Śmiałem się aż do bólu tyłka i nie mogłem się doczekać, aby opowiedzieć moim znajomym Shaumbra, czego doświadczyłem. A potem to się stało. Widziałem moje ludzkie ciało wchodzące do domu. Dziwnie było patrzeć, jak wchodzę do domu i piję sok lub wodę, nie jestem pewien, które to było. Potem patrzyłem, jak moje ciało upada na ziemię. Wszystko było w super zwolnionym tempie. Myślę, że moje ciało upadało na podłogę 5 minut. Stary, fajnie było to oglądać. Ale wtedy mnie to uderzyło. Moje ciało było martwe. O kurcze!"
Sart wyjaśnił, że myślał, że „powinien” wrócić do swojego ciała, ale po prostu nie mógł tego zrobić. To było bardziej tak, jakby naprawdę nie chciał tego zrobić. Nie było potrzeby ani chęci powrotu. Był teraz Zrealizowany i nie miał do czego wrócić. „Życie składa się z dużej ilości odgarnianej ziemi. Przenosisz ją tutaj i przenosisz ją tam, ale wciąż jest kupą ziemi. Zrealizowałam się wraz z błotem życia”.
Powiedziałem Sartowi, że jest mi smutno, że nigdy więcej go nie zobaczę na Shoudzie i byłem trochę zirytowany, że nas opuścił. Czy nie chodziło o pozostanie na Ziemi jako Urzeczywistnionych Mistrzów?
„Adamus mówił o tym od lat” - ostrzegł Sart. „Kiedy przychodzisz do Realizacji, zastanawiasz się, czy zostać, czy odejść. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, więc nie byłem przygotowany. Jeśli chcesz zostać, podejmij decyzję teraz, aby nie mieć chwili podobnej do mojej „O cholera, jestem martwy”.
Oraz posiadaj cel lub obiekt do ponownego połączenia, które przypomną o pozostaniu”. (Adamus mówi o obiekcie ponownego połączenia w DreamWalker Death. Dla tych, którzy robią DreamWalk z nowo zmarłym człowiekiem, obiekt ponownego połączenia pomaga zapewnić, że nie zgubisz się w nie fizycznych wymiarach podczas rzeczywistego DreamWalking. Może to być ulubiony kawałek biżuterii, cennego zdjęcia, dzieła sztuki, a nawet zwierzaka. Energia tego przedmiotu pomoże ci bezpiecznie wrócić)
„Może to jest cel mojej przedwczesnej śmierci - pomyślał Sart - że mogę być przykładem dla innych Shaumbra, którzy wkrótce zostaną oświeceni, i czego nie robić. Mówię wszystkim, aby nie mieli wątpliwości co do pozostania i aby mieli obiekt ponownego połączenia, gdy znajdą się nagle w świecie oświecenia (oświeceni i martwi)”. Sart wybuchnął śmiechem, słysząc swoje nowe słowo „nieżyjący w oświeceniu”.
Zameldowałem się u Sarta kilka dni później. On już zaczął się zmieniać. Teraz było w nim o wiele więcej diamentów niż surowca.
„Lepiej posłuchaj Adamusa”, wykrzyknął z szerokim uśmiechem. „,W każdym bądź razie to co on mówi, wszystko jest prawdą. Wątpiłem w niektóre rzeczy, które powiedział, ale święta cholera, teraz już wiem, że tak jest”. Sart powiedział mi, że skopie mi tyłek, jeśli kiedykolwiek zwątpię w to, co wszyscy robimy, i jeśli kiedykolwiek będę próbował powstrzymać to, co przychodzi od Adamusa.
„I naprawdę istnieje Klub Wzniesionych Mistrzów” - dodał. „Zawsze myślałem, że to coś, co Adamus stworzył, aby nas zabawiać. Ale tak naprawdę jest wszystko. Bez żartów, wszyscy przywitali mnie kilka dni po tym, jak wykitowałem. Adamus i Tobiasz spotkali mnie przy drzwiach wejściowych i poprowadzili do wielkiej sali balowej, gdzie czekało prawie 10 000 Wzniesionych Mistrzów. Człowieku, to chwila, której nigdy nie zapomnę! W rzeczywistości wpuścili mnie do Klubu Wzniesionych Mistrzów! I zgadnij co? Wszyscy mieli na sobie moją koszulkę „F --- Off!”!”
Sart, prawdopodobnie nie zdawałeś sobie sprawy z wpływu, jaki miałeś przez lata na tylu Shaumbra na całym świecie. Przelew miłości był większy niż widoczny na stronie Crimson Circle na Facebooku. Mamy nadzieję, że nadal będziesz przychodzić na comiesięczne Shoudy. Daj nam znak -coś, co sprawi, że powiemy „O cholera” -a my wiemy, że tam jesteś. Tymczasem jesteśmy pewni, że jesteś dowcipny i zabawiasz Wzniesionych Mistrzów wieloma ze swoich historii.
- Geoffreya Hoppe, artykuł w Magazynie Shaumbry – czerwiec 2020
Tł. Ewa Rydzewska
Film wspomnieniowy o Sarcie znajdziesz pod linkiem https://www.youtube.com/watch?v=EQkhxCsdv0w&t=381s

sobota, 13 czerwca 2020

TY



Jeśli musisz przekazać informację w pracy czy jako nauczyciel, sprowadź to do najwyżej czterech punktów.

Oto przykład – ty
• także
• jesteś
• Bogiem
- Kuthumi



Ludzie są przeładowani bezużytecznymi, bzdurnymi informacjami. Wyrażaj się prosto, a bardzo prawdopodobne, że będziesz lepiej słyszany. Nie ukrywaj energii w biciu piany i słowotoku.
- Kuthumi