czwartek, 27 sierpnia 2020

Prawa obywatelskie


 Prawa obywatelskie

Co jeszcze? OK, ostatni punkt. Prawa obywatelskie, bo to jest pro-blem. Prawa obywatelskie.

Główne rasy na tej planecie, w pewnym sensie, do ostatnich dekad żyły na swoich własnych terenach. Wraz z nadejściem nowoczesne-go podróżowania, ludzie zaczęli być bardziej mobilni, zaczęli się przemieszczać, łączyć się ze sobą, tworzyć pary mieszane i tak da-lej. Kwestie rasy, możliwości, gospodarki, rządu idą łącznie i co się z nimi stanie?

Widzę, że nadchodzi kilka rzeczy. Jedną z nich jest to, że będzie wie-le niepokojów z powodu nierówności na tle rasowym, szczególnie w świecie zachodnim, a w ostatecznym rozrachunku wszędzie. W koń-cu – jak to powiedzieć, staram się w jakiś sposób być politycznie poprawny – w końcu wszyscy muszą zrozumieć, że nie jest się ofiarą z powodu koloru skóry, płci, orientacji seksualnej czy czegokolwiek innego, ani też z powodów ekonomicznych. Nie jest się ofiarą.

Gdy przejdziemy do końca ten proces wzrastającej świadomości na planecie, coraz więcej ludzi zacznie rozumieć, że nie są ofiarami. Ważne jest, żeby zabrać głos już teraz, żeby upewnić się, że ten głos jest słyszany, że rzeczy muszą się zmienić, ale ostatecznie to zależy od jednostki. A dzięki otwartemu i równemu dostępowi, który za-cznie się pojawiać coraz częściej, ponieważ rządy będą się zmie-niać, a korporacje, które naprawdę zdominowały światowe gospo-darki, będą na to naciskać, każdy będzie miał równe szanse. Teraz to od nich zależy, co z tym zrobić. W końcu każdy musi wziąć na sie-bie odpowiedzialność za swoje wybory, swoje decyzje i swoją ener-gię.

Tak więc dziękuję ci, droga Lindo. Twoje pismo jest znakomite.

LINDA: Doszłam do końca tablicy.

ADAMUS: Jesteś dziś pięknie ubrana, taka odświętna.

LINDA Dziękuję.

ADAMUS: A zatem, powstaje teraz nowa wizja planety. Wczujcie się w to przez chwilę. Około 6,5 procent ludności świata trzyma się na uboczu. Oni wiedzą, że coś się dzieje. Nie zbierają się na spotka-niach grupowych, ani w innej formie. Niekoniecznie się nawet znają, ale jest ich wystarczająco dużo, żeby wyobrazić sobie tę planetę na nowo, jaka może być w przyszłości. Po tym, jak ten koronawirus zniknie, nie wrócą do starego sposobu życia. Teraz nadarza się oka-zja.

A więc weźmy z tym głęboki oddech.
- Adamus Saint-Germain
Tł. Marta Figura

 

środa, 26 sierpnia 2020

Światło Shaumbry

 

 Światło Shaumbry

A to nas prowadzi do was, do Shaumbry, do tego, przez co teraz przechodzicie. To prowadzi nas do tego czasu Urzeczywistnienia.

Tkwicie w środku tego wszystkiego i wiem, że odczuwacie duży niepokój. Odczuwacie duży niepokój i to chyba dobrze, a przynajmniej mówi to wam, że prawdopodobnie jesteście tam, gdzie powinniście być. Ale ów niepokój sprawia, że pytacie: „Gdzie powinienem być?” Niepokoicie się: „Kiedy to się stanie?” Wielu z was myśli, że powinniście walczyć o jakąś sprawę. Rodzi się niepewność: „Świat się rozpada i nie wiem, co z tym zrobić”. I wtedy trzeba się zatrzymać, wziąć głęboki oddech i zdać sobie sprawę, że wszystko jest w doskonałym porządku, nawet to, gdzie jesteście, co robicie.

Mistrz siedział na ławce w parku i po prostu promieniował swoim światłem. To światło wypływało na świat. Nie świeciło według jakiegoś planu. Nie próbowało wyobrazić sobie czegoś nowego. Żadnego planu, żadnego celu, żad-nego kierunku czy czegokolwiek, po prostu świecące światło.

Będą inni, którzy wczują się w to światło i wtedy rozpocz-ną wyobrażanie sobie planety na nowo. Będą inni, którzy wezmą na siebie zadanie dokonania zmian w gospodarce, zmian w biologii, a nawet w podróżach kosmicznych, zmian w technologii. Inni to zrobią, ponieważ w swojej wyobraźni już zaczęli widzieć planetę w nowy sposób. Oni, podobnie jak człowiek Mistrza, przybyli na tę planetę w obecnym czasie, aby być częścią tego całego procesu. Oni, te 6,5 procent, którzy wyobrażają sobie tę planetę na nowo, nie przybyli po to, by dokonać swojego Urzeczywistnienia, przynajmniej nie w tym wcieleniu, może później. Ale to oni teraz wprawiają energię w ruch i są jej strażnikami.

Kiedyś ci, którzy wprawiali na planecie energię w ruch walczyli i toczyli bitwy, ale teraz nowi imaginerzy zdają sobie sprawę, że nie muszą tego robić. Są inni, którzy będą wychodzić na ulice i demonstrować, zdobywać media, rozgłos i wszystko inne. Tych 6,5 procent nowych wizjonerów jest po to, żeby to zrobić, wyobrazić sobie na nowo, a następnie rozpocząć proces twórczy, niezależnie od tego, czy chodzi o założenie firmy, dokonanie wynalazku, kontynuację badań dotyczących konkretnych obszarów, w których już wcześniej ich wyobraźnia kreowała coś nowego. Przybyli w tym czasie na tę pla-netę, żeby to zrobić – imaginerzy nowego.

Oni są naprawdę ogromną siłą napędową tego, co się teraz dzieje na planecie. Niekoniecznie nawet wiedzą, że to robią. Wiedzą tylko, że mają wizję przyszłości planety. Wiedzą, dokąd planeta może zmierzać. Mają ten stopień świadomości, który sprawi, że to osiągną.

Ale są też tacy – wy, Shaumbra – którzy jesteście tu teraz po prostu po to, żeby świecić światłem, ponieważ bez tego światła imaginerzy mogą nie być w stanie zrobić tego, po co tu przybyli.

Mistrz siedział na ławce w parku i po prostu promieniował swoim światłem na świat. Mistrz promieniował tym świa-tłem na człowieka, na was, na ludzki aspekt w tym punk-cie zero wszystkiego na planecie.

Promieniował tym światłem na was, żebyście wiedzieli, że wy, człowiek, naprawdę jesteście już urzeczywistnieni, żebyście już dłużej w to nie wątpili i nie szukali tego. Jak powiedziałem na początku, gdy zaczynaliśmy, mieliście już ten przebłysk światła Mistrza, który uświadomił wam, że jesteście urzeczywistnieni, że macie to za sobą.

Światło Mistrza jest ponadczasowe, ale człowiek odbiera je jako pochodzące z przyszłości. Człowiek dostrzega, że istnieje przyszłe Ja, które jest już urzeczywistnione, które w końcu przyzwoliło, żeby tak się stało, ale w rzeczywistości wszystko dzieje się w Teraz. Jednakże to nie ma znaczenia, bo liczy się, że człowiek to dostrzegł. Człowiek to odczuł.

Mistrz siedział na ławce, na ławce istniejącej poza cza-sem, z szerokim uśmiechem na twarzy, znajdując przyjemność w doświadczaniu jak to jest być człowiekiem. Nie przejmując się zachodzącymi zmianami, wiedząc, że na planecie są tacy, którzy tych zmian dokonują i wiedząc, że jego ludzkie „ja” wchodzi w Urzeczywistnienie. Nie dzięki wysiłkowi, nie dzięki studiom, ale dzięki Przyzwoleniu.

Prawdę mówiąc, człowiek widział to nieco inaczej. Czło-wiek widział to tak: „Nic mi nie zostało. Nic mi nie zostało. Nie mam już trików w zanadrzu. Nie mam już przydatnych frazesików do zastosowania. Nic mi nie zostało. Teraz mogę już tylko się urzeczywistnić, albo umrzeć”.

Były dni, kiedy człowiek myślał, że śmierć będzie łatwiej-sza niż dalsze przechodzenie przez to wszystko, ale wła-śnie w takich momentach czuł to światło z przyszłości, widział siebie wyraźnie – nie jako coś poza nim, ale jako siebie samego – widział siebie w przyszłości jako istotę urzeczywistnioną. Był zszokowany tym, że wyglądało to inaczej, niż oczekiwał; był zszokowany tym, jak bardzo już był blisko, tylko że jeszcze w pełni tego nie ogarniał. Był zszokowany tym, jakie to łatwe w odróżnieniu od tego, jak on sam sobie to utrudnił.

Człowiek miał ten przebłysk. W tej samej chwili, kiedy po-myślał „urzeczywistnić się albo umrzeć”, zobaczył prze-błysk swojego przyszłego Ja, które tak naprawdę było już nim samym dokładnie w tym momencie.

Weźmy głęboki oddech i zróbmy to teraz. Niech to nie bę-dzie jedynie meraba, Shaumbra. Zróbmy to naprawdę.
- Adamus Saint-Germain
Tł. Marta Figura

 

wtorek, 25 sierpnia 2020

Budzenie się ze snu

 

 Budzenie się ze snu

Jesteście Mistrzem i siedzicie na ławce w parku.

(zaczyna płynąć muzyka)

Nie ma strachu. Nie ma planu.

Nie próbujecie zmieniać świata, bo uznajecie świat taki, jaki on jest. Dostrzegacie, że w całej swojej urodzie przechodzi on ogromną zmianę – zmianę, którą wyobraziliście sobie wiele wcieleń temu, kiedy wy byliście imaginerem.

Tak więc Mistrz po prostu tam siedzi, ciesząc się pięknem życia.

I wiecie, kiedy tak właśnie jest, kiedy po prostu tam siedzicie jako Mistrz – cieszycie się tym, co akurat pijecie, co akurat jecie, także pogodą – nie musicie starać się, by wypromieniować swoje światło, ono świeci samoistnie. Jest w was.

Można by powiedzieć, że to tak, jakby w tym jednym świętym momencie zebrać razem kilka wymiarów, a potem – szuuuu! – światło się rozlewa. Rozświetla wszystko dookoła. Rozświetla wszystko dookoła.

Jak mówiliśmy wcześniej, innym sposobem opisania tego jest porównanie was do kielicha, do pucharu, do którego napływa wasza boskość, wypełniając kielich po brzegi aż się przelewa, a to przelewanie się jest wręcz orgazmiczne, wy nadal się napełniacie, a radość, że boskość wypełnia kielich przynosi jeszcze więcej radości i więcej przepełniania.

Mistrz więc siedzi na ławce w parku niczego nie planując, nawet nie próbując potrząsnąć człowiekiem i powiedzieć mu: „No dalej! Ostatni krok”. Mistrz po prostu cieszy się i emanuje światłem.

Mistrz zdaje sobie sprawę, że jego promieniowanie dociera do każdego zakątka każdej rzeczywistości.

Dociera do imaginerów na planecie.

Dociera nawet do tych, którzy po prostu chcą wrócić do tego, co było.

Dociera nawet do tych nowych, którzy przyjdą na tę planetę.

Dociera do Nowych Ziem.

Dociera wszędzie.

Dociera do każdego przeszłego wcielenia, jakie Mistrz kiedykolwiek miał i nawet tamte wcielenia są przekształcane. Tak! Nie tylko to obecne wcielenie, drogi człowieku, zmierza do Urzeczywistnienia. Wszystkie wasze wcielenia. Wszystkie historie się zmieniają.

(pauza)

Jest Mistrz i jesteście wy. Wy w stanie mądrości, w stanie łaski.

Wy, człowiek. Wiem, dużo teraz w was niepokoju. W pewnym sensie to chyba zabawne, bo tak wiele się dzieje na planecie. To jest dokładnie powód, dla którego tu przyszliście, ale wciąż dręczy was ten niepokój: „Kiedy to się stanie? Kiedy to się stanie?” i nagle macie wrażenie jakby przed wami stanął ktoś, kto jest wami z przyszłości.

Wy z przyszłości nagle pojawiacie się tutaj. Można powiedzieć, że to zaczęło się we śnie podczas jednej z drzemek lub długich, długich snów nocnych. To wtedy wpuściliście go pierwszy raz.

I wówczas, nawet na jawie, zaczyna docierać do waszej świadomości: „Ja z przyszłości jest tutaj ze mną w Teraz”.

To urzeczywistnione Ja.

To rezultat wszystkich ludzkich doświadczeń i wszystkich podróży i jest po wszystkim, i nic już nie musicie robić. Nie musicie wiązać się z nim liną, żeby nie odszedł z powrotem do przyszłości. Nie musicie mu się kłaniać. Nie, nie, nie, nie. Nie musicie mu się kłaniać.

Po prostu bierzecie głęboki oddech: „Jestem tutaj”.

Tak naprawdę on nie jest z przyszłości. To znaczy, można powiedzieć, że jest, ale nie, to Mistrz w Teraz.

Wreszcie, biorąc głęboki oddech, akceptujecie to, że on jest tutaj.

To urzeczywistnione Ja z przyszłości komunikuje wam niejako, że jest tu po to, żeby zostać. Nie po to, żeby wam dostarczyć jakichś ulotnych momentów kosmicznej świadomości, ale po to, żeby zostać na stałe.

To wy. To wasze Ja z przyszłości, i ono wie, tak jak człowiek z Teraz czy ten z przeszłości, że wszystko, co się dzieje, jest skutkiem wyboru. Nie ma przypadków, nie ma pomyłek. Nie dlatego się coś dzieje, że jesteście dobrym lub złym człowiekiem. Dzieje się, bo taki był wasz wybór, to wszystko.

To wszystko.

Ta urzeczywistniona istota z przyszłości wie, że jest dużo do zrobienia, ale w pewnym sensie, nic do zrobienia nie ma. To znaczy, wiele jest do zrobienia z punktu widzenia Urzeczywistnienia – ale to akurat nie wymaga dużo pracy – wiele jest natomiast do zrobienia poprzez samo bycie na tej planecie.

A urzeczywistnione Ja z przyszłości mówi: „Hej, człowieku w Teraz, wczuj się w Mistrza przez chwilę. To my. To ja w przyszłości. To ty w Teraz. To wszystkie nasze wcielenia w przeszłości. Ale teraz wczuj się w Mistrza.

„Ten Mistrz po prostu siedzi na ławce w parku w bezczasowej przestrzeni, właściwie poza czasem i poza przestrzenią. Mistrz po prostu siedzi i cieszy się życiem.

„Mistrz jest z nami. My jesteśmy Mistrzem. My siedzimy na ławce w parku. My wchodzimy w Urzeczywistnienie. Jesteśmy urzeczywistnioną przyszłością.

„Jesteśmy tu, na planecie, w czasie wielkiej zmiany i jesteśmy tu, na planecie, tylko po to, żeby się cieszyć".

A to przyszłe Ja mówi: „To nie jest sen. To nie jest tylko sen.

„Może ci się wydawać, że to sen, ale to nie jest tylko sen. To jest prawdziwe. Obudź się z tego, co było snem".

„Obudź się. Hej, ty! Obudź się z tego, co było snem, w którym byłeś uwięziony w ludzkiej formie, w którym byłeś ograniczony jedną rzeczywistością. Obudź się ze snu, w którym dążyłeś do Urzeczywistnienia, a ono było jak marchewka przed nosem konia.

„Kto teraz śni? Kto teraz śni?”

To przyszłe Ja mówi: „Ja nie śnię”.

Przyszłe Ja mówi: „Jestem urzeczywistnione. Już nie śnię. Jestem Tym, Kim Jestem. Jestem wolne od snów. Jestem wolne od starych wspomnień, które ukryte były w głębi nocy.

„Ty jesteś snem. Ja jestem prawdziwe”.

(pauza)

I już nigdy nie wrócicie. Nigdy nie wrócicie do tego lęku, do pytania kiedy, do tego uczucia, że musicie trzymać się kurczowo tego przyszłego Ja, utrzymać je tutaj w Teraz, bo jeśli coś zepsujecie, ono odejdzie. Nigdy tego nie zrobi.

Budzicie się ze snu.

Teraz wy jesteście Mistrzem siedzącym na ławce w parku, a Urzeczywistnienie już nic nie znaczy.

Usłyszcie to.

Jesteście Mistrzem na ławce w parku. Daliście swojej energii przyzwolenie, żeby wam służyła, wiedząc, że jest wasza.

Dochodzicie do współczucia dzięki Przyzwoleniu i nagle Urzeczywistnienie nic już nie znaczy. Może odezwie się jeszcze odległe echo z przeszłości człowieka, który próbował je osiągnąć, ale teraz nie znaczy ono już nic.

Osiągnąwszy Urzeczywistnienie uświadamiacie sobie, że Urzeczywistnienie nie istnieje.

Hmm. Trochę zabawnie to zabrzmi, ale to było ludzkie rozumienie sprawy. Człowiek musi wszystko nazwać, dać etykietkę, ale teraz jest to po prostu ulotne wspomnienie czasu z przeszłości, czasu ograniczeń i braku.

Teraz jesteście po prostu Mistrzem w ciele fizycznym, które wam służy, w świecie, którym się cieszycie i wszystko płynie swobodnie.

Obudziliście się z ludzkiego snu do rzeczywistości.

Weźmy z tym głęboki oddech, droga Shaumbro.

To nie tylko meraba czy historyjka Mistrza.

To budzenie się ze snu.

Posiedźmy razem kilka chwil.

(dłuższa pauza)

Świat jest obecnie wymyślany na nowo na wielu różnych poziomach. Zapisaliśmy kilka rzeczy na tablicy, ale jest wiele, wiele, wiele więcej tego, co jest na nowo wymyśla-ne, tego, na co patrzy w nowym świecie owe 6,5 procent imaginerów z bardziej zaawansowanym stopniem świadomości.

I jest bardzo, bardzo mała liczba tych, którzy są po prostu Mistrzami energii, swojej energii.

Weźmy głęboki oddech.

Wychodzenie ze snu. Aaach!

Jesteśmy dokładnie w tym unikalnym momencie.

(pauza)

Weźmy razem głęboki oddech, zbliżając się do końca tego Shoudu. Ale wcześniej poproszę was, żebyście wczuli się w swoją pasję, w pasję Mistrza. Nie da się jej z niczym porównać.

Pasja Mistrza wykracza daleko poza pasję nawet tych, którzy właśnie teraz wymyślają planetę na nowo.

Pasja Mistrza jest tak odmienna od pasji człowieka. Ludzka pasja jest zwykle pełna ekscytacji, zmienności, ognia i dramatyzmu. Ale wczujcie się w pasję Mistrza.

Między nimi jest duża różnica.

Ale na mnie już pora.

Chcę wrócić do Klubu Wzniesionych Mistrzów i powiedzieć im, co się dzieje. Wrócę tam razem z Sartem i FM, DocCE i Gunnem oraz kilkoma innymi. Byli tu, ciesząc się tym dniem. Wracamy i zamiast żebym to ja chwalił się Shaumbrą, tym razem im pozwolę to zrobić. (...)

Następne 30 dni do kolejnego Shoudu będą głębokie. To najlepszy sposób ujęcia istoty sprawy – głębokie. Nie po-wiedziałem intensywne, powiedziałem głębokie.

Chcę, żebyście pamiętali, że jestem z wami na każdym etapie waszej drogi.

Chcę, żebyście pamiętali również, że wszystko jest dobrze w całym Stworzeniu.

Dziękuję.
- Adamus Saint-Germain
Tł. Marta Figura

 

poniedziałek, 24 sierpnia 2020

Urzeczywistnienie

 

 

 

 ,,Urzeczywistnienie, które jest powrotem do zmysłów, wymaga jedynie przyzwolenia. Nie ma potrzeby kombinować, jak zrobić to właściwie, jak właściwie oddychać, jak właściwie
siedzieć, jak właściwie się odżywiać, jak robić to wszystko właściwie. Nie ma takiej potrzeby. I właśnie co do tego tak wielu będących na ścieżce się myli. Może nie tyle się myli, co ich uwaga tak dalece ulega rozproszeniu przez całe to ich makyo, że uznali, iż muszą tak postępować”.
- Adamus Saint-Germain

 

 Zróbmy to teraz.

Zróbmy to teraz. Włączymy trochę muzyki i zrobimy merabę, po prostu oddech Ja Jestem. I pamiętajcie, nie ma już nic do zrobienia. Nie ma nic do popchnięcia. To ten delikatny oddech przygotuje was teraz na wejście w Urzeczywistnienie.

Weźmy porządny, głęboki oddech i zaczynajmy.

Oddech Ja Jestem – meraba

(…)

W tej części nie będę dużo mówił. Nie ma takiej potrzeby. To nie jest medytacja z przewodnikiem. To po prostu „Oddech Ja Jestem” i proszę jedynie, żebyście to poczuli. To jest to, co przewraca krowę, że tak powiem.

Weźcie porządny, głęboki oddech.

(pauza)

Tak długo już jesteście w tej podróży. Przeżyliście nieprawdopodobne historie.

Wylaliście dużo łez, doznaliście wiele bólu serca po drodze, a teraz wszystko to dobiega końca.

Teraz to tylko kwestia Przyzwolenia, jak to zrobił Sart.

Teraz potrzeba już tylko oddechu Ja Jestem, poczucia go.

Żadnych zmagań, żadnej ciężkiej pracy. Teraz tylko przyzwólcie.

(pauza)

To najczystsza siła wewnętrzna, nie przychodząca z zewnątrz. To najczystsze wewnętrzne uczucie.

(pauza)

„Jestem oddechem”.

(pauza)

Nic innego człowiek nie może zrobić chcąc wpłynąć na Urzeczywistnienie i je spowodować, jak tylko przyzwolić na nie. Nic innego.

(pauza)

Oddech Ja Jestem pochodzi z wnętrza i przepływa przez wszystkie części Mistrza i człowieka.

(dłuższa pauza)

Wielu z was wejdzie w swoje Urzeczywistnienie w ciągu tych kilku najbliższych miesięcy.

Jeśli tak się nie stanie w tym czasie, nie martwcie się, bo ono nadejdzie. To nie wyścigi.

Jeśli nie nadejdzie, nie próbujcie niczego naprawiać. Po prostu wróćcie i wsłuchajcie się. Wsłuchajcie się w oddech Ja Jestem pochodzący z najgłębszych zakątków waszej istoty, na powrót łączący was z waszą Jaźnią.

(pauza)

Nie ma przyszłości. Nie ma „co dalej.” Wszystko dzieje się w Teraz.

(dłuższa pauza)

To właśnie ten delikatny oddech – poczujcie go i przyzwólcie nań, na oddech Ja Jestem – wprowadza was teraz w wasze Urzeczywistnienie.

(pauza)

Smok może już otworzyć te drzwi i można będzie przestąpić próg Urzeczywistnienia, ponieważ wszystko zostało wybaczone. Nie ma poczucia winy ani wstydu.

Przyzwoliliście, żeby przyjąć wybaczenie od Ja Jestem. Dzięki temu smok może otworzyć drzwi.

(pauza)

Żadnego już więcej pogrążania się w chorobie niedostatku. Przyzwalacie na to, że cała energia jest wasza i służy wam. Dlatego smok może otworzyć drzwi teraz, gdy ta choroba już minęła.

(pauza)

Weźcie głęboki oddech i uwolnijcie się od wszelkich napięć, niepokojów, wszystkiego, co może was powstrzymywać. Po prostu uwolnijcie się.

(pauza)

A teraz poczujcie, jak oddech Ja Jestem toruje sobie drogę do wszystkich części waszej ludzkiej istoty.

(długa pauza)

Jesteście gotowi na swoje Urzeczywistnienie. Sart nie sądził, że jest już gotowy, ale był. Wy jesteście na nie gotowi.

To nie wymaga teraz dużo siły. Nie wymaga dużego wysiłku czy pracy, ani nic z tych rzeczy. Teraz chodzi tylko o to, by poczuć ten oddech Ja Jestem.

(pauza)

Oddech Ja Jestem jest również waszym oddechem. Są tym samym.

Są tym samym.

Oddech Ja Jestem z jego delikatnością i czystością.

(długa pauza)

Oddech Ja Jestem z jego współczuciem, z jego wiecznym wybaczeniem.

(pauza)

Ten oddech Ja Jestem wypełniony jest obfitością.

Oddech Ja Jestem to energia. To pieśń duszy, nieskończenie szczodrej.

(pauza)

Oddech Ja Jestem jest kreatywnością, bo Ja Jestem jest twórcą i od niego pochodzi kreatywność.

Kreatywność to zdolność przebywania w obrębie własnej kreacji i kontynuowania jej w najbardziej sensualny sposób, doświadczania jej pełnią zmysłów. To jest kreatywność, a wypływa ona z oddechu Ja Jestem.

(pauza)

Kreatywność jest przebywaniem w obrębie własnej kreacji, uznawaniem jej za własną, doświadczaniem jej jako własnej.

(dłuższa pauza)

Teraz oddech Ja Jestem pojawia się w waszym życiu i staje się również waszym oddechem.

(pauza)

W tym momencie nie ma już nic do zrobienia, nie ma nad czym pracować, pozostaje jedynie przyzwolić.

(bardzo długa pauza)

Oddech Ja Jestem jest prawdziwy. Jest prawdziwy.

Przeszliście wiele doświadczeń i natknęliście się na wiele rzeczy w swoim życiu, zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie, które nie były prawdziwe lub, być może, udawały prawdę, lecz nigdy nie były prawdziwe; ten oddech Ja Jestem jest prawdziwy.

(długa pauza)

Już nie trzeba niczego popychać. Nie ma się czym martwić. Nie ma czego wymuszać.

W ciągu najbliższych trzech miesięcy wielu, wielu Shaumbra wejdzie w Urzeczywistnienie...

(pauza)

...a potem jeszcze wielu kolejnych. Wielu kolejnych.

(pauza)

A w następstwie tego napłynie cała fala nowych, przyciągniętych do tego, co nazywa się Shaumbra, do Karmazynowego Kręgu, pracą, którą wykonaliście. Ale teraz wróćmy do oddechu Ja Jestem.

To taki rodzaj przewracania krowy, wiecie, zaledwie leciutkie, nieznaczne dotknięcie przez Ja Jestem, to wszystko.

Za chwilę zgarnę Sarta, zabierzemy się stąd, wrócimy do Klubu Wzniesionych Mistrzów, żeby zobaczyć jakie psikusy przygotowali dla Sarta.

Muzyka, która nam towarzyszyła podczas tej meraby, będzie dostępna oddzielnie z zaledwie kilkoma słowami na początku*. Będziecie mogli jej posłuchać w dowolnym momencie i po prostu pamiętać, że to oddech Ducha.

Niczego więcej nie trzeba w tej chwili. Oddech Ja Jestem.

Przez najbliższe trzy miesiące bardzo wielu z was osiągnie Urzeczywistnienie, a jeśli spróbujecie, jeśli tylko spróbujecie przejść na drugą stronę, będziecie mieli do czynienia z Sartem.

Zostańcie na planecie. Jesteście tu teraz potrzebni.

Moi drodzy przyjaciele, będziemy mieli razem jeszcze kilka naprawdę interesujących momentów. Lato Pasji, nie mogę się doczekać.

Na tym kończąc, jestem Adamusem suwerennym.

I pamiętajcie, że wszystko jest dobrze w całym Stworzeniu. Dziękuję.

- Adamus Saint-Germain
Tł. Marta Figura

*Utwór muzyczny zatytułowany „Breath of the I Am” (Oddech Ja Jestem) można zamówić na stronie bezpłatnych materiałów Karmazynowego Kręgu: https://store.crimsoncircle.com/left–menu/products/free–downloads.html

 

niedziela, 23 sierpnia 2020

Energia reaguje na grę świadomości.

 

 ,,Energia reaguje na grę świadomości. To bardzo dosłowne stwierdzenie. Ty grasz, a energia odpowiada. I jest w tym bardzo wierna i dokładna. Jeśli grasz ograniczoną ludzką istotę, energia zareaguje, przynosząc jeszcze większe ograniczenie. Jeśli grasz jakby twoje życie pełne było problemów, energia odpowie, dając ci dokładnie to – więcej problemów. Wszystko to jest grą – genialną, piękną grą.
Bo widzisz, cała rzeczywistość już istnieje. Rzecz nie polega na tym, żeby próbować stworzyć coś z niczego. Każda rzeczywistość i każda możliwość już istnieje, dlatego możesz wybrać, który potencjał wprowadzisz do swojego życia. Jakie okoliczności wybierasz, żeby z nimi współdziałać i w nich doświadczać? Wszystko już jest. Ty zaś jesteś tym, kogo odgrywasz. Odgrywasz studenta – otrzymasz energię nauki i lekcji. Odgrywasz Mistrza - otrzymasz energię mistrzowską.
W tej książce będziemy badać i doświadczać Gry Mistrza. Przyjrzymy się fizyce energii, odgrywaniu i mistrzostwu. Moim pragnieniem jest pokazać ci, jak możesz grać i być wszystkim, czym zechcesz – dosłownie wszystkim. Nie obchodzi mnie twoje pochodzenie, edukacja, zdrowie, poziom zamożności, intelekt, twoje IQ czy cokolwiek innego.
Nic z tych rzeczy nie ma znaczenia.
Proszę, żebyś naprawdę usłyszał te słowa – TO NIE MA ZNACZENIA. Ani twój wiek, ani twoja waga czy co tam innego, ponieważ możesz to zmienić. Możesz grać cokolwiek wybierzesz”.
- Adamus Saint-Germain ,,Gra Świadomości”

 

 

sobota, 22 sierpnia 2020

To może być...


,,W czasach w których żyjemy, nie potrzebujesz ekstremalnej dyscypliny. Nie musisz odmawiać sobie rzeczy, które są częścią życia. Nie musisz obawiać się jakiejkolwiek rzeczy wokół ciebie. Jest wielu takich, którzy boją się brać udział w radościach i przyjemnościach życia, myśląc że to ich rozproszy, że uwikłają się w coś lub uzależnią, zapominając o swojej prawdziwej duchowej drodze”.
- Adamus Saint-Germain ,,Mistrzowie Nowej Energii”




,,W Nowej Energii, emanujecie nową wibracją, która się rozchodzi i której odbicie przynosi dokładnie to, czego potrzebujecie. Kiedy to do was przychodzi - tańczcie z tym. To może być nowa praca. To może być nowy sposób uzdrawiania, który wydaje się odpowiedni w Nowej Energii. To może być nowy partner lub związek. To może być nowe spojrzenie na siebie, na to kim naprawdę jesteście, na długą podróż, w której byliście i na wszystko, co zrobiliście, aby pomóc zmienić naturę Wszystkiego Co Jest!”
- Tobiasz


piątek, 21 sierpnia 2020

Jestem Tym, Kim Jestem, Adamusem suwerennym.

 

 Jestem Tym, Kim Jestem, Adamusem suwerennym.

Weźmy porządny, głęboki oddech i powitajmy wszystkich na tym pięknym zgromadzeniu. Oto jesteśmy tutaj w poło-wie lata lub – jeśli jesteście na półkuli południowej – w połowie zimy, w 2020 roku, w samym centrum wydarzeń, dokładnie tam, gdzie powinniście być – nawet teraz, mimo waszego dużego niepokoju – jesteście prawdopodobnie dokładnie tam, gdzie powinniście być, bo tak wiele się teraz dzieje.

Weźmy razem ten porządny, głęboki oddech. Witam każdego z was.

Powiedziano mi, że nie ma tu dziś publiczności, ale stoję tu na scenie w Centrum Połączenia Karmazynowego Kręgu i jest was tu tysiące. Tysiące. Gdybyśmy mogli zrobić zdjęcie wszystkim na widowni. (kamera pokazuje „pustą” salę) Dobrze widzieć was tak wielu. W tej chwili tysiące widzów z całego świata dołącza do nas. Jesteście tutaj. Mamy Sarta na jego zwykłym miejscu. DocCE jest tutaj. Och, wszyscy ci, którzy tu bywali. FM jest tutaj, oczywiście bawiąc się elektroniką jak zwykle, żeby wszyscy wiedzieli, że on tu jest. Tysiące was i tysiące tych, którzy przyjdą w innym czasie, w innym czasie, żeby tu być.

Tak więc ta sala wcale nie jest pusta. Jest wypełniona energią Shaumbry, niektórych Wzniesionych Mistrzów i, oczywiście, moją. Moją. I zauważyliście zapewne, Cauldre i Linda wspomnieli o tym, że mamy nową scenę. Ach, taak. Powiększyli ją, nie dlatego, że potrzebowałem więcej miejsca, choć zasługuję na więcej miejsca. Mamy większą scenę, po której można chodzić, spacerować, doprowadzając kamerzystów do szału. Wcześniej mieli mnie niejako w zamkniętej przestrzeni i to było takie ograniczające.

I tak oto jesteśmy tutaj w lecie – lub w zimie, w zależności od tego, gdzie teraz przebywacie – Urzeczywistnienia. Zbaczam teraz z mojej zwyczajowej drogi próbując być poprawny społecznie i politycznie, ale nie duchowo.
- Adamus Saint-Germain
Tł. Marta Figura