niedziela, 29 marca 2020

Przejawienie

 Obraz może zawierać: ptak

Przejawienie

Kocham luty, niekoniecznie z powodu Walentynek. Kocham luty, ponieważ dla mnie zawsze był to miesiąc przejawiania się. Wiecie, przyroda wchodzi w długą, długą, cichą i mroźną zimę. Zapada w głęboką hibernację. Ale potem nadchodzi luty – niemal zgodnie z harmonogramem, 1 lutego – i coś zaczyna wibrować w przyrodzie, w drzewach, a nawet wśród zwierząt. Coś mówi: „Nadszedł czas, żeby rozpocząć przejawianie się”. Liście jeszcze nie pokazały się na drzewach i trawa jeszcze nie wyrosła, ale jeśli wczujecie się głęboko w to, co się teraz rozgrywa pod ziemią, przekonacie się, jak wiele tam się dzieje, gdy nadchodzi moment ostatecznego przejawienia się.

Tak mniej więcej dzieje się teraz z Shaumbrą. Przeszliście tę długą zimę duszy na tej planecie wchodząc w kokon, a teraz czujecie to? Tę wibrację głęboko w środku, coś się dzieje. Czasami jest to trochę niepokojące, zastanawiacie się, co się wydarzy. Ale wtedy po prostu się wczuwacie w ten – dla motyla imaginalny dysk – ale dla was wszystkich Czysty Krystaliczny Płomień, jak go nazywam. On was poprowadzi przez pozostałą drogę. Poprowadzi was do samego końca. Nie musicie nic planować ani robić. Wszystko już jest gotowe.

Pora skorzystać z okazji, cieszyć się nią, poczuć, jak dochodzi do tego przejawienia się. Nie da się go wypracować. Mam nadzieję, że już to zrozumieliście. Nie można go wypracować. Nie można się go wyuczyć. Nie można nawet zwrócić się do kogoś i zapytać: „Jak to teraz będzie przebiegać? Jak będzie przebiegać to ostateczne przejawienie się?”, ponieważ doświadczenie tego kogoś było jego unikalnym doświadczeniem. Możecie się dzielić historiami, oczywiście, ale ostatecznie jest to coś tylko waszego i jest to wersja imaginalnego dysku, to ten Kryształowy Płomień, który was poprowadzi.

W takim właśnie momencie się znajdujemy. Jest luty. Jest luty w waszej duszy. Wiele rzeczy w tej chwili trzeszczy w szwach. Zaczynacie wydobywać się z kokonu i jest to niezłe wyzwanie. I jest też strach: chęć powrotu do kokonu, chęć powrotu do starych gąsienicowych zwyczajów. Było jakby łatwiej, tak myślę. Próbujecie sobie nawet przypomnieć: „Och, a co ja takiego zwykłem robić jako gąsienica?” Nie pamiętacie, co sprawia, że, oczywiście, martwicie się, iż coś jest nie tak z waszym umysłem. Nie, po prostu nie było przewidziane, żebyście mieli wrócić.

Tak więc kocham luty, a luty... czy masz to swoje urządzenie do pisania, na którym zwykle piszesz? Luty to miesiąc serc. Czy zechciałabyś narysować serce?

LINDA: Duże czy małe?

ADAMUS: Ty decydujesz. Narysuj serce. (Linda rysuje serce na ekranie) To jest serce i jest to powszechnie przyjęty symbol tego miesiąca. Wszędzie są serca. Zauważyłem je nawet tutaj na niektórych waszych grafikach, wszędzie serca. To, co mi się bardzo podoba w związku z tym, zwłaszcza w lutym – lutym 2020 r. – jest, no wiecie, powiedziałem o sercu, że symbolizuje ono coś w rodzaju zstąpienia na Ziemię, zstąpienia tutaj – a także miłość – symbolizuje zstąpienie na Ziemię, a teraz wprowadzamy do akcji pika. Linda, czy narysowałabyś znak pika, może na następnej stronie. To wzniesienie. Dla mnie jest to symbol wzniesienia, powrotu. Właśnie dlatego lubię ten miesiąc. Och... (...). Czas to zabawna rzecz. (…). Proszę bardzo. To jest pik i właśnie tu się znajdujemy. Dlatego uwielbiam symbol pika. To jest jak powrotne wznoszenie się.

Weźmy z tym głęboki oddech.

- Adamus Saint-Germain
Tł. Marta Figura


 Obraz może zawierać: roślina, kwiat, przyroda i na zewnątrz


Jestem Tym, Kim Jestem,Adamusem Saint-Germain.

Ach! Weźmy głęboki oddech. Właśnie obejrzeliście swoją historię na planecie w bez mała trzy minuty. (Adamus odnosi się do wideo)

I na swój sposób jest to taki piękny przykład. Tobiasz pierwszy zaczął mówić o gąsienicy i motylu, i to jest mniej więcej to, przez co przechodziliście, przebywając wcielenie po wcieleniu w tym starym ludzkim ciele, a następnie wchodząc w kokon. Właśnie wtedy, gdy myśleliście, że wreszcie się naprawdę przejawicie, że się zmienicie, wy wchodzicie w kokon. Zamieniacie się w papkę. A potem, kiedy zaczynacie się wyłaniać i jesteście tym podekscytowani, bo tak bardzo na to czekaliście, na początku okazuje się to męczące i nienaturalne. Będziecie chcieli powrócić do myślenia na sposób gąsienicy, do zwyczajów gąsienicy, ale to już wam się nie uda. Stwierdzacie, że macie tę parę skrzydeł i że wciąż są one oblepione papką i jest to bardzo uciążliwe. Wystarczy lekki wietrzyk, żeby was zdmuchnąć.

W końcu się wyłaniacie. Uwalniacie się, a następnie wzlatujecie, a kiedy to robicie, całe to poczucie samotności, jakie mieliście tak długo w swojej podróży gąsienicy, a potem bez wątpienia w kokonie, znika, bo nagle zdajecie sobie sprawę, że jest wielu innych, którzy się wyłaniają, innych Shaumbra, innych na całym świecie. Nie za wielu, ale wystarczająco dużo, żeby przypomnieć wam, że nie jesteście sami. Nigdy nie byliście. Musieliście przejść sami ten odcinek podróży, ten kokon, ale wyłaniacie się oto, a wokół was są inni. Trochę się robię sentymentalny, ponieważ tak dużo się teraz wydarza, widzimy jak wielu na całym świecie rusza do przodu wraz z Shaumbrą. Wyobraźcie sobie motyle, całe pola motyli lub wielu, wielu, wielu ludzi, którzy teraz nareszcie przyzwalają na swoje Urzeczywistnienie.
- Adamus Saint-Germain
Tł. Marta Figura







sobota, 28 marca 2020

PYTANIE 14 - 15



PYTANIE 15: Jak nam się będą układały kontakty z innymi, gdy już będziemy Mistrzem?



ADAMUS: Masz na myśli kontakty Mistrza z Mistrzem?



LINDA: Nie wiem. Przeczytałam pytanie dokładnie tak, jak było napisane, ponieważ można je odczytać i tak, i tak.



ADAMUS: Przeczytaj jeszcze raz.



LINDA: Jak nam się będą układały kontakty z innymi, gdy już będziemy Mistrzem?



ADAMUS: OK, odpowiem w sensie „kontaktów z innymi ludźmi”. Nie zawsze będzie łatwo. (…) Nie, naprawdę się nimi znudzicie i zmęczycie. Jednakże poznacie absolutnie wyjątkowych, kreatywnych, cudownych ludzi, których wcześniej byście nie spotkali, a są na tej planecie wspaniałe istoty, niesamowite istoty. Są wśród nich bardzo, bardzo utalentowani artyści, którzy wrócili teraz, żeby być tutaj w tym szczególnym czasie. Ale w przeważającej części – nie chcę, żeby źle to zabrzmiało, zwłaszcza jeśli jesteście nowi – po prostu nie będziecie się z ludźmi dobrze dogadywali. To znaczy, żadnych kłótni, ale – jak to mówicie – nuda? Po co sobie zawracać głowę? I ja nie... (…)



LINDA: Jak to zainspiruje innych?



ADAMUS: Ponieważ znajdziecie takich, którzy są po prostu wybitni wśród Shaumbry i wśród innych ludzi. Ale... Cauldre się ze mną kłóci w tej sprawie, ale ja chcę kontynuować, tak więc skończ z tym. (…)



Niektórzy ludzie po prostu zanudzą was na śmierć. Będą pochłonięci dramatami i uzależnieni od swoich nieszczęść, ale wy możecie w tym znaleźć odrobinę humoru i wytłumaczyć sobie: „Cóż, mieli tylko 112 wcieleń, ja miałem tysiąc” (…), ale to nużące. To jest naprawdę nużące. Będą chwile, kiedy będziecie leżeć bezsennie w środku nocy i pytać: „Dlaczego zostałem? Być światłem komu?!” (…) Ale w końcu się z tym pogodzicie i uświadomicie sobie, że, no wiecie, na jakimś poziomie dobrze sobie radzicie.



Spotkacie niesamowitych, błyskotliwych, kreatywnych ludzi, którzy mogą nawet nic nie wiedzieć o tym, co robimy, o Urzeczywistnieniu, ale będą po prostu niesamowitymi istotami, no i spotkacie innych Shaumbra. Będziecie mieli do opowiadania wiele historii.

- Adamus Saint-Germain

Tł. Marta Figura




PYTANIE 14: Tak więc, moje pytanie dotyczy wszystkich pytań, z których nieuchronnie wynika, że pytający chcą wiedzieć, chcą być pewni, że nawet gdy na przeszkodzie stoją problemy zdrowotne, problemy w związkach, problemy z dostatkiem czy poczuciem własnej wartości, to są one do pokonania na drodze do Urzeczywistnienia.

LINDA: Każde z tych pytań odnosi się do jakiejś przeszkody.

ADAMUS: Jasne, jasne.

LINDA: Prawie wszystkie dotyczą przeszkód na drodze do Urzeczywistnienia.

ADAMUS: Taak.

LINDA: Każda z twoich odpowiedzi mówi, że istnieje sposób, aby je pokonać.

ADAMUS: Skończcie z tym. …Nie, mam na myśli – nie, źle mnie rozumiecie – albo z tym zostańcie, albo z tym skończcie. Jedno z dwojga.

Zostańcie w związkach, które was unieszczęśliwiają. Zostańcie z problemami zdrowotnymi, które... no wiecie, kiedy mówię „zostańcie z tym”, mówię o zagłębianiu się w te problemy i próbie ich rozwikłania, o walce z nimi, o bezsennych nocach, o rozgryzaniu tego: „Co powinienem zrobić?” i „Och, nie mogę odejść, bo będzie mu smutno beze mnie” albo „Jeszcze skoczy z klifu” lub też „Ponieważ potrzebuję dramatu w moim życiu” lub coś w tym rodzaju. A zatem pozostańcie z tym, albo skończcie z tym.

Skończenie z tym oznacza: „Och, dobrze. Odpuszczam sobie to wszystko”. Nie musicie nic robić. Nie musicie iść do swojego partnera i kazać mu się wynosić. Po prostu odpuszczacie sobie ten temat, a on sam się rozwiąże. Pamiętajcie, to wasza energia. To wszystko. Proste. Skończcie z tym. Albo siedźmy tutaj przez następne dziesięć lat, rozmawiajmy o tym i stawiajmy więcej pytań, albo skończmy z tym wspólnie. Jestem przekonany, że jesteście gotowi z tym skończyć. Jestem przekonany, że nie wiecie, jak ... (początkowo dwa, a potem więcej oklasków) Tak, dwa słabe oklaski! (teraz jeszcze więcej oklasków)

Nie macie pewności, czy wolno wam tak zwyczajnie z tym skończyć i pytacie: „Och, masz na myśli, że mogę tak po prostu zaprzestać tego?” Ja na to: „Tak!”

„Jesteś pewien?” Taak! Taak. Lub możecie z tym zostać. Ale myślę, że potrzebujecie jedynie zezwolenia, żeby z tym skończyć, a wtedy tak się stanie. A wówczas związek sam się odnowi albo się rozwiąże. Problemy zdrowotne, problemy z dostatkiem. Wiecie, mam już dość problemów z dostatkiem. Jeśli jesteście nowi, nie przychodźcie tutaj i nie narzekajcie na problemy z dostatkiem. Mam już ich dość. To sprawa waszej energii. Nie będziecie mieli problemów z dostatkiem, jeśli nie przyjmiecie za swoje starych koncepcji zbiorowej świadomości. A jeśli przyjęliście, skończcie z tym! To jest nasze dzisiejsze motto –po prostu skończcie z tym!
- Adamus Saint-Germain
Tł. Marta Figura




piątek, 27 marca 2020

PYTANIE 13

Obraz może zawierać: 1 osoba, siedzi, tabela i w budynku

PYTANIE 13: Jeśli my, Shaumbra, urzeczywistnimy siebie zbiorowo, czy nastąpi wówczas globalny przewrót na Ziemi? I czy wobec tego nie jest to jeden z powodów, dla których czekamy na Urzeczywistnienie, ponieważ tak wielu spośród nas – przynajmniej ja – zdecydowało się żyć nadal w tym wymiarze.

ADAMUS: To pytanie z serii tych, na których odpowiedź brzmi: „No jasne!” Tak! To znaczy, jesteście pierwszą grupą i nie potrzeba wielu więcej. Nie potrzeba wielu, no wiecie, jakichś milionów czy setek tysięcy. Urzeczywistnienie już zaczyna mieć miejsce. To coś bardzo osobistego. Za chwilę znów obejrzymy ten film, to bardzo osobisty proces. Tak naprawdę nie robicie tego razem z innymi. Po prostu jest wielu ludzi, którzy przechodzą swój własny, osobisty proces wchodzenia w Urzeczywistnienie.

I nagle wyłaniacie się, wynurzacie poprzez Owoc Róży jako motyl i nagle uświadamiacie sobie: „O rany! Pełno tu podobnych istot” – nie miliardy czy miliony, ale wielu Shaumbra, którzy pojawiają się właśnie teraz. Ma to ogromny wpływ na planetę. To właśnie nazywam cichym wpływem. Nikt wam za to nie podziękuje oprócz Wzniesionych Mistrzów. Nie otrzymacie nagrody za to, że byliście pionierami świadomości. Nie będzie o was w wiadomościach. Nie zostanie wyznaczony w kalendarzu dzień na waszą cześć. (kilka chichotów) Nie. Mogą nawet kontynuować... taak. Przykro mi, Sart. (…) Taak. Dzień Sarta, taak. Piątek,13 – go. (…)

Jest to więc w pewnym sensie dobra wiadomość, ponieważ nie sądzę, żebyście naprawdę tego chcieli. Ale możemy się spodziewać, że pojawienie się kilkuset, a może kilku tysięcy lub więcej osób, które przyzwoliły na swoje oświecenie, niebędące tak naprawdę procesem duchowym, wywrze ogromny wpływ na planetę.

Wyglądać to będzie mniej więcej tak. Wyobraźcie sobie pokój o rozmiarach tej sali całkowicie odizolowany od jakiegokolwiek światła, co sprawia, że jest w nim bardzo, bardzo, bardzo ciemno. I oto zapala się maleńka lampka wielkości jednej z tych tutaj (wskazuje na jedną z szeregu lampek zawieszonych na dekorującym scenę drzewku), które teraz nie są włączone, zapala się małe światełko. To zmienia całkowicie sytuację w pokoju. Nadal jest w nim dość ciemno, ale nagle pojawia się światło i za chwilę włączają się wszystkie lampki na drzewku, a następnie na drugim drzewku, na trzecim i piątym. Wciąż jest dużo ciemności, ale także ogromna ilość światła.

Światło nie działa przy pomocy siły. Nie próbuje niczego zmieniać w sposób agresywny. Po prostu świeci lub oświetla potencjały, których inni nigdy nie widzieli. Komuś, kto zagubił się całkowicie w łańcuchu kolejnych wcieleń, nie znajdując z niego wyjścia, kto pogrążył się w takiej ciemności, że myśli wręcz o samobójstwie, owo światło oświetli potencjał jego własnej energii. Oświetli potencjał ludzkości, gdy wejdzie ona w apogeum Czasu Maszyn. Jak wykorzystamy sztuczną inteligencję? Co stanie się z planetą w ciągu najbliższych 30 lat? Wiem, dokąd by zaszła bez tego światła i nie byłoby to dobre miejsce.

Przy bodaj ledwie co oświetlonych potencjałach... Jean, chciałbym, żebyś odszukała moje wystąpienie jakie miałem podczas Skoku Kwantowego w 2007 roku – było ono poświęcone głównie temu. Nie użyłem wówczas tych akurat słów, ale powiedziałem: „Na planecie zachodzi wiele zmian, zmian, których nawet nie jesteście świadomi”. Bez świecącego gdzieś światła można by ich użyć do spotęgowania ciemności na planecie i we wszechświecie. Tymczasem wystarczy odrobina światła, by oświetliło ono inżyniera pracującego w laboratorium w dziedzinie, na przykład, nanotechnologii, i nagle to światło uświadomi mu, że może ona być wykorzystana do bardzo korzystnych celów. Nie musi być użyta wyłącznie dla zysku lub tylko dla wojska.

Wywiera ono ogromny wpływ. Nikt nigdy nie przyjdzie do was i nie wręczy wam certyfikatu za to, co zrobiliście, ale wy będziecie wiedzieli. Będziecie wiedzieli, dlaczego zdecydowaliście się tu być i dlaczego tak naprawdę opóźnialiście swoje Urzeczywistnienie.

Tak więc poziom obecności światła – mówię o świetle, ale w istocie to świadomość – jest teraz w stanie krytycznym. To znaczy nie w stanie krytycznym jako alarmującym, ale w sensie zapotrzebowania na nie. Zbiega się z technologią, świadomością, ludzkością, a właściwie kolejnym etapem rozwoju ludzkości. Właśnie dlatego tu jesteście. Prosta sprawa. (…)
- Adamus Saint-Germain
Tł. Marta Figura

czwartek, 26 marca 2020

Konwergencja - Historyczne Przesłanie Dla Shaumbry



Nowość - w trakcie tłumaczenia To specjalne przesłanie dla Shaumbry, napisane przez Geoffrey'a i Lindę Hoppe oraz Adamusa Saint-Germaina, łączy ostatnie 20 lat pracy Karmazynowego Kręgu (Crimson Circle). Znajdujemy się w jednych z najbardziej niezwykłych okolicznościach, jakich ludzkość kiedykolwiek doświadczyła, z których najbardziej oczywistą jest pandemia wirusa koronawirusa. Ale to tylko jedna część większych zmian, które zachodzą teraz w kosmosie, zmierzając aż do naszych duchowych rodzin. Świadomość Ziemi się zmienia, Zakon Arc (Łuku) zamyka się, kosmici i inni interweniujący, wzywani są do powrotu do domu, i nawet ludzie są w domu w niespotykanej dotąd liczbie. Ma miejsce kwantowy skok dla wszystkich istot.


Nie lekceważyłbym tej zapowiedzi Adamusa, bo widzimy co się dzieje,
Stworzono nam za sprawą wirusa stan podobny do wojennego w domach.
To, że walka na górze się zakończyła, to na ziemi są ich jej poplecznicy,
Ale wiemy też, że jesteśmy tu wibracją wymieszani przed Wydarzeniem.
Czy to jest jego zapowiedź podniesienia kurtyny nikt nie ma wątpliwości,
Nas interesuje efekt ewentualnego błysku światła z centrum galaktyki ....
Podejrzewam, że będzie też różnie odbierany przez nas i zależnie od częstotliwości,
Dla jednych oślepiający dla drugich mniej widoczny, jednak zmieniający wszystko.
Najtrudniej trafić w terminy, bo my też jesteśmy w jakimś pozornym czasie liniowym,
Dzisiaj za sprawą ostrzeżenia sugerowałem wyłączenie sieci Wi-Fi i komórek telefonu.
Nie będziemy się przepraszali za próbne alarmy jako ćwiczenia,
Ale wiemy, że to bez nich nie byłoby sprawnego w kraju wojska.


Czy to już aktualne, czy nie, wszelkie prognozy słusznie nas ostrzegają,
Ale każdy z nich nie zna faktycznego czasu liniowego dla wszystkich.
Bądźmy czujni na to co ma się wydarzyć zawsze i non stop,
Nie ma innej opcji, stąd prawdopodobnie nasza kwarantanna.
Wydarzenie, błysk czy wzniesienie jest zapowiedzią dla wszystkich,
W zależności od wibracji każdy będzie do niego dostosowany osobiście!

autor blogu

wtorek, 24 marca 2020

PYTANIE 12



PYTANIE 12: Wielokrotnie na ostatnich spotkaniach poruszałeś temat hipnozy i sugerowałeś, że będzie ona wykorzystywana w większym stopniu w przyszłości. Czy mógłbyś rozwinąć ten temat? Wyjaśnij, czym tak naprawdę jest hipnoza i jak wpływa ona na naszą energię, kiedy wchodzimy w Urzeczywistnienie, żeby następnie nadal pozostać na tej planecie. Czy Mistrz zawsze wyraźnie dostrzeże jakąkolwiek formę manipulacji?

ADAMUS: Hipnoza polega na tym, że przyzwalacie wkroczyć sugestii, myśli, przekonaniu i akceptujecie je jako wasze. Tak więc z hipnozą macie do czynienia wszędzie – czy będzie to internet, telewizja czy cokolwiek innego – to epidemia. Po wejściu w Urzeczywistnienie uświadomicie sobie, co jest wasze, a co nie, co w sposób bezwarunkowy przyjęliście od, powiedzmy, rodziny, nauczycieli, telewizji czy skądś jeszcze i zaakceptowaliście. Bardzo wyraźnie zobaczycie, co jest wasze i odrzucicie wszystko inne. Będziecie świadomi wszystkich impulsów pochodzących zewsząd, ale odróżnicie co jest wasze. Sięgniecie wprost do sedna. Czasami jednak nawet Shaumbra ma z tym problem z jakiegoś powodu: „Nie wiem, co jest moje”. Otóż dowiecie się, taak. To, co wam się nie spodoba, nie będzie wasze. Wasze jest to, co wam się spodoba.

Wiecie, umysł jest bardzo interesującą rzeczą. Ma coś takiego jak klapa w podłodze czy otwarte drzwi, przez które wpuszczane jest wszystko bez rozeznania, bez pytania, bez zastanowienia: „Czy to moje?” I tak działa hipnoza. Jak wspomniałem, wykonaliśmy z Mesmerem wiele prac nad hipnozą i zaczęliśmy od zwierząt. Nawet one ulegają hipnozie, ale ludzie okazali się jeszcze bardziej podatni na hipnozę niż zwierzęta, z którymi pracowaliśmy. Przyzwalają na każdą myśl bez pytania, czy jest naprawdę ich, czy nie.

Tak więc, jako urzeczywistniona istota, będziecie bardzo świadomi tego, co wasze, a co nie. I dlatego będziecie nietolerancyjnym sukinsynem, ponieważ... (…) Naprawdę, ponieważ kategorycznie stwierdzicie: „Hej, to nie moje. Nie wmawiaj mi tego. To twoje. To wszystko twoje i ja nie będę tolerował tego, że mi to podsuwasz”. Dobrze.
- Adamus Saint-Germain
Tł. Marta Figura




poniedziałek, 23 marca 2020

PYTANIE 11



PYTANIE 11: Powiedziałeś, że możemy mieć jednocześnie cztery wcielenia.

ADAMUS: Tak.

PYTANIE 11(ciąg dalszy): Kiedy dotrzemy do naszego Urzeczy...

ADAMUS: Nie powiedziałem tego.

LINDA: Czego?

ADAMUS: Nie powiedziałem tego.

LINDA: Taak, powiedziałeś.

ADAMUS: Nie powiedziałem „cztery”, powiedziałem, że możecie mieć więcej niż jedno.

LINDA: Czytam pytanie...

ADAMUS: Ludzie źle mnie zacytowali. Taak.

LINDA: OK, źle cię zacytowali. OK.

ADAMUS: Taak, dziękuję ci.

LINDA: A zatem więcej niż jedno równocześnie.

ADAMUS: Dziękuję.

PYTANIE 11 (kontynuacja): Czy kiedy osiągniemy nasz Urzeczywistnienie, to te inne istoty również osiągną je automatycznie, nawet jeśli nie szły tą drogą?

ADAMUS: Przede wszystkim, Shaumbra, to nie jest opcja, która by was interesowała. Nie znam żadnej Shaumbry, która miałaby kilka wcieleń naraz. Powiedziałem, że w pewnym sensie taki wariant staje się modny wśród innych, tych nowych, którzy chcą mieć wiele równoczesnych wcieleń. Ale nie Shaumbra. A odpowiadając na pytanie czy przed Urzeczywistnieniem należałoby całkowicie zintegrować te wcielenia, absolutnie. Rzecz w tym, że nie można wejść w Urzeczywistnienie, jeśli jakaś inna wersja was gdzieś tam sobie wędruje. To byłoby piekło. To byłoby naprawdę dziwne, coś w rodzaju nocy zombie. „Ja się urzeczywistniłem, ale gdzieś tam jakaś moja część wciąż wędruje po Ziemi”.

Shaumbra, nie macie innych wcieleń obecnie. Niektórzy nowi próbują tego. Ja bym tego nie polecał, ale oni próbują szybkiej ścieżki. Dla mnie to po prostu dziwna ścieżka.
- Adamus Saint-Germain
Tł. Marta Figura


Obraz może zawierać: chmura, niebo, na zewnątrz i woda

Twoje ciało jest daleko ode mnie,
ale między naszymi duszami jest otwarte okno.
- Rumi ♡


niedziela, 22 marca 2020

PYTANIE 8 - 10



PYTANIE 8: Czy możesz podać nam bardzo konkretne przykłady tego, jak zmieni się nasze ciało fizyczne po Urzeczywistnieniu?

ADAMUS: Po pierwsze, osiągnie zdolność szybkiego przywracania równowagi. Obecnie zakłócenia równowagi utrzymują się w ciele przez długi czas i w końcu zamieniają się w choroby. Będziecie mogli pozbyć się ich w ciągu kilku godzin, co wcześniej zajmowało całe lata, jeśli w ogóle było możliwe. Będziecie mieć responsywny organizm biologiczny, co oznacza, że będzie on reagować szybko. Może wam się zdarzyć przeziębienie czy grypa, ale organizm zareaguje i poradzi sobie z tym bardzo, bardzo szybko. Usunie wiele starych blokad energii przodków, które powodują choroby i nie będziecie potrzebowali ośmiu godzin – a niektórzy dziewięciu godzin – na nieprzerwany sen. Parę godzin, to wszystko. Wasze ciało stanie się bardzo, bardzo responsywne i odporne. Myślę, że właściwym słowem będzie jedno słowo: responsywność.

LINDA: OK.

ADAMUS: Bo w tej chwili wasz ciało nie reaguje tak szybko. Na przykład potrzebuje, no wiecie, całej wieczności, żeby wyleczyć ranę. Tymczasem nie powinno to zająć więcej niż dwa tygodnie – wiecie, jeśli skaleczyliście się w rękę – rana powinna się goić nie dłużej niż dwa tygodnie. A w ogóle to powinna zostać zagojona w kilka godzin i do tego zmierzacie ze swoim ciałem.
- Adamus Saint-Germain
Tł. Marta Figura




PYTANIE 9: Czy w przypadku wszystkich tych, którzy cierpią na przewlekły ból lub jakąś chorobę należy przypuszczać, że kiedy wejdą w Urzeczywistnienie to tego rodzaju rzeczy w naturalny sposób znikną bez konieczności pracy nad nimi? Trudno mi przyzwolić, kiedy ciało odczuwa nieustanny ból. Może mógłbyś powiedzieć coś więcej o tym, jak się od niego uwolnić...

ADAMUS: Ależ to najlepszy czas na przyzwolenie, kiedy ciało boli, ponieważ wasze ciała was bolą. Byłbym zdziwiony, gdyby was nie bolały na tym etapie, ponieważ doświadczają one tak wielu zmian na każdym poziomie, zwłaszcza w procesie pozbywania się starego DNA, czy sposobie, w jaki neurony łączą się z waszą energią. Poprzez neurony bowiem następuje połączenie z waszym polem energii. Neurony łączą się ze światłem i teraz w całym tym procesie łączenia zachodzi zmiana. Gdybyście nie odczuwali tego wszystkiego, byłbym bardzo zaskoczony. Właściwie jestem zaskoczony, że u niektórych z was to nie przebiega jeszcze gorzej, ponieważ ma miejsce ogromna zmiana. Stąd też zapewne jest wiele pytań dotyczących bólu.

LINDA: O,taak!



ADAMUS: To najlepszy czas na przyzwolenie. Wasze ciało odczuwa ból, a wy powiadacie: „Och! Nie dam rady przyzwolić. Za bardzo mnie boli”. Nie. Przyzwólcie sobie przejść przez to. Przyzwólcie na ból. Jest z jakiegoś powodu. W zasadzie te wszystkie neurony... wiecie, tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak ból; wszystko dzieje się w umyśle. To mózg... (…) To... cóż, są bóle, ale... (…)

Wszystko dzieje się w umyśle. To neurony wysyłają swoje małe sygnały, a gdy wy przyzwalacie sobie przez to przejść, dajecie znać neuronom, że tak naprawdę ich stary sposób służenia wam nie jest już mile widziany. Przyzwólcie sobie przejść właśnie przez ból. To świetny sposób, żeby naprawdę zrozumieć przyzwolenie.

Nie opierajcie mu się. Nie odpychajcie go narzekając: „O rany! Ciało mnie boli”. Wiem, że niektórzy z was powiedzą: „Są dni, kiedy boli mnie tak bardzo, że nie daję rady przyzwalać”. Zróbcie to. Po prostu przebijcie się przez niego. I wtedy zrozumiecie przede wszystkim, że on nie był prawdziwy. To znaczy, wydawał się być prawdziwy, ale fizyczny ból nie był prawdziwy. Był w pewnym sensie wygenerowany przez mózg, a tak naprawdę nie było żadnego bólu.

I wtedy uświadomicie sobie, że, OK, wasze ciało poddawane jest teraz potężnym procesom, w związku z czym być może powinniście pamiętać, żeby od czasu do czasu wziąć po prostu porządną, długą kąpiel. Od czasu do czasu zwolnijcie trochę. Od czasu do czasu zmieńcie jadłospis. Tak wielu z was nadal stosuje dietę. Nie, nie. Tam, dokąd idziemy, nie będziecie tego robić, ponieważ wasze ciało będzie wymagać różnych rzeczy w różne dni, tak więc zaniechajcie tego.

Zaufajcie sobie i dajcie ciału przyzwolenie. Przechodzi ono ogromne zmiany. I uświadomcie sobie, że dochodzicie do takiego etapu, kiedy głębokie skaleczenia skóry, na ręce, nodze czy gdziekolwiek indziej, zagoją się w przeciągu kilku godzin. Nadal może być tam mały, czerwony ślad, ale wy już nie będziecie tacy, jak wcześniej.

Właśnie dlatego zostajecie na planecie, żeby wprowadzić te nowe rzeczy. Czy brzmi to może trochę przesadnie? Ani trochę. To naturalna reakcja waszego ciała. Nienaturalny jest stan w jakim wasze ciało znajduje się obecnie. OK. Trochę mnie poniosło. Idźmy dalej. Następne pytanie.

LINDA: Teraz wiem, dlaczego każesz mi odczytywać te pytania zamiast wysłuchiwać ich na żywo.

ADAMUS: Dlaczego?

LINDA: Są ludzie, którzy teraz by krzyczeli z powodu naprawdę silnego bólu...

ADAMUS: Skończcie z tym! (…) Nie, naprawdę. Nie. Albo w porządku, pozostańcie z tym. (…) Pozostańcie w tym bólu, jeśli chcecie, albo skończcie z nim, czyli przyzwólcie sobie na pokonanie go. Wiecie, właściwie cały ten ból to jest jeden wielki bodziec, to wielka bitwa, jaka się w was toczy, a wy narzekacie: „Dlaczego ja?”, „O, ja biedny!”, „Starzeję się!” i tak dalej. Zwyczajnie weźcie głęboki oddech i przyzwólcie sobie na wejście w ból, prosto w niego. I nie wydaje się...

LINDA: Czy to działa, gdy bolą plecy?

ADAMUS: Tak.

LINDA: Naprawdę?

ADAMUS: To najlepszy sposób.

LINDA: Naprawdę?

ADAMUS: To absolutnie...

LINDA: OK, dziękuję.

ADAMUS: ...go usunie. Albo to, albo operacja, a kiedy poddajecie się operacji lub, no wiecie, chodzicie na różnego rodzaju terapie, potwierdzacie tylko istnienie bólu i zablokowanej energii. A wtedy powstają kolejne powody do narzekania: „O, ja biedy!”, „Co się dzieje?”, „Teraz mam problemy z plecami” i tym podobnie. Przyzwólcie sobie na wejście w ten ból. Wchodzicie w sam jego środek, a to boli jak cholera, na co wy: „Och! Na nic więcej nie dam rady przyzwolić”. A kiedy bierzecie głęboki oddech i przyzwalacie, nagle ból was opuszcza i zdajecie sobie sprawę, jak wiele było zablokowanej energii zarówno tam, jak i w innych miejscach, a teraz to wszystko zostało wprawione w ruch i następuje uzdrowienie. A wy chodzicie do kręgarzy, chodzicie do terapeutów, bierzecie leki lub poddajecie się operacji. Zasadnicza przyczyna problemu jednak pozostaje – zastygła energia, zablokowana energia i przestarzałe, ludzkie koncepcje biologii.



Jeśli przyzwolicie, a oprócz przyzwolenia będziecie potrzebowali zrobić jeszcze coś innego, chcę, żebyście sobie wyobrazili lub przypomnieli magię fizycznego ciała, wszystko, co zostało weń włożone przez was i innych, kiedy przyszliście na planetę dając początek biologii. Jest w nim ten Czysty Krystaliczny Płomień, imaginalny dysk, on tam jest, tylko wy go nie widzicie. Przyzwolicie, a się pojawi.



Wiecie, może... taak, właściwie zanim zrobimy merabę – odpowiemy na jeszcze kilka pytań – ale zanim zrobimy merabę...



LINDA: Nie, mamy ich jeszcze co najmniej 200. (…)



ADAMUS: Wróćmy do tego wideo odtwarzanego na początku i wczujcie się w to, jak gąsienica zostaje wciągnięta do kokonu i jakie to jest bolesne. Chcę powiedzieć, że wyłanianie się z kokonu to okropne doświadczenie. Można nieomal poczuć ból, zwątpienie, strach i niepewność, ale to naturalny proces. Nawet jeśli gąsienica się temu opiera, to i tak się stanie, a wtedy nastąpi przejawienie. Dlatego mówię, przyzwólcie sobie na przejście przez ten ból.



Jeśli macie stare wspomnienia, traumy, widma, które was nawiedzają, dopuśćcie je do siebie. Nie uciekajcie przed nimi. Nie walczcie z nimi. Przyzwólcie na nie. To wszystko wasza energia; przestańcie udawać, że tak nie jest. To wszystko wasza energia. Przyzwalacie, by wam teraz służyła. I nie musicie tego robić za pośrednictwem fizycznej choroby, bólu i mentalnej traumy czy obłędu. Po prostu weźcie głęboki oddech i przyzwólcie: „Jestem Tym, Kim Jestem”.

- Adamus Saint-Germain

Tł. Marta Figura



PYTANIE 10: Czy można osiągnąć Urzeczywistnienie mając sztuczne części ciała i implanty?

ADAMUS: Tak. Absolutnie. A zatem, jeśli wszczepiono wam endoprotezę biodra, to nawet tę endoprotezę obejmie Urzeczywistnienie. Chcę powiedzieć, że nie wejdziecie do Klubu Wzniesionych Mistrzów oświadczając: „Jestem urzeczywistniony, ale moje biodro nie. Wybaczcie mi, proszę, jeśli zrobi coś dziwnego, ale nie jest ono urzeczywistnione, jak reszta mnie”. (…) Tak. Można, ponieważ Urzeczywistnienie w końcu nie jest sprawą fizyczną. To sprawa świadomości i energii. A więc, taak. Nie sugeruję, żebyście wstawili sobie wszelkiego rodzaju sztuczne części, ale...

LINDA: Nie, to było autentyczne pytanie.

ADAMUS: Jasne. Jasne.
- Adamus Saint-Germain
Tł. Marta Figura