środa, 31 sierpnia 2022

opowiem wam pewną historię. Ooo

Może być zdjęciem w zbliżeniu przedstawiającym 1 osoba

 ,,Jeżeli Cauldre się zgodzi, opowiem wam pewną historię. Ooo… nie chce się zgodzić… ale i tak wam opowiem... [śmiech]
Tak więc podczas naszej wyprawy do Egiptu pojawiły się te wszystkie formalności i obowiązki związane z wyjazdem, odpowiedzialność za grupę, kwestie finansowe i cała reszta… a Cauldre trochę spanikował. Nawet trochę bardzo. Zaczął mieć kłopoty z oddychaniem. Rozsypała mu się cała równowaga ciała, duszy i umysłu… i wpadł w naprawdę niezły chaos. Wielu z was zapewne doskonale wie, o czym mówię - nieraz sami tego doświadczacie.
I podobnie jak wielu z was w takiej chwili… zapomniał. Zapomniał o kwestii podstawowej… czyli żeby wziąć głęboki od-dech. To może być trudne do zrealizowania, gdy dopada was atak paniki, ale właśnie wtedy tak ważne jest, żeby o tym pamiętać. Właśnie wtedy jest to najbardziej potrzebne. Wtedy dobrze jest też trochę pośpiewać. Wydobyć z siebie trochę dźwięków, co pomoże w swobodnym przepływie energii. Bo one wtedy się blokują i dlatego ogarnia was lęk. Trzeba je PORUSZYĆ [Adamus mówi to donośnym głosem] Trzeba z powrotem WPROWADZIĆ JE W RUCH. Wiem, że trudno to zrobić, gdy akurat dopada was atak paniki, gdy ogarnia was przerażenie. Ale właśnie wtedy to jest najbardziej potrzebne.
Zatem Cauldre zapomniał, że to tylko energia. Trzeba jedynie wziąć z tym oddech. To prawdopodobnie ostatnia rzecz, na którą macie ochotę, gdy wokół was szaleje tornado, gdy jesteście zestresowani i spanikowani, ale właśnie wtedy trzeba wziąć głęboki oddech. WZIĄĆ Z TYM ODDECH.
Więc musiałem delikatnie klepnąć Cauldre'a po ramieniu [śmiech, gdy Adamus zaczął kimś porządnie tarmosić] i mówię mu - Oddychaj chłopie. Oddychaj! Wiem, że w takich chwilach reagujecie nawykowo i próbujecie odepchnąć od siebie wszystko, co powoduje traumatyczne przeżycia. Starać się to zignorować, albo się tego pozbyć. Tymczasem trzeba zrobić coś wręcz przeciwnego – WCHŁONĄĆ TO W SIEBIE WRAZ Z ODDECHEM... Ha! A to może zaboleć na początku. W pierwszej chwili to może być emocjonalnie lub fizycznie bolesne. Dlatego ostatnią rzeczą, na którą macie ochotę, jest wchłonięcie tego w siebie, co nie zmienia faktu, że to najlepsza rzecz, jaką możecie wtedy zrobić. Wchłońcie to w siebie wraz z oddechem. Tak, cały ten chaos i całą tę traumę. Wchłońcie to w siebie. To wcale nie znaczy, że w ten sposób aprobujemy czy potulnie akceptujemy wszystko, co się wydarza. To po prostu oznacza, że zdajemy sobie sprawę, że to tylko energia. Że to tylko energia.
A zatem ODDYCHAJCIE - to jest zresztą doskonałe rozwiązanie w każdej kwestii, bo w rezultacie w ten sposób się od niej uwalniacie. Dociera do was, że sami możecie ją przetransmutować… zalchemizować. Tak naprawdę nawet nie trzeba o tym specjalnie myśleć. W takiej chwili wystarczy tylko zdać sobie sprawę, że ta energia będzie wam od tej pory służyć…"
- Adamus Saint-Germain ,,Wszystko jest dobrze w całym stworzeniu 1”

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz